sadownictwo sady karłowe
Towarzystwo Rozwoju Sadów Karłowych sady karłowe Towarzystwo Rozwoju Sadów Karłowych
TRSK Strona główna O nas Aktualności Statut Stowarzyszenia Zarząd Galeria zdjęć Kontakt
TRSK


Konferencja sadownicza

W dniu 16 grudnia br. odbyła się międzynarodowa konferencja na temat: „Handel owocami w Polsce i Austrii, teraz i w przyszłości”, w której uczestniczyło około 600 osób, a której współorganizatorem było Towarzystwo Rozwoju Sadów Karłowych.

Po raz pierwszy szeroko i w merytoryczny sposób omówiono handel owocami w Polsce i Austrii. Przedstawione problemy wzbudziły duże zainteresowanie nie tylko u uczestników konferencji. Jednym z wniosków było powtórzenie tego typu konferencji w naszym kraju.

Najwięcej uwagi poświęcono handlowi owocami deserowymi, produkowanymi w kraju, gdzie i na jakich warunkach są udostępniane konsumentom. Dużo uwagi poświęcono roli supermarketów w handlu owocami, zwłaszcza jabłkami. W Austrii jeszcze kilka lat temu udział supermarketów w sprzedaży jabłek wynosił około 50%, teraz ponad 90%. Bardzo często oferowane ceny producentom są poniżej kosztów produkcji. Duże są wymagania i różne dodatkowe opłaty. Z tego powodu zmniejszyła się liczba gospodarstw sadowniczych o około 30%. Podobnie jest w innych krajach, gdzie wysoki jest udział supermarketów w handlu owocami, głównie jabłkami.

Szacuję, że na razie w naszym kraju udział supermarketów w handlu jabłkami wynosi około 30%. Pozostałą część jabłek sprzedaje się na bazarach, straganach osiedlowych, małych sklepach i rynkach hurtowych. Na razie, dla dobra naszych producentów, udział handlu w supermarketach nie powinien przekroczyć 40%. Winno się utrzymać, a nawet wspierać, handel na targowiskach czy w małych sklepach.

Spada spożycie owoców produkowanych w kraju, zwłaszcza jabłek deserowych, z 22 do 15 kg. Jest kilka przyczyn, podstawowa to niska jakość jabłek i brak promocji. Tylko duże zrzeszenia producentów mogą być partnerami dla dużych odbiorców owoców w kraju i zagranicą. Tylko one mają szansę na sprostanie rosnącej konkurencji na europejskim rynku owocowym.

W oparciu o opinie przedstawione na tej konferencji przez eksporterów jabłek można wnioskować, że bardzo trudny będzie eksport jabłek do krajów wschodniej Europy, zwłaszcza do Rosji. A musimy z kraju wyeksportować około 500 tys. ton, aby sprzedać wszystkie jabłka. To może być bardzo trudne. Dlatego radzę już sprzedawać jabłka przy cenie 0,6-0,75 zł/kg odmian Jonagold, Cortland, Lobo czy Jonatan i Mc Intosh, a 0,8-1,0 zł/kg odmian Gala i Golden Delicious. Niezależnie od odmiany owoce muszą być wysokiej jakości.

W naszym Towarzystwie są do nabycia jeszcze materiały konferencyjne w cenie 10 zł za egz. Możemy wysłać za zaliczeniem pocztowym.

Przy tej okazji Zarząd Towarzystwa Rozwoju Sadów Karłowych przesyła wszystkim sadownikom najlepsze życzenia Świąteczne i Noworoczne, przede wszystkim zdrowia i pomyślności, sprzedania wszystkich jabłek po opłacalnych cenach, a w nadchodzącym roku normalnych plonów i jak najmniej problemów w produkcji i dystrybucji owoców.

     Lublin, grudzień 2009 r.     Prof. dr hab. Eberhard Makosz  



Uroczystość jubileuszowa - 20 lat Towarzystwa Rozwoju Sadów Karłowych

Uroczystości jubileuszowe odbyły się w dniu 21 listopada 2009 roku w Warszawie. Zaczęły się do Mszy Świętej w kościele pod wezwaniem Św. Katarzyny w intencji polskich sadowników, podczas której poświęcono sztandar Towarzystwa ufundowany przez 20 członków Towarzystwa.

Posiedzenie w Auli Kryształowej SGGW w Warszawie na Ursynowie zaczęło się od przekazania sztandaru Zarządowi Towarzystwa. Przewodniczący w streszczonej formie przedstawił działalność Towarzystwa w latach 1989-2009. Towarzystwo wspólnie z nauką sadowniczą i innymi organizacjami i instytucjami pracowało nad unowocześnianiem polskiego sadownictwa. Towarzystwo jako pierwsze wdrażało wówczas nowoczesny typ sadów jabłoniowych (na podkładce M9, 3000-4000 drzew na hektarze), śliwowych i czereśniowych oraz wrzecionową koronę drzew. Miało to istotny wpływ na wielkość i opłacalność produkcji owoców. W tym 20-leciu produkcja jabłek w Polsce wzrosła z 1,5 do 3,0 mln ton. Tak duży wzrost w tak krótkim czasie zanotowano tylko w Chinach. Od około 5 lat w Polsce jest kilkanaście gospodarstw produkujących owoce na najwyższym, światowym poziomie, w tym najwięcej członków Towarzystwa.

Ciągle śledzono zachodzące zmiany w światowym, sadownictwie, o czym na bieżąco informowano przede wszystkim członków Towarzystwa. Corocznie organizowano wyjazdy szkoleniowe, najpierw do krajowe europejskich, a od 2000 roku na inne kontynenty do następujących krajów: Chile, RPA, Chiny, Australia i Nowa Zelandia, USA, Indie i Japonia. Od 1989 roku corocznie organizowano międzynarodowe seminaria sadownicze w Limanowej a od 1995 roku międzynarodowe konferencje w Lublinie oraz sierpniowe spotkania w gospodarstwach członków Towarzystwa. Członkowie Towarzystwa otrzymują corocznie 5-7 listów informujących o ważnych problemach w polskim i światowym sadownictwie. Opracowano i wydano 2 książki i 9 broszur o tematyce sadowniczej, a z okazji jubileuszu specjalną publikację o 20-letniej działalności Towarzystwa.

Towarzystwo jest członkiem dwóch prestiżowych sadowniczych organizacji międzynarodowych: WAPA (Światowe Stowarzyszenie Producentów Jabłek i Gruszek) i IFTA (Międzynarodowe Stowarzyszenie Drzew Owocowych). Jest członkiem Rady Gospodarki Żywnościowej w Warszawie.

Minister Rolnictwa i Rozwoju Wsi przyznał odznakę „Zasłużony dla Rolnictwa” 9 członkom Towarzystwa, którą wręczono podczas uroczystego posiedzenia.

Listy gratulacyjne z okazji jubileuszu przysłali: Minister Rolnictwa i Rozwoju Wsi, Władze Uniwersytetu Przyrodniczego w Lublinie, Dyrekcja Instytutu Sadownictwa i Kwiaciarstwa w Skierniewicach, Związek Sadowników RP, Związek Polskich Sadowników, Towarzystwo Przyjaciół Instytutu Sadownictwa i Kwiaciarstwa w Skierniewicach, Plantpress Sp. z o.o. - Piotr Loska, oraz Krajowa Unia Producentów Soków w Warszawie. Ustne gratulacje przekazali prezesi Polskiego Związku Ogrodniczego w Łodzi i Stowarzyszenia Polskich Szkółkarzy w Skierniewicach.

W dyskusji szczególna uwagę zwrócono na przyszłość Towarzystwa. W jakim kierunku działać, aby nadal wpływało na rozwój gospodarstw członków i całego polskiego sadownictwa. Na razie nie ma potrzeby „rewolucyjnych” zmian w technologii produkcji owoców, doborze odmian czy w typach sadów. Jeśli pojawią się nowe rozwiązania w światowym sadownictwie, będą wdrażane co najmniej u członków Towarzystwa. ”Rewolucyjne” zmiany są potrzebne w dystrybucji owoców. Trzeba poznać nowe warunki rynkowe, szukać nowych rynków zbytu, nowych atrakcyjnych odmian, oraz sposobów podwyższających opłacalność produkcji owoców. Tym problemom chcemy poświęcić najwięcej czasu w najbliższych latach. Dużo czasu chcemy także poświecić młodym sadownikom, członkom Towarzystwa.

Osoby zainteresowane jubileuszową publikacją mogą ją nabyć w Towarzystwie lub zamówić w cenie 10 zł (za zaliczeniem pocztowym). Można się także wpisać na listę członków Towarzystwa. Roczna składka wynosi 200 zł plus wpisowe 10 zł.

     Lublin, 2009-12-01     Prof. dr hab. Eberhard Makosz  



Konferencja w Lublinie

Nawiązując do informacji z dnia 12 października dot. Międzynarodowej konferencji sadowniczej, która się odbędzie w dniu 16 grudnia br. na Uniwersytecie Przyrodniczym w Lublinie na temat: „Handel owocami w Polsce i Austrii, teraz i w przyszłości” informujemy, że bezpłatny będzie wstęp i materiały konferencyjne oraz przewóz autokarem co najmniej 20 osób do Lublina i z powrotem. Płatny będzie tylko posiłek oraz cieple napoje w wysokości 20 zł od osoby.

Głównym celem konferencji jest przedstawienie różnic między cenami skupu i detalicznymi. Teraz o cenie skupu bardziej decydują ceny detaliczne niż koszty produkcji. Jakie są drogi (kanały dystrybucji) owoców od producenta do konsumenta oraz jakie mają znaczenie dla producenta owoców. Jakich się spodziewać zmian w najbliższej przyszłości. Odpowiedź na to ważne pytanie ułatwi znajomość form handlu owocami w Austrii. Jak tam jest teraz, za kilka lat będzie w Polsce. Rośnie rola grup i organizacji producentów w zbycie owoców oraz supermarketów w ich sprzedaży. Co trzeba zmienić, aby producent mógł korzystniej sprzedać swoje owoce. Sporo miejsca chcemy poświęcić sytuacji na europejskim rynku jabłek, w tym szczególnie w Rosji. Szczegółowy program podamy w późniejszym terminie.

Do 30 listopada proponujemy zgłoszenie grup, które chcą skorzystać z bezpłatnego przewozu autokarem, na adres: zenku@o2.pl lub faxem 81 524 71 05 .

     Lublin, 2009-11-06     Prof. dr hab. Eberhard Makosz  



20 lat działalności Towarzystwa Rozwoju Sadów Karłowych

Jesienią 1989 roku grupa sadowników z rejonu Grójca doszła do wniosku, że w naszym kraju trzeba zmienić typ sadu jabłoniowego. Trzeba rozpocząć zakładanie sadów z drzew na karłowych podkładkach. W tym celu powołano organizację pod nazwą: Towarzystwo Rozwoju Sadów Karłowych, która nieprzerwanie działa przez 20 lat. Po tym okresie działalności można stwierdzić, że cel został osiągnięty. Dziś mamy inne sady i inne technologie produkcji nie tylko jabłek. Mamy wiele gospodarstw, w których produkcja jabłek jest na najwyższym, światowym poziomie.

W dniu 21 listopada br. (sobota) w auli Kryształowej SGGW Warszawa – Ursynów organizujemy jubileuszowe posiedzenie Towarzystwa. Uroczystości jubileuszowe rozpoczną się o godzinie 10.00 mszą świętą w kościele p.w. Św. Katarzyny (ul. Fosa 17, Ursynów), podczas której zostanie poświęcony sztandar Towarzystwa. Posiedzenie w auli Kryształowej rozpocznie się o godz. 11.00, a zakończy około godz. 15.00.

Bardzo serdecznie zapraszamy wszystkich członków i sympatyków Towarzystwa na nasze jubileuszowe spotkanie, na którym się przedstawi działalność i wspomnienia z życia Towarzystwa. Zgłoszenia uczestnictwa prosimy kierować na adres Towarzystwa najpóźniej do 1 listopada br. problemy krajowego sadownictwa, wykazuje dużą troskę o nasze sadownictwo i gotowość do rozpatrywania i rozwiązania problemów, za co bardzo dziękujemy.

     Lublin, 2009-10-12     Zarząd Towarzystwa Rozwoju Sadów Karłowych  



U Pana Ministra

W dniu 28 września br. Minister Rolnictwa i Rozwoju Wsi, Pan Marek Sawicki przyjął czterech członków Zarządu Towarzystwa Rozwoju Sadów Karłowych: Włodzimierza Berezińskiego, Zbigniewa Chołyka, Eberharda Makosza i Ryszarda Woźniaka. Omawiano następujące problemy.

Około 50 000 gospodarstw produkujących przemysłowe owoce wiśni i truskawki, na skutek niskich cen skupu (poniżej kosztów produkcji) w latach 2008 i 2009 jest w bardzo trudnej sytuacji finansowej. Są na skraju bankructwa. Stracili około 130 mln złotych. Co mają robić w najbliższych latach. Czy mogą liczyć na jakąkolwiek pomoc Pan Minister obiecał, że rozpatrzy ten trudny problem.

