sadownictwo sady karłowe
Towarzystwo Rozwoju Sadów Karłowych sady karłowe Towarzystwo Rozwoju Sadów Karłowych
TRSK Strona główna O nas Aktualności Statut Stowarzyszenia Zarząd Galeria zdjęć Kontakt
TRSK


Eksport świeżych i mrożonych owoców - podsumowanie

Dnia 28 listopada 2012 roku na Uniwersytecie Przyrodniczym w Lublinie odbyła się Międzynarodowa Konferencja Sadownicza - "Eksport świeżych i mrożonych owoców". Z punktu widzenia organizacyjnego i merytorycznego konferencję można uznać za udaną, o czym świadczyła liczna frekwencja uczestników i intensywna merytoryczna dyskusja. Podstawowy cel konferencji, tj. ocena aktualnych i przyszłych problemów w krajowym sadownictwie, w tym eksporcie owoców świeżych i mrożonych, został osiągnięty.

Była to jedyna konferencja w kraju, której program pozwolił na przyszłościową ocenę problemów polskiego sadownictwa. Na konferencji wystąpiło 7 prelegentów, w tym 3 zagranicznych. W wykładach i dyskusji zwrócono uwagę na potrzebę dalszej konsolidacji środowiska sadowniczego, co ułatwiłoby zdobywanie kolejnych rynków na świecie lub ugruntowanie dotychczasowej pozycji. Na konferencji obecne były różne grupy uczestników z całego kraju. Podczas spotkania dr Bożena Nosecka z Instytutu Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki żywnościowej omówiła najważniejsze zagadnienia dotyczące eksportu krajowych owoców świeżych i mrożonych m.in. poziom i zmiany w strukturze rzeczowej i geograficznej eksportu. Pan Helwig Schwartau (AMI) scharakteryzował rynek jabłek w Europie, Chinach, a nawet Indiach. Eksport do Rosji i tendencje występujące na tym rynku dotyczące preferencji zakupowych mieszkańców tj. wielkość spożycia, miejsca zakupu, oraz problemy występujące w eksporcie z Polski omówiła Anna Madej, II Sekretarz w Wydziale Promocji Handlu i Innowacji przy Ambasadzie Rzeczpospolitej Polskiej w Moskwie. Przedstawiono również ogólne szanse i zagrożenia eksportu jabłek i mrożonek z Polski (Jolanta Kazimierska z Unii Owocowej oraz Janusz Majtczak - Unifreeze) oraz rynek mrożonek owocowych w Serbii i w zachodnich krajach Unii Europejskiej (Aleksander Sretenowić). Natomiast problemy w eksporcie owoców jagodowych nakreślił Paweł Dąbrowski z gospodarstwa Agronom Berries.


Nowa ważna publikacja dla producentów jabłek

Przy średniej produkcji powyżej 2,5 mln ton jabłek rocznie Polska jest największym ich producentem w Europie. Stanowi to około 25% produkcji całej Unii Europejskiej i 4,5% światowej produkcji jabłek. Istotnym problemem produkcji jabłek w naszym kraju jest jednak nadal zbyt wysoki udział owoców o niskiej jakości. Z tego powodu aż 50-60% jabłek przerabia się u nas na koncentrat jabłkowy, a tylko 40-50% jabłek stanowią owoce wysokiej jakości, które mogą konkurować na rynkach zagranicznych. Tak więc poprawa jakości to jeden z najważniejszych problemów krajowej produkcji tych owoców.

Profesor Makosz uważa, że aby utrzymać wysoką pozycję Polski na europejskim rynku i zapewnić opłacalną produkcję jabłek w kraju, należy możliwie jak najszybciej istotnie poprawić właśnie jakość jabłek. Jeśli nie zwiększy się ilości owoców wysokiej jakości, stracimy możliwość dużego eksportu jabłek. Profesor wielokrotnie przestrzegał, że musimy się dostosować do rynku eksportowego, który porównał do pociągu pędzącego przez całą Europę. Kto nie wsiądzie do niego i nie zabierze się, zostanie na stacji i nigdy już go nie dogoni.

Jak ważne jest to zagadnienie dla Profesora Makosza, świadczyć o tym może wydana latem tego roku nakładem Towarzystwa Rozwoju Sadów Karłowych prawie 100-stu stronnicowa książka pt. "Dlaczego i jak poprawić jakość jabłek". W treści ww. publikacji znalazły się rozdziały takie jak: Ważna jest jakość jabłek – prof. Eberharda Makosza, Jak poprawić jakość owoców – prof. Augustyna Miki, Jakość owoców w opinii konsumentów – dr. hab. Eugenii Czernyszewicz oraz Możliwość poprawienia jakości i ilości jabłek przy zastosowaniu technologii Timac Agro – mgr inż. Zbigniewa Marka.
Publikacja powyższa została sfinansowana ze środków Funduszu Promocji Owoców i Warzyw, co świadczyć może o tym, jak ważną kwestią jest właśnie sprawa jakości jabłek, w kontekście ich promocji i sprzedaży.