Jakie są potrzebne informacje do właściwego rozwoju naszego sadownictwa od resortu rolnictwa: strategia rozwoju sadownictwa w najbliższych latach, bilans produkcji owoców, o nadprodukcji owoców w Polsce oraz jakie są podejmowane działania systemowe dla rozwoju krajowego sadownictwa. Zostanie powołany zespół fachowców, który opracuje analizy tych problemów i sposoby ich rozwiązania.

Dyskutowano nad sytuacją na rynku jabłek. Niskie są ceny jabłek, zarówno przemysłowych, jak i deserowych. Nie wiadomo, jakie będą wielkości eksportu jabłek deserowych do Rosji. Także, zdaniem pana Ministra, zakłady produkujące koncentrat jabłkowy winne podnieść ceny skupu do poziomu 0,25 zł/kg.

Omawiano formy współpracy między producentami owoców i zakładami przetwórstwa owocowego.

Przedyskutowano niektóre obowiązujące przepisy, utrudniające działalność grup producenckich. Pan Minister podjął natychmiastową decyzję o ich zmianie.

Było to ważne spotkanie. Pan Minister z wielką uwagą wysłuchał naszych uwag i propozycji. Udzielał nam konkretnych odpowiedzi i obiecał, że szczegółowo rozpatrzy nasze propozycje i udzieli odpowiedzi na postawione pytania.

Przekonaliśmy się, że Pan Minister bardzo dobrze zna problemy krajowego sadownictwa, wykazuje dużą troskę o nasze sadownictwo i gotowość do rozpatrywania i rozwiązania problemów, za co bardzo dziękujemy.

     Lublin, 2009-10-01                                                                                                         Prof. dr hab. Eberhard Makosz  



Pytania do producentów koncentratu jabłkowego

W dniu 21 września wysłałem poniższą informację do sześciu dużych producentów koncentratu jabłkowego, w tym do trzech działających w oparciu o kapitał zagraniczny i do trzech działających w oparciu o kapitał polski. Do tej pory nie otrzymałem jeszcze żadnej odpowiedzi.

Zapowiada się bardzo trudny sezon zbytu jabłek deserowych i przemysłowych. Jak na razie niewielki jest popyt na jabłka deserowe i niskie ceny skupu przemysłowych jabłek. Tak jest we wszystkich krajach Unii Europejskiej.

W naszym kraju przewiduje się niższe zbiory jabłek przemysłowych, w porównaniu z rokiem ubiegłym o około 800 tys. ton. Podobne mogą być zbiory jabłek deserowych. W związku z tym namawiam producentów jabłek deserowych, aby nie przechowywali jabłek gorszej jakości w chłodniach, zwłaszcza z kontrolowaną atmosferą. Lepiej sprzedać te jabłka już jesienią, np. jako przemysłowe do zakładów przetwórczych. Sądzę, że wielu producentów chętnie to uczyni, jeśli cena wyniesie 0,23 – 0,25 zł/kg.

Uprzejmie zapytuję, czy Wasz i inne duże zakłady przerabiające jabłka na koncentrat mogą zapłacić taką cenę za deserowe jabłka gorszej jakości. Gdyby to było możliwe, ustabilizowałby się rynek jabłek w Polsce, a producenci podtrzymaliby produkcję jabłek przemysłowych. Stabilizacja rynku jabłek winna leżeć w interesie zarówno producentów, jak i przetwórców jabłek. Istnieje wielka obawa, że jeśli cena skupu nie przekroczy 0,20 zł/.kg, wielu producentów zdecyduje się na ograniczenie, a nawet zaniechanie produkcji jabłek przemysłowych. Sądzę, że cena 0,23 – 0,25 zł/kg nie jest zbyt wysoka dla przetwórców. Przy takiej cenie skupu jabłek i cenie koncentratu jabłkowego na poziomie 0,70 euro/kg oraz kursie złotówki około 4 euro, opłacalna jest produkcja koncentratu jabłkowego. Cena jabłek w wysokości 0,23 – 0,25 zł/kg pokrywa tylko bezpośrednie koszty produkcji. Przypuszczam, że cena zbytu 0,70 euro/kg koncentratu może być osiągalna do końca tego roku. W tej chwili w Chinach cena koncentratu waha się od 0,7 – 0,9 euro/kg. Jeśli zakłady będą mogły, lub chciały, zapłacić za dobry surowiec 0,23 – 0,25 zł/kg, producenci jabłek byliby zadowoleni. Chętniej będą współpracowali z zakładami przetwórczymi i nie będą ograniczali produkcji jabłek przemysłowych.

Z góry dziękuję za możliwie szybką odpowiedź, zwłaszcza pozytywną. A może zakłady mają swoje warunki przy zakupie jabłek przesmykowych. Proszę o ich podanie, a wtedy przedyskutuję je z producentami jabłek oraz organizacjami sadowniczymi i przetwórczymi.

     Lublin, 2009-10-01                                                                                                         Prof. dr hab. Eberhard Makosz  



Aktualne ceny jabłek przemysłowych

Od dwóch tygodni nie zanotowano istotnych zmian w cenach skupu jabłek przemysłowych w krajach Unii Europejskiej i Serbii. Ustabilizowały się na poziomie około 4 eurocentów, a w Polsce od 0,15 do 0,18 zł/kg jabłek. W Chinach cena 1 kg jabłek przemysłowych waha się od 0,05 do 0,09 USD.

Nadal mam wątpliwości, że tylko duże zapasy koncentratu jabłkowego na świecie (około 700 tys. ton) mają zasadniczy wpływ na tak niskie ceny jabłek na tak dużym obszarze Europy. Podtrzymuję swój wcześniej wyrażony pogląd, że duże koncerny produkujące koncentrat ustaliły tak niski poziom cen skupu jabłek. Dlaczego – można się tylko domyślać. Czy ekonomicznie uzasadnione są oferty bardzo niskich cen zbytu koncentratu, około 0,55 euro/kg? Tymczasem w Chinach cena waha się od 0,80 – 1,10 USD/kg. Jest to możliwe przy wysokiej produkcji jabłek. Wtedy korzysta kupujący, a traci produkujący. Kupujący dyktuje ceny. Te zasadę podsuwam pod rozwagę osobom, które twierdzą, że w Polsce nie ma nadmiaru podstawowych gatunków owoców.

Cena skupu jabłek przemysłowych poniżej 0,15 zł/kg nie pokrywa kosztu ich zbioru i dostawy do odbiorców. Czy przy takiej cenie warto zbierać i dostarczać jabłka do punktów skupu czy zakładów przetwórczych? Moim zdaniem się nie opłaca, i dlatego zachęcam producentów do wstrzymania dostaw jabłek przy cenie poniżej 0,15 zł/kg. Wiem, że wielu producentów, nie tylko jabłek, jest w bardzo trudnej sytuacji finansowej. Zmusza ich do zbytu jabłek nawet przy tak niskiej cenie skupu. Dotyczy to głównie małych gospodarstw z niską produkcją jabłek na tzw. drzewach przydomowych, produkujących owoce przemysłowe. Inaczej będzie kalkulował producent z wysoką produkcją towarową, który wynajmuje pracowników m.in. do zbioru jabłek, tym bardziej, że jesienią tego roku zapowiadają się problemy ze zbytem jabłek deserowych po opłacalnych cenach.

Wstrzymanie dostaw jabłek przy niskich cenach skupu winno być sygnałem dla zakładów przetwórczych. Wielu producentów nie będzie już dostarczało owoców, kiedy cena skupu pokrywa tylko koszty zbioru owoców. Warto podkreślić, że tak chce postąpić wielu zachodnioeuropejskich producentów jabłek w tym roku. Czekają, co zrobią polscy producenci jabłek. Wstrzymanie dostaw jest jedyną szansą na wyższe ceny jabłek przemysłowych.

Jak przedstawia się cena skupu jabłek a opłacalność produkcji koncentratu jabłkowego? Przy cenie koncentratu nawet tylko 0,55 euro/kg i kursie złotówki powyżej 4,00 zł/euro, cena skupu jabłek po około 0,15 zł/kg zapewnia opłacalną produkcję koncentratu, a producentowi przy cenie co najmniej 0,30 zł/kg.

Sądzę, że wzrosną ceny koncentratu jabłkowego, a wtedy także ceny skupu jabłek przemysłowych, co najmniej do poziomu 0,20, a na tzw. rampie od 0,22 – 0,25 zł/kg. Wtedy bardziej się opłaci zbiór i dostawa jabłek do zakładów przetwórczych.

Chciałbym jeszcze dodać, że jestem w ciągłym kontakcie z europejskimi organizacjami producenckimi i handlowymi, skąd otrzymuję informacje m.in. o cenach skupu owoców oraz sytuacji na rynku świeżych i przetworzonych owoców. Na bieżąco będę zamieszczał informacje na stronie internetowej www.trsk.pl

     Lublin, 2009-09-13                                                                                                         Prof. dr hab. Eberhard Makosz  



Czy karczować drzewa wiśni; Dziwna sytuacja na europejskim rynku jabłek przemysłowych; Kto jest winien

W polskim sadownictwie są coraz trudniejsze warunki, zwłaszcza ekonomiczne. Skłoniło mnie to do przedstawienia moich poglądów w trzech następujących problemach. Byłbym bardzo wdzięczny za uwagi, najlepiej pocztą elektroniczną emakosz@o2.pl lub zenobia.kucia@up.lublin.pl, ale z podpisami. Anonimów nie czytam.

Czy karczować drzewa wiśni

W latach 2008 i 2009, przy produkcji około 200 tys. ton owoców wiśni, były niskie ceny i problemy z ich zbytem. Wcześniej informowałem, ze w tym roku niskie były ceny wiśni w Niemczech, w Serbii i na Węgrzech, poniżej kosztów produkcji. Główny powód to nadprodukcja owoców. Z tym zgadza się już coraz więcej osób w naszym kraju. Podaż świeżych, a zwłaszcza przetworzonych owoców, przewyższa popyt, jak na razie w całej Europie. Moim zdaniem, jeśli produkcja owoców się zmniejszy o około 50 tys. ton, wtedy można będzie sprzedawać po opłacalnych cenach skupu. Jeszcze jest grupa fachowców i dzialaczy w kraju, którzy uważają, że trzeba utrzymać produkcję na poziomie 200 tys. ton. Byłbym bardzo wdzięczny za Waszą opinię na ten temat. Przy produkcji około 150 tys. ton nadal będziemy największym producentem wiśni w Unii Europejskiej i Serbii. Nie grozi nam napływ wiśni do Polski z innych krajów, czego się obawia wiele osób. Obawiam się, że jeśli nadal będą tak niskie ceny skupu, duża grupa producentów wykarczuje drzewa na dużej powierzchni. Wtedy produkcja może być poniżej 150 tys. ton, a to byłoby niekorzystne w naszym kraju.

Produkcję najłatwiej ograniczyć przez zmniejszenie liczby drzew. Moim zdaniem warto wykarczować kilkanaście tysięcy drzew, głównie niskoprodukcyjnych. Na wykarczowanie takiej liczby drzew potrzebna jest dotacja rządowa lub z Unii Europejskiej. Proponuję opracowanie stosownego wniosku przez nasz resort rolnictwa. Taki wniosek do Unii Europejskiej już przygotowują Węgrzy. Oba takie wnioski chcą poprzeć Niemcy i Duńczycy w Komisji Europejskiej. Jednym z warunków realizacji programu karczowania drzew, to zobowiązanie, że w tym miejscu już nigdy nie będzie się ponownie uprawiało wiśni. Wobec braku jednomyślności, nie wiem, czy taki wniosek zostanie przez Polskę wysłany do Komisji Europejskiej. A może rzeczywiście wystarczy przeczekać trudny okres i czekać na lepsze czasy. A może ten problem sam się rozwiąże, przez naturalne zmniejszenie liczby drzew niekorzystną pogodą, itp. Tak uważa wiele osób. Jakie jest Wasze zdanie na ten temat.

Problem nadmiaru owoców wiśni to nie tylko karczowanie drzew. Jest jeszcze kilka innych możliwości, ale o tym w późniejszym czasie.

Dziwna sytuacja na europejskim rynku jabłek przemysłowych

W początkach września br. cena skupu 1 kg jabłek przemysłowych w całej Unii Europejskiej i Serbii wahała się od 3,5 do 4,5 eurocentów. Tak niskiej ceny jeszcze nigdy nie było w tych krajach. Inny, do tej pory nie notowany fakt, to jednolite ceny we wszystkich krajach. Świadczy to o porozumieniu się co do poziomu cen, zwłaszcza dużych koncernów produkujących koncentrat jabłkowy. Za główną przyczynę podaje się nadprodukcję i duże zapasy koncentratu jabłkowego. W związku z tym należałoby ograniczyć produkcję koncentratu, tym bardziej, iż spada jego spożycie. Jak długo chce się utrzymać opłacalność produkcji koncentratu przez drastyczne obniżanie cen surowca, czyli jabłek. O ile mi wiadomo, zrozumiały to już Chiny, główny konkurent, ograniczając produkcję koncentratu.

W Polsce cena skupu jabłek przemysłowych waha się teraz od 0,14 do 0,18 zł/kg. Przy cenie 0,14 zł/kg pokrywa się zaledwie koszty zbioru i dostawy jabłek do odbiorcy. Jak do tej pory już drugi rok z rzędu nieopłacalne są ceny skupu jabłek przemysłowych. Jakie jest, moim zdaniem, wyjście z tej trudnej sytuacji dla producentów jabłek? Pierwsze to ograniczenie produkcji jabłek przemysłowych w ogóle, np. do poziomu około 1 mln ton (w zeszłym sezonie 2 mln ton), zaś w tym roku wstrzymanie dostaw, kiedy cena skupu będzie poniżej 0,15 zł/kg. Taką propozycję przedstawiłem sadownikom na zebraniu w dniu 30 sierpnia br., którą poparło wielu członków Towarzystwa Rozwoju Sadów Karłowych. Zwróciłem się z zapytaniem do innych organizacji sadowniczych, czy są podobnego zdania. Na razie bez odpowiedzi. Jestem przekonany o tym, że jeżeli duża grupa producentów jabłek wstrzyma dostawy, wzrośnie cena skupu. Decyzja należy do sadowników.

Kto jest winien

Wielu polskich sadowników ma poważne problemy ekonomiczne, głównie z powodu bardzo niskiej opłacalności produkcji owocow. Szacuję, że na około 400 tysięcy gospodarstw produkujących owoce, w około 200 tysiącach produkcja owoców pokrywa własne potrzeby. W następnych 100 tysiącach gospodarstw z nieco większą produkcją, dochody są ważnym dodatkowym źródłem wpływów. W tych gospodarstwach produkcja nie jest wcale lub ledwo opłacalna. Te gospodarstwa są w najtrudniejszej sytuacji.

Kto jest temu winien? Powodów jest wiele. Za najważniejszy uważam nadprodukcję i spadek spożycia owoców i to prawie na całym świecie. Skutki nadprodukcji dotknęły tę grupę gospodarstw nie z ich winy. W związku z tym za bardzo pilne uważam wysłanie stosownej informacji do Komisji Europejskiej przez nasz resort rolnictwa. Zwrócić się z propozycją okresowej pomocy dla tych gospodarstw. Są one w podobnej sytuacji, jak zwolnieni pracownicy z wielu zakładów, otrzymujący pomoc w różnej formie. Także tym sadownikom, którzy utracili dochody nie ze swojej winy, warto udzielić pomocy na szukanie innych źródeł dochodów. Trzeba jeszcze podkreślić, że przy nadprodukcji owoców tracą wszyscy producenci, zarówno owoców jak i przetworów owocowych. Wtedy odbiorcy dyktują ceny skupu. Odwrotnie będzie, jeśli utrzyma się równowagę rynkową, czyli podaż pokrywa potrzeby.

Wielu producentów za nieopłacalną produkcję owoców winą obarcza zakłady przetwórcze. Tego poglądu nie popieram. Wiele zakładów przetwórstwa owocowego, oparta o kapitał krajowy, ma także poważne problemy ekonomiczne. Niskie ceny skupu owoców przemysłowych są jednym z problemów w produkcji owoców w naszym kraju.

Polski rząd, a zwłaszcza Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi winno, choćby tylko w przybliżeniu, określić poziom produkcji owoców równoważący rynek. Jaką może zapewnić pomoc, aby produkcja była opłacalna. Formy pomocy są różne, w tym także ze źródeł Unii Europejskiej, np. dotacje, dogodne kredyty czy poręczenia na skup owoców.

Wiele też muszą zmienić sami sadownicy. Produkcję owoców trzeba dostosować do potrzeb rynku. Nie można w oparciu o chwilowe wysokie ceny przystąpić do zakładania sadów czy plantacji na dużych powierzchniach, zwłaszcza w nieodpowiednich miejscach lub przez osoby z niskimi kwalifikacjami zawodowymi. Trzeba wreszcie istotnie ograniczyć „polsko-polską” konkurencję stosowaną przez wielu producentów świeżych i przetworzonych owoców w kraju i zagranicą.

Jeszcze nie nauczyliśmy się „mówić jednym głosem”. Jest to trudne zadanie po wielu różnych zmianach w gospodarce krajowej w ostatnich 20 latach. Tą trudność potęguje wielka i rozdrobniona produkcja owoców. Jak przy dużych różnicach poglądów producentów i działaczy, uzyskać pomoc od naszego rządu czy Komisji Europejskiej.

Uderzmy się tez w przysłowiową pierś. Nie szukajmy już winnych, a wspólnie rozwiązujmy trudne problemy. Jestem optymistą, wiele możemy zmienić własnymi siłami, ale także przy pomocy naszego rządu i Komisji Europejskiej. Mój optymizm opieram o korzystne zmiany, jakie się dokonały w ostatnich 20 latach w naszym sadownictwie.

     Lublin, 2009-09-05                                                                                                         Prof. dr hab. Eberhard Makosz  



Prognosfruit 2009

W dniach 7 i 8 sierpnia odbył się XXXIII kongres Prognosfruit, tym razem w Maastricht (Holandia), na którym przedstawiono prognozę zbiorów jabłek i gruszek w 2009 roku.

Dla 21 krajów Unii Europejskiej prognoza zbiorów jabłek wynosi 10,7 mln, o 7% mniej niż w 2008 roku, a gruszek (dla 18 krajów) 2,5 mln ton, więcej o 16%. W Polsce przewiduje się zbiory jabłek na poziomie 2,6 mln ton (3,2 mln ton w zeszłym roku), a gruszek 85 tys. ton (wzrost o 16%). Od 25 lat coroczne prognozy zbiorów jabłek i gruszek, nie tylko w Polsce, opracowuje niżej podpisany.

W porównaniu z rokiem 2008, w 2009 zbiory jabłek powyżej 10% przewiduje się tylko w Słowacji (14%), natomiast poniżej 10% w Łotwie (-26%), na Litwie i w Polsce (po –19%), Hiszpanii (-15%), na Węgrzech (-12%) i w Czechach także (-10%). Niższe zbiory jabłek przewiduje się także w Chinach (-10%) i Chorwacji (-10%), a wyższe w Mołdawii (33%), Rosji (7%), w Ukrainie (6%) i Białorusi (4%).

Wyższe zbiory gruszek prognozuje się w Holandii (81%), Belgii (65%), Francji (23%), Polsce (16%), Niemczech (11%) i we Włoszech (8%). W tych 6 krajach, głównych producentów gruszek, produkcja będzie wyższa o około 390 tys. ton. Przewiduje się problemy w zbycie gruszek po opłacalnych cenach. Trudny może być sezon w zbycie jabłek, zarówno deserowych, jak i przemysłowych. W niektórych krajach do połowy sierpnia były jabłka z zeszłorocznych zbiorów. Duże też są zapasy koncentratu jabłkowego.

Na tegorocznym kongresie i konferencji WAPA Towarzystwo Rozwoju Sadów Karłowych było reprezentowane przez Barbarę Lipnicką, Andrzeja Soskę i Dominika Woźniaka. Oprócz tych osób w kongresie wzięło udział jeszcze 9 osób z Polski. Organizatorem wyjazdu na kongres był redaktor Tomasz Werner.

     Lublin, 2009-08-25                                                                                                         Prof. dr hab. Eberhard Makosz

 



W kraju kwitnącej wiśni

W dniach od 31 lipca do 14 sierpnia, 32-osobowa grupa polskich sadowników, szkółkarzy i przedsiębiorców przebywała w Japonii. Zapoznawaliśmy się z historią i bogatymi zabytkami kultury tego kraju. Dwa dni poświęciliśmy sadom jabłoniowym i problemom produkcji jabłek w Japonii.

W latach 1960-1994 produkcja jabłek wynosiła 1 mln, obecnie 800 tys. ton (około 6 kg/mieszkańca) na powierzchni 40 tys. hektarów. Średnia powierzchnia sadu wynosi 0,6 ha. Zmienia się typ sadu jabłoniowego. Jeszcze 15 lat temu dominował tradycyjny typ z dużymi drzewami z płaską (poziomą) koroną, około 200 na hektarze. Teraz zdecydowanie przeważają sady na półkarłowych podkładkach ze stożkową koroną z rozstawą 4,0 x 2,5 i 5,0 x 2,5 m. W nowych nasadzeniach najwięcej drzew jest na podkładce M9. Japończycy modernizują swoje sady jabłoniowe. Dziś robią to tak, jak my 15 lat temu. Także Japończycy docenili małe drzewa na podkładce M9. Z odmian pierwsze miejsce zajmują: Fuji (45%) i Tsugaru (15%). Do uprawy wchodzą nowe, japońskie odmiany, jak Shinanon Gold i Shinanon Sweet. Japończycy nadal preferują bardzo duże jabłka (10 cm), słodkie, koloru czerwonego i żółtego.

Średni plon jabłek wynosi około 20 ton, a w nowoczesnych sadach dochodzi do 30 t/ha. Koszt produkcji 1 kg wynosi 80-100 jenów, a ceny skupu 120-150 jenów (1 zł = 32 jenów). W 1994 roku dochód czysty z 1 ha sadu, przy plonie około 25 t/ha, wynosił 2,5 mln, a obecnie waha się od 1,0-1,3 mln jenów. Japonia nie importuje jabłek, ale koncentrat jabłkowy z Chin w ilości około 400 tys. ton.

W najbliższej przyszłości przewidują wzrost produkcji jabłek, a przede wszystkim wzrost plonów z jednostki powierzchni oraz obniżkę kosztów produkcji. Muszą podnieść opłacalność produkcji, gdyż coraz mniej sadowników jest zainteresowanych uprawą jabłoni. Warto jeszcze dodać, że w Japonii jabłko jest owocem luksusowym. Cena detaliczna jednego jabłka waha się od 150-250 jenów, a estetycznie opakowane około 500 jenów (16 zł). Takie jabłko jest atrakcyjnym prezentem.

Osoby zainteresowane szczegółowymi informacjami o Japonii, a zwłaszcza japońskim sadownictwie, mogą uzyskać w Towarzystwie Rozwoju Sadów Karłowych w Lublinie oraz w jesiennych numerach Sadu Nowoczesnego oraz Owoce, Warzywa, Kwiaty.

     Lublin, 2009-08-25                                                                                                         Prof. dr hab. Eberhard Makosz

 



Niskie ceny skupu owoców wiśni w Europie

Powtarza się rok z niskimi cenami na owoce wiśni i to nie tylko w Polsce. W tym roku ceny skupu tych owoców wahały się od 0,15-0,25 eur/kg w Serbii i od 0,28-0,35 eur/kg na Węgrzech. Najwyższe ceny w Serbii uzyskano za owoce do produkcji mrożonek wiśni a na Węgrzech za owoce deserowe tego gatunku. Aktualnie w Niemczech ceny skupu wiśni do produkcji koncentratu wahają się od 0,15-0,19 eur/kg a do produkcji kompotów 0,32-0,35 eur/kg. Wszędzie poniżej kosztów produkcji.

Aktualna cena mrożonek wiśniowych wynosi ok. 0,60 eur/kg. Przy takiej cenie mrożonek i kursie złotówki 4,2/eur, cena skupu owoców dobrej jakości na poziomie 1,0-1,2 zł/kg (na tzw. rampie) zapewnia opłacalność produkcji mrożonek wiśni. Przy cenie mrożonek ok. 0,80 eur/kg, jaką wcześniej przewidywałem, cena skupu owoców wiśni powinna wynieść 1,5 zł/kg. Cena skupu za owoce do produkcji koncentratu wiśniowego na poziomie 0,65-0,75 zł/kg (także na rampie) pokrywa koszty produkcji koncentratu. Dziś trudno przewidzieć cenę mrożonek wiśni czy kurs naszej waluty np. w okresie zimowym. Moim zdaniem, cena będzie przewyższała 0,6 eur/kg.

Głównymi przyczynami niskich cen skupu owoców wiśni w Europie jest ich nadprodukcja i spadek spożycia przetworów wiśniowych. W 6 krajach europejskich produkcja wiśni wynosiła w 2008 r. 361 tys. ton, w tym około 200 tys. ton w Polsce. W tym roku produkcja owoców tego gatunku szacowana jest na poziomie 359 tys. ton, w tym ok. 170 tys. ton w naszym kraju. W 2007 r. produkcja ta wynosiła 309 tys. ton, w tym 108 tys. ton w Polsce. Zmniejszenie produkcji owoców wiśni co najmniej o 60-80 tys. ton w Europie, w tym w Polsce o ok. 50 tys. ton, może zapewnić opłacalne ceny skupu owoców. Warto nadmienić, że na poziom cen np. mrożonek duży wpływ mają ceny skupu owoców ustalane przez nasze zakłady przetwórcze. Ten problem wymaga szerszej dyskusji.