Publikacja ta jest dostępna w Towarzystwie Rozwoju Sadów Karłowych:
20-068 Lublin,
ul. Leszczyńskiego 58
Polska/Poland

Tel. kom.: 601 395 381
Tel: 81 524 71 04, 81 524 71 64
Fax.: 81 524 71 05
e-mail: emakosz@o2.pl, zenku@o2.pl

oraz w firmie:
Timac Agro Polska Sp. z o.o.
Sierosław, ul. Gipsowa 32
62-080 Tarnowo Podgórne
Tel.: 61 899 44 20
Fax: 61 899 44 23
e-mail: info@pl.timacagro.com

Więcej informacji można uzyskać u Doradców Techniczno-Handlowych Timac Agro Polska oraz specjalisty ds. sadownictwa Zbigniewa Marka tel. 0692 869 841 (rejon grójecki) i Artura Niedobita tel. 0698 817 508 (rejon sandomierski).




Nowa sytuacja na rynku jabłek

Do tej pory była bardzo sprzyjająca pogoda do zbioru i wybarwienia jabłek. Większość producentów zebrała ponad połowę swoich jabłek. Opierając się o informacje producentów można wnioskować, że zbiory jabłek wyniosą co najmniej 2,8 mln ton czyli podobnie, jak w rekordowym roku 2008. Wtedy wyeksportowano ponad 800 tys. ton jabłek deserowych. Taką ilość trzeba także wysłać zagranicę w tym sezonie. Miedzy tymi latami są dwie istotne różnice. W 2008 roku w 27 krajach Unii Europejskiej zbiory jabłek wyniosły 11,4 mln ton, w tym roku szacowane są na 9,7 mln ton. Jesienią 2008 roku cena skupu jabłek deserowych wahała się od 0,70 – 0,85 zł/kg, a przemysłowych od 0,12 – 0,18 zł/kg. Istotnie wyższe są w tym roku.

W tym roku Polska jest jedynym krajem na świecie, w którym w porównaniu z rokiem ubiegłym, zbiory jabłek przekraczają 10%. Jesteśmy jedynym krajem, w którym są istotne nadwyżki jabłek. Jak jeszcze nigdy, jesteśmy liderem na europejskim rynku jabłek. W związku z tym mamy duże szanse na łatwiejszy eksport większych ilości jabłek po wyższych cenach. Jest to zupełnie nowa sytuacja na naszym rynku jabłek.

Już teraz jest duże zainteresowanie naszymi jabłkami przemysłowymi. Trwa eksport takich jabłek na dotąd nie notowaną skalę po atrakcyjnych cenach, powyżej 0,70 zł/kg. Rośnie zainteresowanie jabłkami deserowymi. Aktualnie w krajach zachodniej Europy cena skupu 1 kg jabłek deserowych dobrej jakości waha się od 0,50 do 0,70 euro za kilogram. Różne mogą być oferty cenowe zagranicznych importerów. Będą chcieli kupić jabłka po niskich cenach. Dlatego radzę dobrze zapoznać się z kilkoma różnymi ofertami. Nie spieszyć się, nie sprzedawać jabłek po niskich cenach, np. około 0,80 zł/kg. We wrześniu wysłano pewne partie jabłek deserowych po tak niskich cenach. W tym roku nie ma sytuacji do sprzedania jabłek po tak niskich cenach. Niskie ceny utrudniają uzyskiwanie wyższych cen. Chciałbym też mocno podkreślić, że jeśli zostaną zawarte umowy handlowe, należy już eksportować jabłka. Przecież trzeba wyeksportować 800 tys. ton jabłek deserowych. Nie czekać np. do Nowego Roku, a zwłaszcza do późnej wiosny. Wtedy zwiększona podaż jabłek wpłynie na istotne obniżenie cen.

Wobec dużej ilości jabłek, już od października, trzeba dobrze zaopatrywać rynek krajowy. Nie czekać na "lepsze czasy", czyli na wysokie ceny, zwłaszcza jeśli się posiada większe ilości jabłek. Przy zbyt wysokich cenach spadnie popyt na jabłka. Jakie ceny skupu w październiku mogą być satysfakcjonujące dla producentów jabłek? Moim zdaniem za 1 kg jabłek deserowych wysokiej jakości, luzem bez opakowań, może to być 1,1 – 1,5 zł. Przy takiej cenie może być przystępna cena detaliczna. Cena skupu jabłek przemysłowych może się wahać od 0,5 do 0,6 zł/kg. Poziom cen skupu może się zmienić w następnych miesiącach, o czym będę informował zainteresowane osoby.

Wobec konieczności eksportu około 800 tys. ton jabłek deserowych i szans na wyższe ceny trzeba dobrze znać sytuację na europejskim rynku jabłek. Trzeba wiedzieć, ile i jak oraz gdzie można sprzedać jabłka po atrakcyjnych cenach w tym sezonie. O tym będzie można się dowiedzieć na międzynarodowej konferencji, która się odbędzie w dniu 28 listopada w Uniwersytecie Przyrodniczym w Lublinie. Serdecznie zapraszamy.