W tym roku koszty ręcznego zbioru owoców wiśni z dostawą do punktu skupu wahają się od 0,45-0,50 zł/kg, a koszty produkcji w zależności od wysokości plonu, od 1,3-2,0 zł/kg. Teraz cena skupu zależy przede wszystkim od ceny detalicznej owoców i cen zbytu przetworów, a nie jak dawniej – od kosztów produkcji owoców.

     Lublin, 2009-07-23                                                                                                         Prof. dr hab. Eberhard Makosz

 



Pismo do Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi - Marka Sawickiego

2009-07-09   

                                                                                               Pan
                                                                                               Marek Sawicki
                                                                                               Minister Rolnictwa i Rozwoju Wsi


    Uprzejmie informujemy, że skład osobowy Komitetu ds. Owoców i Warzyw Rady Gospodarki Żywnościowej został poszerzony do 25 osób, fachowców z zakresu sadownictwa, warzywnictwa i przetwórstwa owocowo-warzywnego. Jest to bardzo kompetentne grono osób, jedyne w kraju, które może w obiektywny sposób oceniać sytuację w krajowym sadownictwie, warzywnictwie i przetwórstwie owocowo-warzywnym oraz informować o występujących problemach i sposobach ich rozwiązywania. Ważną działalnością Komitetu będzie ocena kierunków rozwoju polskiego sadownictwa, warzywnictwa i przetwórstwa owocowo-warzywnego w kraju w najbliższych latach. Chcemy na bieżąco informować kierownictwo resortu rolnictwa, proponować sposoby rozwiązania występujących problemów i ściśle współpracować, zwłaszcza z Departamentem Rynków Rolnych.

    Na posiedzeniu Komitetu w dniu 3 lipca br. oceniono aktualną sytuację w krajowym sadownictwie, warzywnictwie i przetwórstwie owocowym. Dotychczasowy przebieg pogody, najpierw brak, a teraz nadmiar opadów oraz burze gradowe, ma istotny wpływ na wielkość zbiorów owoców i warzyw oraz ich jakość. Jak na razie nie przewiduje się katastrofalnie niskich zbiorów poszczególnych gatunków owoców i warzyw. Przemysł przetwórczy nadal ma problemy ze zbytem mrożonek truskawki i aronii.

    Przyjęto projekt aktualnej prognozy zbiorów owoców i cen skupu opracowany przez przewodniczącego Komitetu.
Jabłka: Zbiory 2,5-2,6 mln ton (w zeszłym roku 3,2-3,3 mln ton). Cena skupu jabłek przemysłowych 0,22-0,25 zł/kg. Koszty produkcji 0,25-0,30 zł/kg.
Wiśnie: Zbiory 160-170 tys. ton (w ubiegłym roku 202 tys. ton). Cena skupu za owoce do produkcji mrożonek 1,5 zł/kg. Koszty produkcji około 2 zł/kg.
Gruszki: Zbiory ponad 80 tys. ton (w ubiegłym roku 73 tys. ton).
Śliwki: Zbiory około 90 tys. Ton (w ubiegłym roku 114 tys. ton).
Czereśnie: Zbiory około 40 tys. ton, podobnie jak w ubiegłym roku, a mogły wynieść prawie 50 tys. ton. Duże straty wystąpiły z powodu pękania owoców.
Truskawka: Zbiory około 150 tys. ton, o około 50 tys. ton niższe niż w 2008 roku. Cena skupu owoców do produkcji mrożonek wynosiła co najmniej 1,5 zł/kg. Koszty produkcji powyżej 2,0 zł/kg. Do tej pory taką cenę stosowało większość zakładów przetwórczych. Niestety było kilka zakładów, w których cena skupu za owoce do produkcji soków wynosiła 0,70-0,80 zł/kg, tj. poniżej kosztów zbioru i dostaw owoców przez producentów. Bardzo negatywnie oceniono „politykę” cenową tych zakładów.
Malina: Zbiory mogą wynieść około 80 tys. ton, podobnie jak w roku ubiegłym. Na obniżenie zbiorów wpływ mogą mieć opady deszczu. Cena skupu owoców do produkcji mrożonek może wynieść co najmniej 4,0 zł/kg. Koszty produkcji 2,5 – 3,0 zł/kg.
Porzeczka czarna: Zbiory do 100 tys. ton wobec 120-130 tys. tron w roku ubiegłym. Cena skupu może się wahać od 2,5-3,0 zł/kg. Koszty produkcji 1,4-1,6 zł/kg.
Zbiory owoców borówki wysokiej, agrestu, porzeczki czerwonej i aronii mogą być na poziomie zbiorów ubiegłego roku. W związku ze spadkiem zapotrzebowania na owoce agrestu, porzeczki czerwonej i aronii niższe mogą być ceny skupu. Niższe, niż w roku ubiegłym będą zbiory brzoskwiń i moreli. W związku z tym wyższe mogą być ceny skupu. Pogoda może jeszcze wiele zmienić w zbiorach owoców ilościowo i jakościowo.

    Na posiedzeniu omówiono również aktualną sytuację w uprawach warzyw. Podkreślono, iż w Polsce zimniejsza się areał uprawa warzyw polowych spowodowany nieopłacalnością produkcji i brakiem dostępu do odpowiednich środków ochrony roślin.
Kapusta: Areał upraw mniejszy o 20% w stosunku do roku ubiegłego. Produkcję szacuje się na poziomie ubr., choć bardzo duży wpływ na zbiory będzie miał przebieg pogody. Dużym utrudnieniem w produkcji jest niedostępność odpowiednich środków ochrony roślin.
Cebula: Zmniejszenie areału upraw o 15-20% spowodowane brakiem rejestracji zapraw nasiennych siew materiałem niekwalifikowanym. W praktyce skutkuje to nasilaniem się chorób i mniejszymi plonami.
Brokuł: Areał uprawa zbliżony do roku ubiegłego natomiast o zbiorach zadecyduje przebieg pogody w sierpniu.
Marchew: Większy areał uprawy marchwi przeznaczonej na świeży rynek, natomiast areał marchwi przemysłowej na poziomie ubr. Producenci obawiają się problemów z przechowywaniem, gdyż obecny przebieg pogody sprzyja gniciu oraz rozprzestrzenianiu się chorób.
Pomidory: Areał upraw na poziomie roku ubiegłego, ale przebieg pogody ( duże opady i niskie temperatury) spowodował znaczne obniżenie plonów. Rozwój chorób grzybowych będzie miał duży pływ na poziom i jakość zbiorów.
Ogórki: Areał upraw większy o 20% w stosunku do roku ubiegłego. Dotychczasowy przebieg pogody nie sprzyja plonowaniu (duże opady, niskie temperatury). O ilości zbiorów zadecyduje sytuacja pogodowa w lipcu i sierpniu.
Ziemniaki: Obserwuje się duży urodzaj. Spodziewany wzrost plonów o 30-40%, spowoduje trudności ze zbytem.

    Na podkreślenie zasługuje fakt, że realizowane ceny skupu owoców przemysłowych na ogół gwarantują opłacalność produkcji przetworów, a nie zawsze pokrywają koszty produkcji owoców. Jeżeli te relacje nie ulegną zmianie na korzyść producentów owoców, należy się spodziewać ograniczenia, a nawet zaniechania produkcji owoców przemysłowych przez wielu krajowych producentów już w najbliższych latach.

    Faktem jest również spadek spożycia, nie tylko świeżych, ale także przetworzonych owoców i warzyw. W związku z tym zakłady przetwórstwa owocowo - warzywnego mają także poważne problemy ekonomiczne. Sytuacja ta zmusza do ograniczania lub zaprzestania produkcji niektórych przetworów, dotąd poszukiwanych na rynku.

    Dużo czasu poświęcono problemom umowy kontraktacyjnej i formom współpracy zakładów przetwórczych z producentami owoców i warzyw. Nie ulega wątpliwości, że w najbliższych latach przemysł przetwórczy nadal będzie największym odbiorcą naszych owoców. Problemy współpracy producentów surowca z zakładami przetwórczymi będą nadal ważnym tematem w działalności Komitetu. Przygotowujemy projekt współpracy, który przedstawimy jeszcze w bieżącym roku. Członkowie Komitetu stwierdzili, że poziom cen skupu nie zależy od kosztów produkcji, ale od cen detalicznych i wysokości marż detalicznych oraz od pośredników.

    Podczas posiedzenia omówiono kwestię wielkości produkcji owoców w Polsce. Zaznaczono, że przy bardzo wysokich zbiorach, jak np. w roku 2008, niższe dochody osiągają producenci owoców, a korzystniejsze zakłady przetwórcze. W ubiegłym roku były bardzo niskie ceny wiśni oraz jabłek. Tylko za 25% jabłek deserowych ceny skupu przewyższały koszty produkcji.

    Inny ważny wniosek zgłoszony przez Członków Komitetu to wzrastająca liczba gospodarstw sadowniczych i warzywniczych z bardzo niskimi dochodami, gdzie koszty produkcji przewyższają dochody. Także wiele zakładów przetwórczych ma poważne problemy ekonomiczne. W związku z tym Komitet więcej uwagi poświęci problemom ekonomicznym w naszym sadownictwie, warzywnictwie i przetwórstwie owocowo-warzywnym.

PRZEWODNICZĄCY KOMITETU
Eberhard Makosz


 



Informacja dla producentów owoców, warzyw i przetworów owocowo-warzywnych

Od wielu już lat nasz kraj odgrywa bardzo ważną rolę na europejskim rynku owoców, warzyw i ich przetworów. Mamy wysoką produkcję stosunkowo dobrej jakości z wysokim poziomem bezpieczeństwa zdrowotnego. Jeszcze niższe są koszty produkcji i niższe ceny zbytu. W związku z tym jesteśmy konkurencyjni na rynku świeżych oraz przetworzonych owocow i warzyw. Wskazane jest, aby nadal utrzymać wysoką pozycję, być znaczącym „graczem„ na europejskim rynku.

Wobec stale rosnącej konkurencji trudno utrzymać wysoka pozycję na rynku europejskim. Stwarza to także nowe i często trudne problemy. Trzeba podkreślić, że jest kilka nieprzewidywalnych czynników, jak np. przebieg pogody, podaż i potrzeby owocow lub przetworów oraz wartość polskiej waluty. Inny problem to różna wielkość gospodarstw i zakładów przetwórczych oraz wielkość produkcji. W związku z tym trzeba dobrze poznać potrzeby oraz wielkość krajowej produkcji i sposoby zagospodarowania. Aby dobrze funkcjonować na rynkach zagranicznych, trzeba istotnie ograniczyć „polsko-polską” konkurencję.

Za rozwój sadownictwa, warzywnictwa i produkcji przetworów najbardziej odpowiedzialne jest Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi. Potrzebuje wiele, możliwie dokładnych i obiektywnych informacji, aby realizować swoje zadanie, m.in. rozwoju branży ogrodniczej i przetwórstwa owocowo-warzywnego. Określoną pomoc w tym zakresie otrzymuje od Rady Gospodarki Żywnościowej. W tej Radzie działa Komitet d.s. Owoców i Warzyw, w liczbie 25 osób. Są to osoby, które bardzo dobrze znają problemy polskiego ogrodnictwa i przetwórstwa. Ten kompetentny zespół fachowców działa od kilku dni. Podstawową działalnością jest analiza rynku ogrodniczego i przetwórstwa w kraju i zagranicą oraz ocena występujących problemów i wskazanie sposobów ich rozwiązania. Jest to, jak na razie, jedyny taki zespół osób w kraju, działający na zasadzie „zielonego okrągłego stołu”. Wszystkie wypracowane wnioski i wyniki pracy oraz zapytania, Komitet przesyła kierownictwu resortu rolnictwa i rozwoju wsi.

Mam przyjemność i zaszczyt przewodniczyć temu zespołowi ekspertów. Zwracam się z prośbą do osób w kraju, które znają problemy naszego sadownictwa, warzywnictwa i przetwórstwa owocowo-warzywnego oraz mają swoje uwagi i propozycje co do rozwiązania trudnych problemów, o przesłanie ich na mój adres: email: emakosz@o2.pl . Zapewniam, że otrzymane informacje zostaną rozpatrzone na posiedzeniach Komitetu, z odpowiedzią dla informatora-wnioskodawcy. Z góry dziękuję za pozytywne ustosunkowanie się do mojej prośby. Tylko wspólnymi siłami łatwiej rozwiązać trudne problemy, także w naszym ogrodnictwie i przetwórstwie owocowo-warzywnym.

     Lublin, 2009-07-07                                                                                                         Prof. dr hab. Eberhard Makosz

 



Aktualna prognoza zbiorów owoców i ceny skupu owoców przemysłowych

Prognoza zbiorów poszczególnych gatunków owoców w 2009 roku (w nawiasach zbiory w roku 2008).

Jabłka. Zbiory na poziomie 2,5-2,6 mln ton (3,2-3,3 mln ton). Udział jabłek przemysłowych może wynieść około 50%.

Wiśnie. Zbiory 160-170 tys. ton (202 tys. ton). Główna przyczyna niższych zbiorów to szkody przymrozkowe i pękanie dojrzewających owoców.

Śliwki. Zbiory około 90 tys. ton (w roku ubiegłym 114 tys. ton).

Gruszki. Prognozowane zbiory ponad 80 tys. ton (73 tys. ton).

Czereśnie. Pierwsza prognoza zbiorów wynosiła około 50 tys. ton (40 tys. ton). Na skutek nadmiaru opadów deszczu, duża ilość owoców jest popękana. Zbiory jakościowo dobrych owoców mogą wynieść około 40 tys. ton.

Truskawka. Zapowiadały się zbiory owoców na poziomie co najmniej 180 tys. ton (200 tys. ton). Na skutek ciągłych i obfitych opadów deszczu i wysokiej temperatury powietrza znaczna część owoców zgniła na roślinach. Jest mało prawdopodobne, aby tegoroczne zbiory przekroczyły granicę 150 tys. ton,.

Malina. Zbiory na poziomie roku ubiegłego, około 80 tys. ton, jeśli także nie będzie wysokiego poziomu gnicia owocow na krzewach.

Porzeczka czarna. Zbiory owoców do 100 tys. ton (120-130 tys. ton). Zmniejszenie zbiorów spowodowały szkody przymrozkowe oraz coraz silniejsze porażenie krzewów przez wielkopąkowca porzeczkowego

Zbiory owoców borówki wysokiej, agrestu, porzeczki czerwonej i aronii mogą być na poziomie zbiorów w ubiegłym roku. Niższe będą zbiory brzoskwiń i moreli (szkody mrozowe i przymrozkowe).

Przebieg pogody może jeszcze wiele zmienić w zbiorach owoców pod względem ilościowym i jakościowym.

Prognozy cen skupu owoców przemysłowych ważniejszych gatunków oparte o aktualne ceny zbytu koncentratów i mrożonek oraz kursie złotówki powyżej 4,0 zł/kg


Jabłka. Średnio 0,22-0,25 zł/kg. Koszty produkcji 0,25-0,30 zł/kg.

Wiśnie. Za owoce do produkcji mrożonek, co najmniej 1,5 zł/kg Koszty produkcji około 2,0 zł/kg.

Truskawka. Za owoce do produkcji mrożonek także co najmniej 1,5 zł/kg. Koszty produkcji takich owoców wahają się od 2,0 do 2,2 zł/kg.

Malina. Nadal wysoki jest popyt na świeże i przetworzone owoce. Ceny skupu za owoce do produkcji mrożonek mogą wynieść 4,0 – 4,5 zł/kg przy kosztach produkcji owoców 2,5-3,0 zł/kg.

Porzeczka czarna. Cena skupu za owoce dobrej jakości może się wahać od 2,5 do 3,0 zl/kg, zaś koszty produkcji w granicach 1,4-1,6 zł/kg, przy mechanicznym zbiorze owoców.

Poniżej kosztów produkcji mogą się kształtować ceny skupu owoców agrestu, porzeczki czerwonej i aronii.

Zmiany cen zbytu koncentratów czy mrożonek, a zwłaszcza wartości naszej waluty, wpłyną na zmiany cen skupu owoców przemysłowych.

     Lublin, 2009-07-03                                                                                                         Prof. dr hab. Eberhard Makosz

 


Wstępna prognoza zbiorów owoców w 2009 roku

Przymrozki w nocy 12/13 i 13/14 maja uszkodziły zawiązki owoców, głównie wiśni, porzeczki czarnej i to prawie w całym kraju, ale tylko na drzewach i krzewach na nisko położonych terenach.

Jabłka
Słabo kwitły stare drzewa oraz drzewa odmian Jonagold, Ligol i Lobo. Stosunkowo silny jest już opad zawiązków odmiany Idared. Zbiory jabłek mogą być niższe niż w roku ubiegłym o 20-25%. Bardziej dokładną prognozę można podać pod koniec czerwca.

Wiśnie
W terenach nisko położonych zostały mocno uszkodzone zawiązki owoców. W porównaniu z rokiem ubiegłym zbiory mogą być niższe o co najmniej 20% (160 tys. ton).

Śliwki
Na skutek słabego kwitnienia drzew, silnego opadu zawiązków i szkód przymrozkowych, zbiory mogą być niższe co najmniej o 20% niż w roku 2008.

Grusze i czereśnie
Zbiory istotnie wyższe niż w roku ubiegłym

Z roślin jagodowych zbiory na poziomie roku ubiegłego mogą być u truskawki, maliny, aronii i borówki wysokiej. Nieco niższe u agrestu, a istotnie niższe u porzeczki czarnej. Zbiory owoców porzeczki czarnej mogą być poniżej 90 tys. ton, czyli mniej o około 30%. Pod względem zbioru owoców zapowiada się normalny rok w naszym kraju, W krajach zachodniej Europy zapowiadają się rekordowe zbiory owoców, zaś istotnie niższe na Ukrainie i w Rosji.

Za około 30 dni podam bardziej dokładną prognozę zbiorów w Polsce i wielu krajach europejskich. Jest oczywiste, że na wielkość zbioru owoców będzie miał wpływ przebieg pogody do zakończenia zbiorów poszczególnych gatunków.

     Lublin, 2009-06-01                                                                                                         Prof. dr hab. Eberhard Makosz

 



Udział w konferencjach

W dniach 7 i 8 sierpnia br. odbędzie się w Maastricht (płd. Holandia) kolejny kongres „Prognosfruit”. Tym razem po raz pierwszy jednym z języków konferencyjnych będzie język polski, ale pod warunkiem, że weźmie w nim udział 20 osób z Polski.

Uprzejmie proszę o zgłaszanie się do dnia 5 czerwca br. na adres emakosz@o2.pl osób, które chciałyby wziąć udział w tym kongresie.

W dniach 15-19 czerwca br. odbędzie się w Wilnie seminarium „Dzień polski w Wilnie”. Tam można się zapoznać m.in. z możliwościami eksportu jabłek do krajów wschodniej Europy. Zainteresowane firmy lub osoby mogą się zgłaszać do Towarzystwo Rozwoju Sadów Karłowych lub bezpośrednio do organizatora, p. Violetty Suchockiej (Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi) tel. 0508 25 61 51, lub email: violetta.suchocka@minrol.gov.pl do dnia 31 maja br.

     Lublin, 2009-05-20                                                                                                         Prof. dr hab. Eberhard Makosz

 



Kwitnienie roślin sadowniczych i zawiązywanie owoców

W bieżącym roku prawie w całym kraju obficie kwitną drzewa i krzewy owocowe oraz truskawki. Występują niewielkie szkody mrozowe na drzewach brzoskwini w niektórych miejscach w okolicy Wrocławia. Na innych gatunkach drzew tylko lokalnie są niewielkie uszkodzenia mrozowe.

Mimo wysokich plonów w ubiegłym roku, bardzo obficie kwitną jabłonie, ale tylko na młodych drzewach, zwłaszcza na podkładce M9. Słabiej, lub wcale nie kwitną na starych drzewach i to prawie w całym kraju.

Bardzo dobre jest zawiązywanie owoców, zwłaszcza wiśni, grusz i porzeczek oraz prawdopodobnie jabłoni (jeszcze nie skończyły kwitnienia). Na dobrym poziomie jest zawiązywanie owoców czereśni i śliw. Dotyczy to także truskawki i prawdopodobnie owoców maliny.

Prawie w całej Europie obficie kwitły drzewa owocowe. Do tej pory nie było przymrozków uszkadzających kwiaty w zachodniej i środkowej Europie. Były natomiast w południowej Ukrainie i Rosji. W okresie kwitnienia drzew na Ukrainie temperatury spadły. do –8oC, a w rejonie Krasnodaru do –6oC.

Teraz jeszcze nie można przewidzieć wysokości zbiorów owoców w naszym kraju. Jeszcze wiele może się zdarzyć w zakresie uszkodzenia zawiązków. Pierwszą wstępną prognozę zbiorów owoców przedstawię za ok. 20 dni.

     Lublin, 2009-05-12                                                                                                         Prof. dr hab. Eberhard Makosz

 



Pod rozwagę producentom owoców i przetworów owocowych

Od wielu już lat dyskutuje się w Polsce nad treścią i formą umów kontraktacyjnych. Różne były propozycje, które na razie nie znalazły szerszego zastosowania w praktyce. Najwięcej dyskusji było nad wielkością cen minimalnych. Jest to trudny problem. Poziom cen zależy od wielu czynników, trudnych do przewidzenia. Do najważniejszych można zaliczyć: przebieg pogody, sytuacja na europejskim rynku owocowym oraz kurs naszej waluty.

Podsuwam pod rozwagę następujące rozwiązanie. Tuż przed, bądź podczas dostawy owoców, można ustalić tzw. cenę wejścia, wypłacaną w formie zaliczki, bezpośrednio po dostawie owocow. Po kilku miesiącach, kiedy znana jest cena przetworów, np. mrożonek czy koncentratów oraz aktualny kurs złotówki, można obliczyć należną dopłatę. Na ogół ostateczna cena skupu owoców, po uwzględnieniu cen przetworów i kursu złotówki, jest wyższa, niż wczesnej ustalona. Tak było w roku 2008 w cenach wiśni i porzeczki czarnej. Warto podkreślić, że taki system rozliczeń od wielu już lat stosuje się w większości krajach zachodniej Europy. Może warto spróbować w naszym kraju?

     Lublin, 2009-05-06                                                                                                         Prof. dr hab. Eberhard Makosz

 



Pytania dla młodych sadowników, szkółkarzy i przetwórców

W sadownictwie, szkółkarstwie sadowniczym i przetwórstwie owocowym zachodzą szybkie zmiany, zarówno w produkcji, jak i dystrybucji. Teraz ważną rolę odgrywa informacja, marketing i zarządzanie gospodarstwem czy przedsiębiorstwem. Do wszystkich tych problemów odmienny stosunek mają młode i starsze osoby. Młode osoby, które nie mają przeszłościowych doświadczeń i obciążeń, zarówno produkcyjnych jak i psychicznych, lepiej potrafią się dostosować do nowych warunków i wyzwań. Tym osobom trzeba teraz więcej różnych informacji, jak sprostać coraz trudniejszym warunkom w produkcji i dystrybucji owoców, materiału szkółkarskiego i przetworów owocowych. Trzeba wskazać na możliwości, które gwarantują dobra przyszłość w gospodarstwie czy przedsiębiorstwie.

W związku z tym proponuję specjalne spotkanie i szkolenie dla młodych producentów tych trzech kierunków ze sobą ściśle związanych. Na tych spotkaniach i szkoleniach przedstawiłoby się problemy nowoczesnych technologii produkcji, dostosowania się do potrzeb rynku, marketingu i zarządzania, współpracy i sposobów współdziałania oraz korzystania z nowych metod informatyki. Przewiduje się także specjalistyczne pokazy oraz wyjazdy szkoleniowe do różnych krajów, oraz spotkania z młodymi producentami w odwiedzanych krajach.

Pierwsze dwudniowe spotkanie mogłoby się odbyć późną jesienią tego roku. Zwracam się z zapytaniem do producentów w wieku 18-40 lat, czy są zainteresowani takimi spotkaniami. Proszę o zgłoszenie na adres: Towarzystwo Rozwoju Sadów Karłowych, 20-068 Lublin, ul. Leszczyńskiego 58, emal: zenku@o2.pl, emakosz@o2.pl najpóźniej do 31 lipca br. Jeśli się zgłosi co najmniej 50 osób, podejmę działania organizacyjne.

     Lublin, 2009-05-05                                                                                                         Prof. dr hab. Eberhard Makosz

 



Wiosna w sadownictwie

Do dnia 20 kwietnia korzystny był przebieg pogody. Nie zanotowano szkód mrozowych w uprawach sadowniczych. Do tego czasu trzeba było wykonać 3-4 zabiegi przeciw parchowi jabłoni. Zapowiada się obfite kwitnienie drzew wiśni, grusz i czereśni. Drzewa odmian jabłoni Jonagold i Ligol, które obficie owocowały w ubiegłym roku i nie były przerzedzane zawiązki owoców, będą słabiej kwitły w tym roku.

Normalny, a nawet dobry jest zbyt jabłek, zarówno deserowych, jak i przemysłowych. Zapasy jabłek w chłodniach, zwłaszcza z kontrolowaną atmosferą, na dzień 15 kwietnia, szacuję na około 150 tys. ton dobrej jakości i około 20 tys. ton niskiej jakości. Wzrosły ceny skupu, ale po odjęciu kosztów przechowywania, były zbliżone do cen w okresie późnojesiennym 2008 roku. Jeśli ceny skupu jabłek przekroczą granicę 1,8 zł/kg, trzeba się u nas spodziewać większych ilości jabłek deserowych z krajów zachodniej Europy.