Prof. dr hab. Eberhard Makosz
Towarzystwo Rozwoju Sadów Karłowych, Lublin


Nie zakładać towarowych sadów i plantacji z zawirusowanych drzewek i sadzonek

Jednym z podstawowych powodów niskich plonów owoców są zawirusowane drzewa, krzewy i sadzonki truskawki. U zawirusowanych roślin sadowniczych plony są niższe o 40 - 60% i gorsza też jest jakość owoców. Przy takiej obniżce plonu z reguły nieopłacalna jest produkcja owoców. Warto podkreślić, że straty z tego powodu nie można zniwelować przez bardzo dobrą pielęgnację roślin.

W najbliższej przyszłości jeszcze większe będą wymagania jakościowe w stosunku do owoców oraz coraz wyższe koszty produkcji. Tym pogarszającym się warunkom można najłatwiej sprostać przez osiąganie wysokich plonów dobrej jakości owoców, niezależnie od gatunku i odmiany. Warto więc zwrócić uwagę na zakupywany materiał wyjściowy. Drzewka i sadzonki wolne od wirusów można nabyć tylko w kwalifikowanych szkółkach. Dlatego tylko tam warto kupować drzewka lub sadzonki do założenia większego towarowego sadu lub plantacji roślin jagodowych. Z tanich, zawirusowanych drzewek lub sadzonek, zwłaszcza pobieranych z owocujących plantacji, nie osiągnie się wysokich i opłacalnych plonów owoców dobrej jakości. Wtedy nie można się spodziewać opłacalnej produkcji przez podwyższenie cen skupu. Jeśli się nie ma możliwości zakupu drzewek lub sadzonek wolnych od wirusów, warto poczekać do następnego roku. Na tym zyskuje się ekonomicznie. Radzę zastanowić się nad tym problemem przed zakupem materiału wyjściowego.

Prof. dr hab. Eberhard Makosz


Propozycja dla producentów jabłek deserowych

Na wzrost spożycia,eksportu i opłacalności produkcji jabłek bardzo duży wpływ ma ich jakość.Do niedawna jabłka niskiej jakości dominowały na naszym i zagranicznych rynkach.Od trzech lat nastąpiła zasadnicza poprawa.Udział jabłek deserowych wysokiej jakości wzrósł z 40 do 60 %.Głównie dzięki temu jesteśmy konkurencyjni na rynkach krajów wschodniej Europy.Wygrywamy konkurencję z takimi krajami jak Włochy czy Holandia.Aby taką pozycję utrzymać w najbliższych latach trzeba poziom udziału jabłek wysokiej jakości podnieść do co najmniej 80 %.

Producenci jabłek,którzy chcieliby poszerzyć swoją wiedzę z zakresu poprawy jakości jabłek mogą ją także uzyskać w naszym Towarzystwie.Będziemy dysponowali odpowiednimi publikacjami.W marcu przyszłego roku organizujemy specjalistycznie szkolenia,na których krajowi i zagraniczni eksperci omówią i pokażą jak można łatwo i skutecznie poprawić jakość jabłek.Osoby zaintresowane mogą się .zgłosić do:Towarzystwo Rozwoju Sadów Karłowych,ul.Leszczyńskiego 58,20068 Lublin, email: emakosz@o2.pl lub zenku@o2.pl,najpóżniej do konca pażdziernika 2012 roku.

Prof. dr hab. Eberhard Makosz

Tematyka i wykładowcy międzynarodowej konferencji „Eksport świeżych i mrożonych owoców”,
która odbędzie się w dniu 28 listopada 2012 roku w Uniwersytecie Przyrodniczym w Lublinie

Kolejność wykładów:

1. Wielkość i kierunki eksportu świeżych i mrożonych owoców
- Bożena NOSECKA – IERiGŻ, Warszawa

2. Europejski rynek jabłek w sezonie 2012/2013
- Helwig SCHWARTAU – AMI, Hamburg

3. Szanse i problemy w eksporcie polskich świeżych i mrożonych owoców do Rosji
- Anna MADEJ – polska ambasada w Moskwie

4. Polskie jabłka na rynku wschodniej Europy
- Igor KOROLIOW – Moskwa,

5. Problemy w eksporcie polskich jabłek
- Jolanta KAZIMIERSKA – Unia Owocowa, Grójec

6. Europejski rynek mrożonych owoców
- Aleksander SRETENOVIC, Serbia

7. Problemy w eksporcie polskich mrożonek
- Janusz MAJTCZAK – Unifreeze, Miesiączkowo

8. Problemy w eksporcie świeżych owoców jagodowych
- Paweł DĄBROWSKI – producent owoców, Zienki


Ceny skupu jabłek przemysłowych znowu wzrastają

W mojej informacji z dnia 28 sierpnia br. :”Dlaczego spadają ceny skupu jabłek przemysłowych” odniosłem się krytycznie do spadku cen skupu jabłek. Przy aktualnej sytuacji na rynku jabłek i jabłkowego soku zagęszczonego nie było ekonomicznych podstaw do obniżenia cen z 0,50 do 0,30 zł/kg.