Jeszcze duże są zapasy mrożonek truskawki i aronii. Są obawy, że znaczna część zostanie do nowych zbiorów, co może mieć niekorzystny wpływ na ceny skupu owoców. Aktualnie niskie są ceny mrożonek i wahają się od 0,75 – 0,85 euro/kg. Przy takiej cenie i cenie owoców 3,0 – 3,5 zł/kg nieopłacalna jest produkcja mrożonek. Dobre wyniki ekonomiczne zanotowali producenci owoców i mrożonek maliny. Zalecam rozwagę przed zakładaniu nowych plantacji z sadzonek niskiej jakości. Korzystne wyniki ekonomiczne zachęcają wielu producentów do zakładania nowych plantacji.

W zeszłym roku wielu producentów, zarówno owoców jak i przetworów owocowych, miało poważne problemy ekonomiczne. Trudno dziś odpowiedzieć na pytanie, jaki będzie bieżący rok. Zbyt wiele jest różnych czynników, w tym niezależnych od nas i nieprzewidywalnych. Do takich można zaliczyć przebieg pogody, sytuację na europejskim rynku owoców i przetworów (poziom podaży z krajów trzecich) oraz kurs naszej waluty. Jeśli wystąpią trudne problemy, trzeba „usiąść do jednego stołu” i rozważyć możliwości rozwiązania lub złagodzenia skutków tych problemów. Kto winien „usiąść do stołu”? Moim zdaniem przedstawiciele organizacji producentów i przetwórców, władzy administracyjnej i samorządowej oraz nauki sadowniczej. Nam brakuje partnerskich dyskusji i mówienia „jednym głosem” w ważnych sprawach dla naszego sadownictwa i przetwórstwa.

     Lublin, 2009-04-20                                                                                                         Prof. dr hab. Eberhard Makosz

 



Równowaga rynkowa w naszym sadownictwie

W naszym sadownictwie od wielu lat działa prawo podaży i popytu owoców, także w okresie gospodarki planowej. Przy zachowaniu równowagi występują różne trudne problemy. Największe, kiedy podaż przewyższa popyt, czyli w warunkach tzw. nadprodukcji owoców. Problemy z tym związane dobrze są znane w naszym kraju.

W Polsce nadal jeszcze rośnie potencjał produkcyjny w sadownictwie. W związku z tym rośnie produkcja owoców, często powyżej poziomu równowagi, zwanej też rynkową. Trzeba podkreślić, że skutki nadprodukcji owoców w naszym kraju odczuwalne są na całym europejskim rynku owoców i przetworów owocowych.

Są różne możliwości złagodzenia skutków nadprodukcji. Jedną z nich jest ograniczenie produkcji do poziomu równowagi rynkowej. Opierając się o moją znajomość europejskiego rynku owoców i przetworów owocowych oszacowałem wielkość produkcji 8 gatunków owoców, zapewniającą równowagę między podażą i popytem, czyli kiedy są warunki do zagospodarowania wszystkich owoców po opłacalnych cenach. Szacunek przedstawiłem w załączonej tabeli.

Przy normalnym przebiegu pogody zbiory mogą wynieść około 3,2 mln ton, a przy bardzo korzystnych warunkach klimatycznych, ponad 4,3 mln ton. Tak istotny wzrost produkcji dotyczy przede wszystkim jabłek i wiśni. Wydaje się, że proponowane zmniejszenie produkcji owoców tych dwóch gatunków może zapewnić zbyt wszystkich owoców po atrakcyjnych cenach, zarówno dla producentów owoców, jak i przetworów owocowych. Warto zaznaczyć, że ewentualne zmniejszenie produkcji dotyczy owoców przemysłowych niskiej jakości. Z produkcji owoców, nie tylko tych gatunków, w pierwszym rzędzie zrezygnują małe gospodarstwa, lub te, które nie mają możliwości do intensywnej produkcji, dostosowanej do potrzeb rynku.

Jak na razie jeszcze nie trzeba istotnie zmniejszać produkcji czereśni i gruszek oraz owoców maliny i truskawki. Warto podkreślić, że przy proponowanym zmniejszeniu produkcji tych 8 gatunków do poziomu 3,3 mln ton, nadal będziemy znaczącym „graczem” na europejskim rynku owocowym. Jest to bardzo ważne nie tylko dla naszego sadownictwa i przetwórstwa owocowego, ale całej gospodarki. Niestety, ale często naszą pozycję na rynku europejskim tracimy z innych powodów, jak. np. niskiej jakości owoców, niedostatecznej logistyki w eksporcie owoców, czy przez tzw. „polsko-polską” konkurencję na rynku owoców i przetworów owocowych.

Gatunek
Produkcja średnia
Potencjał produkcyjny
Równowaga rynkowa
% do potencjału produkcyjnego
Jabłka
2400
3400
2500
74
Wiśnie
200
220
150
68
Gruszki
80
100
90
90
Śliwki
100
120
90
75
Czereśnie
40
50
50
100
Truskawka
180
220
200
90
Malina
70
85
80
94
Porzeczka czarna
120
140
110
78
Razem
3190
4335
3270
76


     Lublin, 2009-04-20                                                                                                         Prof. dr hab. Eberhard Makosz

 



WNIOSKI
wynikające z wykładów i dyskusji na XXIX międzynarodowym seminarium sadowniczym w Limanowej w dniach 6-7 marca 2009 roku na temat „Możliwości zwiększenia zbytu z sprzedaży naszych owoców i przetworów owocowych w kraju i zagranicą”


W naszym sadownictwie, teraz i w przyszłości, podstawowym problemem jest nie ile można wyprodukować, lecz ile i jak można sprzedać owoców i przetworów owocowych po opłacalnych cenach w kraju i zagranicą.

1. W okresie od 1995 roku do 2008 roku spadło spożycie świeżych owoców, najbardziej owoców produkowanych w kraju. W latach 1999-2003 średnie roczne spożycie jabłek wynosiło 23 kg, a w latach 2004-2008 tylko 19 kg na mieszkańca. W 2005 roku średnie spożycie owoców na mieszkańca wynosiło w Polsce 50 kg, a w 27 krajach Unii Europejskiej 75 kg. Są istotne szanse na wzrost spożycia owoców w naszym kraju.

2. Wzrost spożycia owoców można osiągnąć przez szerszą i atrakcyjniejszą niż dotąd prozdrowotną promocję oraz poprawę jakości i lepszej dostępności owoców dla konsumentów. Na wzrost spożycia może mieć wpływ program „Owoce w szkole”. Oprócz promocji tego programu trzeba stosować jeszcze inne formy promocji polskich owoców w kraju i zagranicą. Jest to bardzo ważne zadanie dla Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi.

3. W przyszłości największym odbiorcą krajowych owoców będzie przemysł przetwórczy. Średnio roczny przerób w procentach obecnie wynosi: jabłka 50-60%, wiśnie i owoce jagodowe 75-90%. Są trudności ze zbytem wszystkich przetworzonych owoców. Wiele zakładów przetwórczych ma poważne problemy ekonomiczne. Także w najbliższych latach ceny owoców przemysłowych będą niższe od cen owoców deserowych. Należy spodziewać się spadku produkcji owoców dla przemysłu przetwórczego. W związku z tym zakłady przetwórstwa owocowego winne bardziej rozwijać budowę własnej bazy surowcowej w naszym kraju.

4. Dla polskiego sadownictwa bardzo ważny jest eksport świeżych i przetworzonych owoców. W ostatnich latach eksport świeżych owoców deserowych wynosił około 500-520 tys. ton. Stanowiło to około 35% wszystkich owoców deserowych. Eksport jabłek deserowych wahał się od 400 do 450 tys. ton, a wszystkich świeżych owoców jagodowych zaledwie 50 tys. ton. Jeszcze są duże szanse na wzrost eksportu świeżych owoców prawie wszystkich gatunków uprawianych w kraju. Trzeba podnieść poziom jakości owoców, zwiększyć koncentrację podaży i poprawić organizację handlu zagranicznego. Na wzrost eksportu owoców duży wpływ mają dobrze zorganizowane organizacje producenckie. Potrzebna jest jedna duża i dobrze zorganizowana organizacja, która by się zajmowała eksportem owoców. Za dużo jest „polsko-polskiej” konkurencji na rynku świeżych i przetworzonych owoców. Obniża to istotnie eksport owoców i przetworów oraz poziom cen zbytu.

5. W związku z wysokimi zbiorami jabłek w kraju i wielu krajach zachodniej Europy nadal są problemy z ich zbytem po cenach skupu przewyższających koszty produkcji. Szacuję, że za 65-70% jabłek deserowych cena skupu będzie się wahała od 0,60-0,85 zł/kg. Taka cena jest zbliżona do kosztów produkcji. Przy takich cenach i plonie jabłek powyżej 40 ton z hektara uzyskany dochód z niewielką nadwyżką pokrywał koszty produkcji. Za pozostałe 30-35% jabłek deserowych cena skupu przekraczała granicę 1 zł/kg, wahając się od 1,3 do 1,5 zł/kg. Nadal bardzo niskie są ceny jabłek przemysłowych, podobnie jak w krajach zachodniej Europy. Wielu producentów owoców ma poważne problemy ekonomiczne. Dotyczy to także wielu zakładow przetwórstwa owocowego.

6. Bardzo ważna jest tzw. równowaga rynkowa, czyli wielkość produkcji owoców dostosowana do potrzeb rynku krajowego i zagranicznego. Aktualnie w naszym kraju jest nadmiar jabłek i owoców wiśni oraz niedobór gruszek, czereśni i owoców maliny. Potrzebna jest dokładna analiza rynku owocowego wykonana przez krajowych ekspertów z zakresu sadownictwa, przetwórstwa, ekonomiki oraz handlu owocami.

7. W najbliższych latach może wzrosnąć sprzedaż naszych owoców w super- i hipermarketach. Są to dobrzy partnerzy dla dużej grupy producentów owoców. Podstawowy warunek wzrostu dostaw to dobra jakość owoców oraz systematyczna i ciągła ich dostawa.

8. Jednym z kanałów dystrybucji owoców są rynki hurtowe. Jak dotąd ich rola jest mniejsza niż się spodziewano przy ich zakładaniu. Warto podjąć merytoryczną dyskusję nad rola rynków hurtowych w zbycie i sprzedaży owoców.

9. Na wzrost zbytu owoców bardzo duży wpływ mają różne formy wspólnego działania producentów. Zdecydowanie łatwiej i więcej owoców można sprzedać w kraju i zagranicą w formie zorganizowanej, niż w tzw. pojedynkę. Najlepszym przykładem tego jest bieżący sezon sprzedaży owoców, zwłaszcza jabłek do różnych krajów. Jeszcze zdecydowanie za mało jest dobrze zorganizowanych np. grup producenckich. Bardziej efektywne są duże grupy, zrzeszające nie tylko pojedynczych producentów, ale także małe grupy i organizacje producenckie.

10. W dniu 1 marca br. zapasy jabłek deserowych dobrej jakości mogły wynieść około 300 tys. ton. Jeszcze dużo było jabłek niskiej jakości bądź nadgniłych czy zgniłych. Aby sprzedać wszystkie jabłka dobrej jakości trzeba wyeksportować około 150 tys. ton. Jest to możliwe, jeśli nie zmienią się przepisy lub zasady eksportu do krajów wschodniej Europy, zwłaszcza do Rosji. W przeciwieństwie do wielu krajów zachodniej Europy trwa zbyt jabłek zarówno deserowych, jak i przemysłowych. Ze względu na bardzo niski zbyt oferuje się tam jabłka poniżej kosztów produkcji. W związku z tym trudno się spodziewać istotnego wzrostu cen skupu jabłek w naszym kraju w następnych miesiącach.

W oparciu o wyżej wymienione punkty można wnioskować, że na tym seminarium poruszono ważne problemy zbytu i sprzedaży owoców w naszym kraju. Wskazują także ile jeszcze trzeba zmienić w tym zakresie. Jeśli nastąpią istotne zamiany, można być optymistą. Jeśli się zwiększy zbyt owoców, wzrosną ceny skupu, a produkcja owoców będzie bardziej opłacalna. Wydaje się, że na problemy związane ze zbytem i sprzedażą owoców warto zwrócić większą uwagę w naszym kraju. Do tej pory na różnych spotkaniach organizowanych dla producentów owoców zdecydowanie dominują tematy związane z produkcja owoców. Tematy rynkowe traktowane są marginalnie. A przecież „łatwiej wyprodukować niż sprzedać”.

     Lublin, 2009-03-13                                                                                                         Prof. dr hab. Eberhard Makosz

 



Działania Systemowe w Polskim Sadownictwie

W światowym sadownictwie zachodzą ciągłe zmiany zarówno w produkcji, jak i dystrybucji owoców. Są one coraz trudniejsze dla producentów owoców. Nowe problemy są złożone i wymagają wieloletniego rozwiązywania. Przy analizie lub rozwiązywaniu jednego problemu trzeba często rozpatrywać łącznie kilku różnych czynników, ściśle ze sobą związanych. Takie rozpatrywanie problemów określa się jako działania systemowe, albo kompleksowe. Spróbuję opisać działania systemowe w rozwiązywaniu ośmiu ważnych problemów w naszym sadownictwie. Ten opis traktuję jako wstęp do dyskusji nad doborem problemów i sposobami ich rozwiązywania. Ze względu na ważność tego tematu proponuję szeroką dyskusję w gronie specjalistów z zakresu sadownictwa, ekonomiki i przetwórstwa owocowego.