Po dwóch tygodniach niskich cen znowu wzrosły do około 0,45 zł/kg. Zastanawiam się dlaczego. Czy powodami były odczuwalny brak jabłek, zainteresowanie przetwórni z Niemiec i Płd. Tyrolu naszymi jabłkami przemysłowymi, czy chęć osiągnięcia wyższych dochodów przez Zakłady przez krótki okres, albo znowu tzw. „gra rynkowa”. Zwróciłem się do grup producentów soków zagęszczonych z prośbą o wyjaśnienie przyczyny istotnych zmian cen skupu owoców w krótkim czasie. Takie zróżnicowanie cen skupu jest podstawowym czynnikiem destabilizacji rynku jabłkowego w Polsce. W takich warunkach w trudnej sytuacji są producenci owoców. Co i jak produkować w najbliższym czasie.

Postawmy sobie ponownie pytanie, czy tak musi być w naszym kraju? Czy producenci soków zagęszczonych poprzez swoją politykę cen muszą mieć główny wpływ na rozwój produkcji owoców przemysłowych? Jakie trzeba podjąć działania, aby rozwijać opłacalną produkcję owoców przemysłowych i przetworów owocowych? Czy nasz kraj także w przyszłości może być największym producentem i eksporterem różnych przetworów owocowych? Aby sobie odpowiedzieć na te kluczowe pytania, konieczne jest organizowanie wspólnych spotkań producentów owoców przemysłowych i przetwórców, na których się przeanalizuje rynek owoców i przetworów, a z tym związane możliwości produkcyjne. Co trzeba uczynić, aby opłacalna była produkcja zarówno owoców, jak i przetworów owocowych. Proponuję, aby w okresie nadchodzącej zimy zorganizować co najmniej dwa takie spotkania.

Eberhard Makosz


TRUDNE DECYZJE PRZED PRODUCENTAMI OWOCÓW

Zbliża się sezon zakładania sadów i plantacji krzewów jagodowych. W tym roku zróżnicowana sytuacja rynkowa bardzo utrudnia podjęcie właściwej decyzji o zakładaniu nowego sadu czy plantacji. Na trudność podjęcia decyzji mają wpływ duże różnice cen między latam i w czasie skupu owoców. Najlepszym tego przykładem były porzeczki czarne (Jagodnik nr 5/2012). Jedno jest pewne, że jeśli się chce założyć większy towarowy sad czy plantację, to tylko z drzewek lub sadzonek najwyższej jakości, wolnych od wirusów i szkodników, np. wielkopąkowca porzeczkowego. Niska jakość materiału wyjściowego to niskie plony, niska jakość i opłacalność produkcji owoców.

Czy i jakie sady bądź plantacje warto zakładać w tym roku. Ograniczę się do pięciu podstawowych gatunków.

Jabłonie. Warto jeszcze rozwijać produkcję jabłek deserowych, ale tylko wysokiej jakości owoców, atrakcyjnych odmian z plonami powyżej 40 ton z hektara. Takie sady winni zakładać producenci, którzy już teraz produkują jabłka na wysokim poziomie, przez powiększanie powierzchni lub likwidacji niskoprodukcyjnych kwater. Można się zastanowić nad założeniem specjalnego sadu przemysłowego, ale tylko wtedy kiedy odbiorca zapewni cenę skupu powyżej 0,50 zł/kg z sadem z plonem powyżej 50 ton z hektara z odmian wg życzeń odbiorcy. Warto zaznaczyć, że także w Polsce maleje produkcja jabłek przemysłowych, a nie spada, a raczej rośnie popyt na sok zagęszczony.

Wiśnie. Z powodu podeszłego wieku drzew i niedostatecznej ich pielęgnacji w wielu sadach nadal będzie spadała produkcja owoców, a wcale nie spada zapotrzebowanie na owoce tego gatunku. Nie przybywa też nowych sadów z powodu braku drzewek. Dlatego warto zakładać większe sady wiśniowe, głównie z odmiany Lutówka, gwarantujące plon powyżej 15 ton z hektara. Znaczenia nabierają odmiany deserowe, zwłaszcza przy eksporcie owoców.

Truskawka. Nadal warto rozwijać produkcję owoców deserowych, chociaż nie będzie malał popyt na owoce przemysłowe, zwłaszcza do produkcji mrożonek. Wielkość nowej plantacji zależy od potrzeb rynku na owoce i od zasobu pracowników do zbioru owoców.

Malina. Ostrożnie w zakładaniu nowych plantacji przemysłowych, gdyż w ostatnich latach założono takich plantacji na większych powierzchniach. Nie widzę przeszkód w zakładaniu większych plantacji z odmian deserowych, które gwarantują wyższą opłacalność produkcji owoców.

Porzeczka czarna. Z tym gatunkiem jest istotny problem, wynikający z zachowań producentów soku zagęszczonego, zwłaszcza w tym roku. Występowały duże różnice cen miedzy latami 2011 i 2012 oraz różnice cenowe w sezonie, czy wstrzymanie skupu owoców w tym roku do 10 lipca. Takie działania destabilizują rynek. Jak w takiej sytuacji podjąć właściwą decyzję o zakładaniu nowej plantacji czy rozwoju produkcji owoców tego gatunku. Maleje produkcja owoców przy stałym popycie na przetwory. Mimo tej niekorzystnej sytuacji rynkowej warto się zastanowić nad założeniem nowej plantacji, dostosowanej do mechanicznego zbioru owoców, gwarantującej plon powyżej 8 ton z hektara.

W podjęciu decyzji dotyczącej założenia nowego sadu bądź plantacji, czy rozwoju produkcji, największe trudności mają producenci owoców przemysłowych. A to głównie z powodu niejasnych działań producentów soków zagęszczonych. Niestety więcej jest "gry rynkowej" niż racjonalnej polityki cen skupu. Jeśli producenci, zwłaszcza soków zagęszczonych, chcą sobie zapewnić surowiec produkowany w kraju (gdzie indziej go już nie kupią), winni przede wszystkim zmienić stosunek do naszych producentów owoców i przedstawić swoją wizję odnośnie potrzeb surowcowych oraz jaki mają pogląd na opłacalność produkcji, zarówno owoców jak i przetworów. Kończą się czasy ,że "jakoś to będzie", a jeśli się nie skończą, nadal będą niekorzystne sytuacje i warunki ekonomiczne dla producentów owoców przemysłowych jak również producentów przetworów owocowych.

Prof. dr hab. Eberhard Makosz
Towarzystwo Rozwoju Sadów Karłowych


Dlaczego spadają ceny skupu jabłek przemysłowych ?

Od połowy sierpnia ciągle spadają ceny skupu jabłek przemysłowych. W połowie miesiąca ceny skupu loco zakład wahały sie od 0,44 do 0,50 zł/kg, tydzień później od 0,40 do 0,45,a po 27 sierpnia od 0,30 do 0,35 zł/kg. Zastanawiam się jakie są powody do tak dużej obniżki cen w krótkim czasie.

Czy dlatego, że wyższe będą zbiory jabłek? Pragnę podkreślić ,że w tym roku tylko w Polsce wyższe będą zbiory o około 12 %, a w całej Europie niższe o około 13 % (1,3 mil ton).

W tym roku na europejskim rynku będzie większy popyt niż podaż, zarówno na jabłka deserowe jak i przemysłowe.

Według moich posiadanych informacji nie ma większych zapasów stężonego soku jabłkowego, stosunkowo wysokie są jego ceny. Nie będzie większego importu chińskiego koncentratu jabłkowego do Europy. W takiej sytuacji rynkowej nie ma podstaw do obniżenia cen poniżej 0,50 zł/kg, loco zakład.

Czyżby okresowo zwiększona podaż jabłek zachęcała do szybkiej obniżki cen? Czy trzeba taki moment wykorzystać do obniżenia dochodów małych producentów jabłek, którzy większe zbiory mają raz na kilka lat. Gdzie partnerska współpraca i troska o producentów, o czym się mówi przy różnych okazjach. Jeśli producenci stężonych soków owocowych są innego zdania i maja argumenty uzasadniające obniżkę cen skupu zapraszam do dyskusji.

Mój adres:emakosz@o2.pl
Prof.dr hab. Eberhard Makosz


OSTATNIA (OSTATECZNA) PROGNOZA ZBIORÓW 8 GATUNKÓW OWOCÓW W 2012 ROKU OPRACOWANA PRZEZ TOWARZYSTWO ROZWOJU SADÓW KARŁOWYCH W LUBLINIE W TYS. TON

Gatunek

Zbiory

Prognoza zbiorów

 

2011 wg GUS

29.V.
2012

25.VI.
2012

25.VII.
2012

25.VIII.
2012

Jabłka

2 500

2 500 –2700

2 600 - 2750

2 750- 2 850

2 750 - 2 850

Wiśnie

175

140 - 150

140 - 160

130 - 150

130 - 150

Śliwki

99

60 – 80

35 - 40

40 - 45

45 - 55

Gruszki

65

50 - 60

45 - 50

50 - 55

55 - 60

Czereśnie

40

25 - 30

15 - 20

15 - 20

15 - 20

Razem

2819

2775 –3020

2835 – 3020

2985 - 3120

2 995 - 3 130

Truskawka

159

90 - 110

90 - 100

90 - 100

90 - 100

Malina

105

90 - 100

90 - 110

75 - 85

85 - 95

Porzeczka czarna

115

90 - 100

90 - 100

85 - 95

85 - 95

Razem

379

270 - 310

270 - 310

250 - 280

260 - 290

Ogółem

3 198

3045 – 3330

3105 – 3330

3235 - 3400

3 255 - 3 420

W lipcu spodziewano się wyższych zbiorów jesiennych odmian malin. Wysokie temperatury i mało opadów deszczu ujemnie wpłynęły na wielkość owoców, a zatem na wysokość zbiorów. Także ujemnie wpłynęły na zdrowotność krzewów. Przyspieszyły i skróciły okres dojrzewania owoców.