1. Produkcja owoców
W krajowej produkcji owoców najważniejszymi celami winne być: wzrost plonów z jednostki powierzchni oraz poprawa jakości owoców. W tym zakresie wiele się zmieniło w ostatnich latach, ale jeszcze wiele trzeba zmienić, zwłaszcza w poprawie jakości owoców. Mamy coraz więcej gospodarstw, które osiągają wyniki na co najmniej na wysokim, europejskim poziomie. Było to możliwe dzięki zmianie systemu zakładania sadów i plantacji, zastosowania nowych, bardziej wydajnych metod produkcji oraz zastosowaniu materiału wyjściowego dobrej jakości, wolnego od wirusów. Jest to najlepszy przykład efektywności systemowego rozwiązania problemu wyższych plonów i lepszej jakości owoców. Teraz tylko trzeba śledzić i stosować nowe, korzystniejsze kierunki produkcji i dystrybucji owoców.

Jesteśmy liderem w wielkości produkcji kilku ważnych gatunków, nie tylko w Europie. Trzeba się zastanowić, czy jeszcze rozwijać lub ograniczać produkcję ważnych gatunków, dostosowując do potrzeb i wymagań co najmniej rynku europejskiego, z określeniem bezpiecznej granicy produkcji pod względem zbytu i cen owoców. Jest jeden z bardziej ważnych problemów wymagających dokładnego rozeznania i opracowania na najbliższe lata.

W polskim sadownictwie stosuje się trzy metody produkcji: konwencjonalną, integrowaną i ekologiczną. Jaki winien być procentowy udział tych trzech metod w naszym sadownictwie w najbliższych latach.

2. Zbyt i dystrybucja owoców
Od momentu zmiany systemu gospodarki planowej na system rynkowy, zaszły zasadnicze zmiany w dystrybucji owoców. Wtedy były cztery główne kierunki zbytu, w tym trzy scentralizowane: spółdzielczość ogrodnicza i samopomocowa, przemyśl przetwórczy oraz eksport. Indywidualna była sprzedaż na targowiskach i straganach przydrożnych. Teraz mamy co najmniej sześć różnych kierunków, bez jakiejkolwiek centralizacji w zbycie owoców. Ma to swoje dodatnie i negatywne strony. Aktualny system zbytu owoców wymaga od sadowników więcej czasu i pracy. Zaletą są wyższe ceny skupu i niższe marże handlowe.

Aby poprawić zbyt owoców trzeba zastosować kilka ważnych działań, zwanych systemowymi. Są to: szeroko pojęta promocja owoców i przetworów owocowych w kraju i zagranicą, wdrażanie programu „Owoce w szkole” oraz zwiększanie liczby jednostek dysponujących większą ilością owoców deserowych dobrej jakości oraz wyposażonych w urządzenia do sortowania, pakowania i transportu owoców. Trzeba się zastanowić nad powołaniem organizacji, która by się zajęła organizacją eksportu, jak również promocją owoców, zwłaszcza w różnych europejskich krajach. Pojedynczy dostawca, zwłaszcza ze średnią ilością owoców, nie będzie miał większych szans na opłacalny ich zbyt, nie tylko zagranicą. Teraz łatwiej wyprodukować niż sprzedać owoce. Jakie są kanały dystrybucji w naszym kraju, które z nich mają przyszłość, a które będą zanikały w najbliższych latach. Jak z nimi współpracować, aby obie strony były zadowolone. Jest to jeden z największych problemów nie tylko naszego sadownictwa. Za mało jest konkretnych zaleceń i wyjaśnień dla sadowników z tego zakresu. Wystarczy tylko wspomnieć o zróżnicowanych potrzebach i wymaganiach supermarketów, targowisk, przemysłu przetwórczego czy eksportu.

Słabą stroną naszego sadownictwa jest brak silnej organizacji handlowej, zwłaszcza do eksportu owoców. Trwa „polsko-polska” konkurencja na zagranicznych rynkach owoców świeżych i przetworzonych. W związku z tym istotnie niższe są ceny naszych świeżych i przetworzonych owoców. Tracą na tym producenci owoców i przetworów owocowych.

Należałoby się także zastanowić nad współpracą międzynarodową z zakresu produkcji i dystrybucji owoców.

3. Przetwórstwo owocowe
Przemysł przetwórczy nadal będzie największym odbiorcą naszych owoców. Lecz w najbliższych latach można się spodziewać zasadniczych zmian w produkcji i zbycie owoców przemysłowych. Można się spodziewać spadku produkcji owoców przemysłowych, niezależnie od gatunku, głównie z powodów ekonomicznych. Na skutek spodziewanego spadku produkcji owoców przemysłowych zakłady przetwórcze będą bardziej zależne od producentów owoców. W produkcji owoców dla potrzeb przemysłu przetwórczego dominują małe gospodarstwa, dla których dochody z produkcji owoców są dodatkowym źródłem dochodu i w związku z tym łatwiej im zrezygnować z produkcji takich owoców.

Dlatego, zwłaszcza większe zakłady przetwórcze, winne już teraz podejmować systemowe działania w celu zapewnienia sobie potrzebnego surowca. Do najważniejszych działań można zaliczyć: umowy kontraktacyjne z określoną grupą producentów, w których uwzględni się minimalne ceny skupu owoców. Pomoc finansowa i instruktażowa w budowie własnej bazy surowcowej. Inne ważne zadanie dla zakładów to własne organizacje producenckie, z którymi można ściśle współpracować. Trzeba poważniej traktować swojego partnera, jakim jest producent owoców przemysłowych, zwłaszcza w zakresie skupu owoców i cen. Trzeba też podkreślić, że lepsza jest współpraca i traktowanie producentów przez mniejsze zakłady, działające w oparciu o polski kapitał. Takim zakładom trzeba zapewniać dofinansowania ze środków pomocowych, np. w Unii Europejskiej. Jeśli w najbliższym czasie zakłady przetwórcze nie rozpoczną systemowych działań, szybko spadnie produkcja owoców przemysłowych w naszym kraju. Trzeba mocno pokreślić, że partnerstwo musi być obustronne. Także producenci owoców winni być lojalni wobec zakładów, przestrzegając zasady partnerskiej współpracy. Inny ważny czynnik, który może mieć wpływ na dobrą współpracę, to powołanie Departamentu Przemysłu Rolno-Spożywczego w Ministerstwie Rolnictwa i Rozwoju Wsi, który może m.in. inicjować systemowe rozwiązania a potem nadzorować ich realizację.

4. Koszty produkcji owoców
Szybko rosną koszty produkcji i dystrybucji owoców. Dotyczy to większości środków produkcji. Pod tym względem nasze ceny niewiele się różnią od cen w starych krajach Unii Europejskiej. Tylko jeszcze niższe są koszty pracy ludzkiej, choć one szybko rosną w naszym kraju.

W przeciwieństwie do wzrostu kosztów produkcji nie wzrastają ceny skupu owoców, co ma istotny wpływ na poziom opłacalności produkcji. W związku z tym trzeba szukać możliwości obniżenia kosztów produkcji. Warto nadmienić, że przez systemowe zmiany w produkcji owoców obniżono nakłady pracy i także koszty produkcji owoców. Przykład – małe drzewa. Trzeba dokładniej poznać strukturę i wielkość poniesionych kosztów. Potrzebna jest analiza ekonomiczna, które wskazałaby na ile można zmniejszyć koszty produkcji i dystrybucji bez uszczerbku np. w wysokości plonów czy jakości owoców. Trzeba więcej badań ekonomicznych, głównie z zakresu kosztów produkcji. Jeszcze za mało jest analiz kształtowania się cen skupu i detalicznych. Jakie są marze i rola pośredników w zbycie owoców.

Jedną z ważnych możliwości obniżenia kosztów produkcji jest zespołowe działanie producentów, np. w grupach producenckich. Tańsze mogą być środki produkcji czy sortowanie i pakowanie owoców. Ważną rolę może odegrać mechanizacja prac, zwłaszcza przy zbiorze owoców.

5. Szkółkarstwo sadownicze
Rozwój sadownictwa w bardzo dużym stopniu zależny jest od poziomu krajowego szkółkarstwa. Od kilku lat jest ono na dobrym poziomie. Krajowa produkcja materiału szkółkarskiego pokrywa potrzeby naszego sadownictwa. Potrzebna jest poprawa jakości drzewek oraz istotne zwiększenie drzewek jabłoni dwuletnich z jednoroczną koroną.

Także w szkółkarstwie zachodzą zmiany w produkcji i dystrybucji materiału szkółkarskiego oraz w wyborze odmian. Szkółkarze dostosowują się do potrzeb naszych sadowników. Ze względu na ścisłą zależność obu stron wskazane byłyby wspólne spotkania szkółkarzy i sadowników na różnych szczeblach. Na tych spotkaniach można omawiać kierunki rozwoju, potrzeby sadowników ilościowe i jakościowe pod względem gatunków i odmian oraz potrzeby wsparcia szkółkarzy, aby byli w stanie zaopatrzyć sadowników w potrzebny materiał szkółkarski. Warto podkreślić, że w roku 2008 zanotowano pełne nasycenie rynku jabłek, wiśni i śliwek. Miało to wpływ na poziom cen skupu owoców oraz na popyt drzewek tych trzech gatunków. Jest się nad czym zastanowić, tym bardziej, że rośnie konkurencja na rynku szkółkarskim. Coraz więcej drzewek dociera do Polski i krajów wschodniej, bądź południowo-wschodniej Europy, głównie z Holandii, Belgii, Włoch i Francji.

6. Nauka, doradztwo i wdrażanie postępu w sadownictwie
Nadal badania naukowe mają istotny wpływ na rozwój naszego sadownictwa. Szczególnie ważne i bardzo potrzebne są badania podstawowe potrzebne naszej praktyce sadowniczej. Pozytywnie należy ocenić dotychczasowe sposoby przekazywania wyników prac badawczych do praktyki przez naszą naukę sadowniczą. Byłyby wskazane i potrzebne obu stronom wspólne spotkania, na których przedstawiciele praktyki przedstawili by swoje uwagi i potrzeby w zakresie badań naukowych. Jakie problemy wymagają pilnego rozwiązania przez naszą naukę. Kompetentne osoby z grona sadowników, a jeszcze lepiej organizacje sadownicze, mogłyby w razie potrzeby wystąpić z wnioskiem do Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi o wsparcie finansowe placówek naukowych badających i wdrażający ważne problemy dla sadownictwa.

Nasze doradztwo sadownicze jest jeszcze słabo rozwinięte. Winny to robić ośrodki doradztwa rolniczego. Jeszcze jest tam za mało fachowców, którzy znają nowe wymagania towarowego sadownictwa. Trzeba ich szkolić w tym zakresie. Wskazane byłyby specjalistyczne szkolenia dla doradców w kraju i zagranicą. Należałoby się zastanowić, jaki jest aktualny stan polskiego doradztwa np. w ośrodkach doradztwa rolniczego, co trzeba uczynić, aby mogli jeszcze lepiej pomagać naszemu sadownictwu. Warto zorganizować jedną konferencję dla pracowników ośrodków doradztwa rolniczego, zajmujących się doradztwem z zakresu nowoczesnej produkcji i dystrybucji owoców. Jaka ma być rola ODR-ów w rozwoju naszego sadownictwa.

Ważne jest wdrażanie postępu w naszym sadownictwie. W tym zakresie stosuje się różne formy, często bardzo skuteczne. Zadanie wcale nie jest łatwe. Warto się zastanowić, jakie formy rozwijać, a jakie ograniczać, aby sadownicy mogli jak najwięcej skorzystać z wiedzy naszych i zagranicznych naukowców oraz doradców. Wiadomym jest, że jedną z najskuteczniejszych form jest odwiedzanie rozwiniętych rejonów sadowniczych co najmniej w Europie i zapoznawać się z nowymi technologiami produkcji różnych gatunków czy odmian. Nadal aktualne jest stare powiedzenie: „lepiej raz zobaczyć, niż sto razy usłyszeć”. Także nad tym problemem warto się zastanowić, najpierw w określonym gronie osób, a potem może w szerszym, z udziałem naukowców, doradców i producentów.

7. Edukacja
Warto sobie postawić pytanie, gdzie młodzi przyszli sadownicy zapoznają się z problemami nowoczesnego sadownictwa. W jakich szkołach i z jakim programem. Ten problem bardzo dobrze załatwiają władze południowego Tyrolu. Jak jest u nas i czy to wystarcza do przygotowania absolwentów do prowadzenia nowoczesnego gospodarstwa. Ten warunek spełniają nasze uczelnie rolnicze. A może warto rozpocząć specjalne szkolenia dla młodych sadowników?