Prof. dr hab. Eberhard Makosz


Jabłka będą w cenie

W tym roku tylko w Polsce przewiduje się wyższe zbiory jabłek w porównaniu z rokiem 2011. W wielu krajach europejskich w których wysoka jest produkcja jabłek a także w USA, zbiory mogą być niższe o 15-30%. Główna przyczyna to niekorzystne warunki pogodowe. Także w Polsce nie były zbyt sprzyjające i mimo tego można się spodziewać normalnych zbiorów na poziomie 2,8 mln ton, o 12% więcej niż w poprzednim roku. Jest to efekt wysokiego udziału sadów jabłoniowych na karłowych podkładkach.

W związku z tym należy się spodziewać dużego zainteresowania naszymi jabłkami deserowymi. Różne mogą być oferty cenowe. Nie trzeba się spieszyć ze sprzedażą, czekać na odbiorców oferujących atrakcyjne ceny. A przede wszystkim nie należy oferować jabłka po niskich cenach, zwłaszcza wysokiej jakości. W ten sposób można zniweczyć nadarzającą się okazję. Nie konkurować w określaniu poziomu cen zbytu jabłek, co najmniej między producentami.

Dzisiaj nie jestem w stanie określić "atrakcyjną" cenę zbytu jabłek deserowych. Na pewno będą wyższe niż w ubiegłym roku. Na to trzeba czekać do zakończanie zbioru jabłek w kraju. Dobrą okazją do poznania sytuacji na światowym rynku jabłek i "atrakcyjnego" poziomu cen będzie międzynarodowa konferencja na temat eksportu, która odbędzie się w dniu 28 listopada b.r. w Lublinie. Sadzę, że bardzo ważna dla wszystkich producentów, grup i organizacji oraz eksporterów jabłek.

Prof. dr hab. Eberhard Makosz


36 Kongres "Prognosfruit"

Ten coroczny kongres odbył się w dniach 3 i 4 sierpnia w Toulouse (Francja). Zgłosiło się 256 osób z 14 krajów, w tym 6 z Polski. Na kongresie w Lublinie w 2004 roku udział wzięło ponad 350 osób z 28 krajów, w tym bardzo dalekich, jak z połd. Ameryki i Azji.

Towarzystwo Rozwoju Sadów Karłowych reprezentował Dominik Woźniak, dyrektor handlowy firmy "Rajpol", który jeszcze w porozumieniu ze mną , przygotował prognozę zbiorów jabłek i gruszek w tym roku w naszym kraju. W trakcie trwania kongresu odbyło się posiedzenie organizacji WAPA (Światowe Zrzeszenie Jabłek i Gruszek). Nasze Towarzystwo jest członkiem tej prestiżowej organizacji, jedynej na świecie, która systematycznie śledzi tendencje i problemy na światowym rynku jabłek i gruszek. Było reprezentowane przez Dominika Woźniaka i Barbarę Lipnicką.

Po raz pierwszy w historii europejskiej produkcji jabłek w tym roku nasz kraj jest zdecydowanym liderem. Jesteśmy jedynym krajem w którym tegoroczne zbiory są wyższe o 12% od zbiorów roku 2011. W tym roku zbiory wyszacowano na 2,8 mln ton a w 2011 roku 2,5 mln ton. Tegoroczne zbiory jabłek można uznać za normalne, mimo niekorzystnych warunków atmosferycznych. Jest to efekt sadów karłowych w których rozwoju znaczny udział miało i nadal ma nasze towarzystwo. Istotne różnice w zbiorach (od15-30%) przewiduje się w Belgii, Holandii, Hiszpanii, Włoszech i Francji, a także w USA.

Jakie nasuwają się wnioski.
Należy się spodziewać dużego zainteresowania naszym jabłkiem deserowym z całej Europy. Popyt będzie wyższy od podaży, w związku z czym wyższe będą ceny zbytu jabłek. Jest to pierwszy rok kiedy możemy "dyktować' wyższe ceny zbytu jabłek. Proszę to mieć na uwadze przy zawieraniu transakcji. Czekać na atrakcyjniejszych odbiorców, a przede wszystkim nie oferować jabłka po niskich cenach, zwłaszcza wysokiej jakości. Nie spieszyć się ze sprzedażą jabłek, których niedobór może być do wiosny 2013 roku. Nie jestem w stanie dziś określić poziom cen. trzeba poczekać do końca zbiorów jabłek. Dobrą okazją będzie międzynarodowa konferencja na temat eksportu, w tym jabłek, w dniu 28 listopada b.r. w Lublinie. Wtedy już dobrze będą znane zapasy jabłek i potrzeby oraz aktualne ceny na rynku światowym co pozwoli na bliższe określenie poziomu cen naszych jabłek w okresie zimowo-wiosennym.

Warto jeszcze dodać, że na kongresie we Francji było wiele pozytywnych opinii o naszym kraju, a zwłaszcza o poziomie produkcji jabłek. Tego dotąd jeszcze nie było. Była to dobra promocja kraju i naszego sadownictwa.

W 27 krajach Unii Europejskiej istotnie niższe będą zbiory gruszek o 22% w porównaniu z rokiem 2011. Największy spadek produkcji przewiduje się we Francji (-30%), Hiszpanii (-24%), Włoch (-25%) a zwłaszcza w Holandii (-38%). W Polsce może być mniej o 18%. W związku z tym można się spodziewać zdecydowanie wyższych cen gruszek.

Już teraz zachęcam i zapraszam na międzynarodową konferencję w dniu 28 listopada w Lublinie. Bardzo ważna dla naszych producentów i eksporterów jabłek i gruszek.

Prof. dr hab. Eberhard Makosz


Prognoza zbiorów owoców z dnia 25 lipca 2012 r.

TOWARZYSTWO ROZWOJU SADOW KARŁOWYCH prezentuje swoją 3 wstępną prognozę 8 gatunków owoców opracowaną w oparciu o informacje Autora i 7 niezależnych ekspertów uzyskanych od około 400 sadowników posiadających większe oraz dobrze pielęgnowane sady i plantacje owoców jagodowych.

Gatunek

Zbiory

Prognoza zbiorów

 

2011 wg GUS

29.V.2012

25.VI.2012

25.VII.2012

Jabłka

2 500

2 500 – 2 700

2 600 - 2750

2 750- 2 850

Wiśnie

175

140 - 150

140 - 160

130 - 150

Śliwki

99

60 – 80

35 - 40

40 - 45

Gruszki

65

50 - 60

45 - 50

55 - 55

Czereśnie

40

25 - 30

15 - 20

15 - 20

Razem

2 819

2 775 – 3 020

2 835 – 3 020

2 985 - 3 120

Truskawka

159

90 - 110

90 - 100

90 - 100

Malina

105

90 - 100

90 - 110

75 - 85

Porzeczka czarna

115

90 - 100

90 - 100

85 - 95

Razem

379

270 - 310

270 - 310

250 - 280

Ogółem

3 198

3 045 – 3 330

3 105 – 3 330

3 235 - 3 400

W miesiącu lipcu nietypowa była pogoda. Występowały silne gradobicia (dawno nie notowane w naszym kraju) oraz bardzo wysokie temperatury powietrza. Miało to istotny wpływ na wielkość zbiorów i jakość owoców, zwłaszcza jabłek, wiśni, maliny i porzeczki czarnej. Jak zawsze w wielkości zbiorach duże były w różnice w rejonach sadowniczych naszego kraju. Niższe zbiory spodziewane są na Mazowszu, a wyższe na Kujawach, w Wielkopolsce i Małopolsce.

Jabłka. Niekorzystne warunki pogodowe nie miały większego wpływu na wielkość zbiorów. Mimo szkód gradowych mogą być wyższe niż się spodziewano w czerwcu. Ze względu na szkody gradobicia i przymrozkowe (ordzawienia) wyższy będzie udział jabłek przemysłowych. Mniej natomiast na eksport. Lecz o tym szczegółowiej na międzynarodowej konferencji w dniu 28 listopada na Uniwersytecie w Lublinie.
Spodziewane zbiory jabłek w różnych krajach. W tym roku, spośród wszystkich krajów Unii Europejskiej, w porównaniu z rokiem ubiegłym tylko w Polsce mogą być wyższe zbiory. Mniejsze mogą być na Ukrainie, zwłaszcza Mołdawii i Białorusi, podobne w Rosji i Turcji, a wyższe w Iranie.

Wiśnie. Lipcowa pogoda miała wpływ na wielkość owoców w rejonach. gdzie przy tych upałach było mało opadów, np. na Lubelszczyźnie. Z innych powodów, niższe zbiory będą na Mazowszu. Dobre zbiory zapowiadają się na Kujawach w Wielkopolsce oraz na Dolnym Śląsku i Opolszczyźnie. Z powodu uszkodzeń gradowych niższa jest jakość owoców. Ceny skupu za owoce dobrej jakości powyżej 3.0 zł/kg można uznać za atrakcyjnej z ekonomicznego punktu widzenia. Ceny skupu za owoce wiśni w innych krajach wynosiły w eur/kg: Turcja 0,82,Niemcy 0,80 - 1,00, Węgry, Ukraina i Rosja 1,00 - 1,20.

Śliwki, gruszki i czereśnie i truskawki. Zbiory niższe niż w roku ubiegłym.

Malina. Owoce a także rośliny letnich odmian ucierpiały od upałów, co miało wpływ na wielkość zbiorów, zwłaszcza na Lubelszczyźnie, która jest największym producentem owoców maliny w Polsce. Jak na razie w dobrym stanie są rośliny jesiennych odmian. Na skutek długotrwałych upałów w Serbii zbiory zmniejszyły się o około 50%. Cena skupu owoców przekraczała 1,2 eur/kg.