8. Formy pomocowe
Także w naszym kraju produkcja owoców jest coraz trudniejsza i mniej dochodowa niż jeszcze kilka lat temu. W związku z tym coraz więcej producentów rezygnuje z produkcji owoców, w tym także większe gospodarstwa. Produkcja owoców jest nadal bardzo ryzykowna. Jeszcze skromne jest zabezpieczenie upraw przed niekorzystnymi warunkami pogodowymi, jak długotrwałą suszą, przymrozkami wiosennymi lub silnym gradobiciem. Ryzyko produkcji jest zdecydowanie wyższe w większych gospodarstwach z wysokim poziomem intensywności, a więc w uprawach, w których poniesiono wysokie nakłady inwestycyjne, a takich jest coraz więcej w naszym kraju.

O łatwości zbytu owoców i poziomie cen skupu oraz opłacalności ich produkcji decyduje podaż i popyt, czyli tzw. rynek i to nie tylko w kraju, ale w Europie i na świecie. Z tego trzeba sobie zdawać sprawę teraz, a zwłaszcza w przyszłości. Są jednak sytuacje, kiedy potrzebna jest ingerencja państwa czy Unii Europejskiej. Może to dotyczyć pomocy przy klęskach żywiołowych w postaci różnych zapomóg albo przy nadprodukcji owoców przez okresowe zahamowanie importu owoców i przetworów z innych krajów lub wycofanie z rynku nadmiaru naszych owoców. Wtedy z różnych form pomocowych winne w pierwszej kolejności korzystać większe gospodarstwa z intensywną produkcja owoców, gdyż w tych gospodarstwach straty są bardziej dotkliwe niż w małych gospodarstwach z ekstensywną produkcją. Wiele małych gospodarstw będzie zmuszonych do rezygnacji z produkcji owoców z powodów ekonomicznych. Aby im ułatwić przejście do innej produkcji lub szukanie nowych źródeł dochodu, przez pewien okres warto rozpatrzyć możliwości tzw. pomocy socjalnej, zarówno z budżetu państwa jak i Unii Europejskiej.

Nadal ważną pomocą finansową, zwłaszcza dla grup producenckich, winna być pomoc do realizacji ważnych inwestycji produkcyjnych. Producentom owoców można tylko radzić jak największego korzystania z tej formy pomocy. Za kilka lat ta pomoc może być na niższym poziomie.

Jednym z podstawowych warunków uzyskania pomocy, zwłaszcza z Unii Europejskiej, jest udzielanie informacji o problemach w naszym sadownictwie. Trzeba mówić „jednym głosem”, czego nam jeszcze brakuje. Za pilną potrzebę można uznać działalność grupy kompetentnych osób, które w oparciu o merytoryczne dyskusje, opracują odpowiednie wnioski. Winna to być ciągła i konstruktywna działalność. Spontaniczne protesty nie rozwiążą zaistniałych problemów. Tylko systemowe działania w oparciu o wspólnie wypracowane poglądy przez zespół kompetentnych osób ułatwi rozwiązanie trudnych problemów. Taki zespół mógłby działać np. w Radzie Gospodarki Żywnościowej przy Ministrze Rolnictwa i Rozwoju Wsi. Ten zespół mógłby także analizować m.in. przebieg systemowych działań i dostarczać wskazówek do podjęcia decyzji służących rozwojowi krajowego sadownictwa, szkółkarstwa sadowniczego i przetwórstwa owocowego. Jest to wielka szansa na merytoryczną dyskusję o ważnych problemach w gronie specjalistów oraz na wypracowanie wspólnych wniosków. Powyższe propozycje mogą być wstępem do szerszej dyskusji na ten temat. Na pewno jeszcze więcej jest ważnych czynników i potrzeb w działaniach systemowych w naszym sadownictwie. Jednego można być pewnym, że tylko wprowadzanie działań systemowych oraz ich realizacja będzie podstawowym warunkiem właściwego rozwoju naszego sadownictwa.

     Lublin, 2009-02-28                                                                                                         Prof. dr hab. Eberhard Makosz

 



XXIX Międzynarodowe Seminarium Sadownicze - Limanowa

Towarzystwo Rozwoju Sadów Karłowych, Lublin
Spółdzielnia Ogrodnicza „Ziemi Sądeckiej”, Nowy Sącz
Starostwo Powiatowe, Nowy Sącz
Małopolski Ośrodek Doradztwa Rolniczego, Kraków

Zapraszają na
XXIX Międzynarodowe Seminarium Sadownicze
„Możliwości zwiększenia zbytu i sprzedaży naszych owoców i przetworów owocowych w kraju i zagranicą”

które odbędzie się w dniach 6 i 7 marca 2009 roku w Domu Kultury w Limanowej

Opieka medialna: Wydawnictwo Plantpress w Krakowie


Jedną z możliwości złagodzenia problemu nadprodukcji owoców jest zwiększenie popytu na nasze owoce i przetwory w kraju i zagranicą. Jakie trzeba podjąć działania, aby sprzedać więcej naszych owoców, zwłaszcza w kraju i także zagranicą. Jakie czynniki mają znaczący wpływ na wzrost popytu. Jaka struktura zagospodarowania owoców może zwiększyć zbyt i popyt. Które kanały dystrybucji mają i będą miały istotny wpływ na zbyt owoców. Czy zostały wyczerpane nasze możliwości eksportu owoców. Sądzę, że wspomniane problemy są ważne nie tylko dla producentów owoców i przetworów owocowych, ale także dla handlowców i konsumentów.

Najważniejsze problemy, w formie wykładów, przedstawi pięciu krajowych specjalistów oraz ekspert z Niemiec, a w krótkich doniesieniach ośmiu krajowych specjalistów. Wykłady i doniesienia będą wstępem do dyskusji w punkcie „Forum dyskusyjne”. W oparciu o wykłady, doniesienia i dyskusję opracuje się wnioski, które zostaną przekazane kompetentnym władzom w kraju i Komisji Europejskiej oraz redakcjom naszych czasopism ogrodniczych.

W drugim dniu, jak zwykle, w sadzie Adama i Roberta Węgrzynów w Górze św. Jana, odbędzie się pokaz cięcia drzew prowadzony przez holenderskiego specjalistę. W tym roku, oprócz techniki cięcia, zwróci się uwagę na intensywność cięcia w zależności od liczby pąków kwiatowych i siły wzrostu drzew. Określi się także dawkę nawozów azotowych. W oparciu o poziom zdrowotności przechowywanych jabłek, przedstawi się program walki z występującymi chorobami czy objawami.

Prof. dr hab. Eberhard Makosz


6 marca (piątek)

8.00 Rejestracja w recepcji w Domu Kultury
9.00 Otwarcie i przywitanie gości
9.15 „Spożycie owoców i przetworów owocowych we Polsce w latach 1995-2008 #8221; – mgr Irena Strojewska, Instytut Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej, Warszawa
9.45 „Ceny skupu, hurtowe i detaliczne, owoców w latach 1997-2008” - mgr Grzegorz Stępka, mgr Tomasz Smoleński, mgr Irena Strojewska, Instytut Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej, Warszawa
10.15 „Preferencje zakupowe konsumentów owoców ze szczególnym uwzględnieniem jabłek” - dr Eugenia Czernyszewicz, Uniwersytet Przyrodniczy, Lublin
10.45 „Ocena i perspektywa poszczególnych kanałów dystrybucji na rynku owoców” - dr Grzegorz Klimek, Instytut Sadownictwa i Kwiaciarstwa, Skierniewice
11.15 „Promocja owocow i przetworów owocowych w kraju” - mgr Marta Dziubiak, Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi, Warszawa
11.45 Dystrybucja i sposoby zwiększania spożycia owoców w Niemczech” Helwig Schwartau, ZMP Hamburg
13.00 Przerwa obiadowa
14.00 „Forum dyskusyjne” (panel)
„Jabłkomania” – mgr Ewa Węgrzyn, Kraków
Eksport owoców i zapotrzebowanie przez krajowy przemysł przetwórczy - dr Bożena Nosecka, Instytut Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej, Warszawa
Problemy w eksporcie jabłek do krajów wschodniej Europy - mgr Krzysztof Gontarski, INTER-TRADE, Załącze k/Grójca
Grupa producencka ułatwia zbyt jabłek - mgr Bolesław Zając, „Owoc Łącki”, Łącko
Możliwości zwiększania dostaw i sprzedaży owocow w supermarketach - mgr Mirosław Maziarka, „Tesco” Kraków
Jak zwiększyć obroty owocami w spółdzielczości ogrodniczej - mgr Władysław Wardęga, Spółdzielnia „Ziemi Sądeckiej”, Nowy Sącz
Możliwości wzrostu przerobu owoców w przetwórstwie - mgr Krzysztof Gądek, „Expol”, Nowy Sącz
Pomoc samorządu terytorialnego w produkcji i zbycie owoców - mgr Jan Golonka, Starosta Nowosądecki
16.00 Dyskusja
17.00 Aktualna sytuacja na europejskim rynku jabłek oraz atrakcyjne odmiany jabłek - Helwig Schwartau, ZMP, Hamburg,
- Prof. dr hab. Eberhard Makosz, Towarzystwo Rozwoju Sadów Karłowych, Lublin
17.30 Podjęcie wniosków
18.00 Zakończenie obrad

7 marca (sobota)

9.000 Pokaz cięcia drzew oraz zalecenia nawozowe i program zwalczania chorób przechowalniczych jabłek
12.00 Zakończenie

Koszty uczestnictwa:
Bezpłatny wstęp dla zaproszonych gości, pracowników naukowych, dziennikarzy i studentów
25 zł – wstęp dla członków Towarzystwa Rozwoju Sadów Karłowych i członków Spółdzielni Ogrodniczej „Ziemi Sądeckiej”
50 zł – wstęp dla pozostałych uczestników

Uczestnicy otrzymują bezpłatne materiały seminaryjne i posiłek w porze obiadowej.
Czynna będzie wystawa środków produkcji, książek i czasopism ogrodniczych

Organizatorzy rezerwują miejsca w hotelach w Limanowej i Nowym Sączu. Osoby, które chcą skorzystać z miejsca w hotelu winne się zgłosić najpóźniej do 25 lutego na adres: Spółdzielnia Ogrodnicza Ziemi Sądeckiej, 33-300 Nowy Sącz, ul. Jagiellońska 18, tel. (018) 443 83 07 lub fax (018) 443 78 54, email: sekretariat@sozs.pl Szczegółowych informacji udziela: mgr Renata Karpiel, tel. (018) 414 82 96, 0509 558 645

Wpłatę kosztów uczestnictwa można przekazać na konto: Bank Gospodarki Żywnościowej S.A. Oddział Nowy Sącz, Nr: 89 2030 0045 1110 0000 0025 0800 z dopiskiem: seminarium, lub dokonać w dniu obrad w recepcji seminarium.

Projekt współfinansowany ze środków Unii Europejskiej w ramach Pomocy Technicznej Programu Rozwoju Obszarów Wiejskich na lata 2007-2013 Instytucja Zarządzająca Programem Rozwoju Obszarów Wiejskich na lata 2007-2013 – Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi



     Lublin, 2009-02-02                                                                                                         Prof. dr hab. Eberhard Makosz

 



XXIX Międzynarodowe Seminarium Sadownicze - Limanowa

W dniach 6 i 7 marca 2009 roku odbędzie się w Limanowej XXIX międzynarodowe seminarium sadownicze na temat:

Możliwości zwiększania zbytu i sprzedaży naszych owoców w kraju i zagranicą

W pierwszym dniu odbędą się wykłady, doniesienia i dyskusja zakończona wnioskami. Dotyczą one możliwości zwiększenia popytu i zbytu na nasze owoce w Polsce i zagranicą.

W drugim dniu odbędzie się tradycyjny pokaz cięcia drzew, ale nieco inaczej jak do tej pory. Oprócz techniki cięcia, uwzględni się intensywność cięcia oraz wielkości dawek nawozów azotowych w oparciu o liczby pąków kwiatowych i siłę wzrostu drzew. Przedstawi się także zalecenia zwalczania chorób przechowalniczych jabłek.

Zgłoszenia udziału i rezerwację miejsca w hotelach przyjmuje Spółdzielnia Ogrodnicza „Ziemi Sądeckiej” w Nowym Sączu, ul. Kościuszki 7, 33-300 Nowy Sącz, tel. 018 443 83 07, 443 53 42 lub 443 53 93, fax. 018 443 78 54 mail; sekretariat@sozs.pl

     Lublin, 2009-01-06                                                                                                         Prof. dr hab. Eberhard Makosz
 


Informacje z
aktualny rok >>>
2016 roku >>>
2015 roku >>>
2014 roku >>>
2013 roku >>>
2012 roku >>>
2011 roku >>>
2010 roku >>>
2009 roku >>>
2008 roku >>>

 
sadnet

| e-mail: emakosz@o2.pl | tel: (81) 524 71 04 | fax (+48 81) 524 71 05 |

trsk