Porzeczka czarna. Także ten gatunek ucierpiał od lipcowych upałów. W górnej partii krzewów owoce były drobne i pomarszczone. Dla mnie niezrozumiałe było wstrzymanie skupu owoców do 10 lipca przez niektóre zakłady produkujące soki zagęszczone oraz duże różnice cen skupu między latami 2011 i 2012. To wymaga dyskusji i wyjaśnień. Ceny skupu loco zakład wynosiły w eur/kg: Dania 0,45 - 0,50,Niemcy 0,50 - 060,Węgry, Ukraina i Rosja 0,9 - 1,1.
Prof. dr hab. Eberhard Makosz


W Polsce potrzebne są małe gospodarstwa ogrodnicze

W naszym rolnictwie od zawsze i nadal dominują małe gospodarstwa rolne. Udział gospodarstw z powierzchnią do 5 hektarów wynosił w procentach:

1931 - 64,2
1950 - 57,0
1960 - 63,2
2002 - 72,4
2010 - 69,3

Ze względu na wyższą pracochłonność oraz intensywność produkcji owoców i warzyw, zawsze mniejsze były gospodarstwa ogrodnicze. W 1961 roku tylko 0,7% gospodarstw posiadało powierzchnię powyżej 3 hektarów i aż 86,6% poniżej 0,5 hektara. Podobna struktura mogła być w gospodarstwach warzywniczych.

W związku ze wzrostem produkcji owoców i warzyw zwiększały się gospodarstwa rodzinne. Rosło ich znaczenie na krajowym rynku owoców i warzyw. W latach 1975-1990 około 75% owoców i warzyw produkowano w małych gospodarstwach, a wpływy z produkcji były ważnym źródłem dochodu.

W następnych latach zaszły istotne zmiany w liczbie gospodarstw ogrodniczych. Liczba gospodarstw z sadami i krzewami roślin sadowniczych z powierzchnią od 0,10 ha wynosiła w tys. hektarów:

Lata

Liczba gospodarstw

w tym powyżej

 

ogółem

1,0 ha

5 ha

1996

396

39 (10%)

7 (2%)

2002

318

56 (18%)

12 (4%)

2012

285

62 (22%)

17 (6%)

Truskawki z powierzchnią do 0,10 hektara:

Lata

Liczba gospodarstw

w tym powyżej

 

ogółem

1,0 ha

 2 ha

1996

425

153 (36%)

0,7 (0,01%)

2002

196

97 (49%)

1,8 (1,78%)

2012

56

47 (84%)

3,3 (5,85%)

Warzywa polowe z powierzchnią do 0,10 hektara:

Lata

Liczba gospodarstw

w tym powyżej

 

ogółem

1,0 ha

5 ha

1996

404

27 (7%)

2 (0,05%)

2002

225

32 (14%)

4 (1,78%)

2012

110

28(25%)

5 (4,55%)

Można przypuszczać, że nadal będzie się zmniejszała ich liczba, a zwiększała powierzchnia. Wpłyną na to warunki ekonomiczne i niski poziom produktywności wielu małych gospodarstw. Jest mało prawdopodobne, aby te zmiany były tak radykalne, jak w wielu krajach Zachodniej Europy, gdzie teraz małe gospodarstwa odgrywają marginalną rolę w tamtejszym ogrodnictwie. Jaką rolę odgrywają małe gospodarstwa ogrodnicze w naszym kraju i jakie są ich walory

Małe gospodarstwa:
• produkują około 1,8 mln ton owoców (45%). Podobna relacja może być w produkcji warzyw polowych,
• produkują około 1,0 mln ton owoców przemysłowych (50%),
• prawie w całości zaopatrują w owoce i warzywa targowiska, małe sklepy i inne miejsca sprzedaży. Dużo sprzedają na rynkach hurtowych. Zwiększa to dostępność owoców i warzyw oraz powoduje wzrost ich spożycia,
• mogą produkować gatunki czy odmiany, których już nie produkują duże gospodarstwa ogrodnicze,
• mają lepsze warunki do ekologicznej produkcji owoców i warzyw,
• nie są istotną konkurencją dla dużych gospodarstw i większych grup producenckich, którzy eksportują i zaopatrują duże sklepy w owoce i warzywa,
• nie potrzebują pośredników w zbycie swoich produktów,
• mogą stabilizować rynek owoców i warzyw. Przy ich nadmiarze więcej zostaje w gospodarstwie, a przy braku więcej trafia na rynek,
• łatwiej znoszą ryzyka produkcyjne, handlowe i ekonomiczne,
• nie potrzebują drogich inwestycji produkcyjnych i wysokich kredytów,
• mają jeszcze pod dostatkiem własnej siły roboczej - ważny kapitał w ogrodnictwie. Wstrzymują proces odpływu ludności ze wsi i likwidacji małych gospodarstw,
• mogą taniej produkować i zbywać swoje produkty. Droga od producenta do konsumenta jest krótsza i tańsza,
• dla wielu gospodarstw wpływy z produkcji owoców i warzyw są ważnym źródłem dochodów,
• upiększają swoje obejścia uprawą roślin ozdobnych i pielęgnowanymi trawnikami. Wpływa to istotnie na zmianę obrazu polskiej wsi,
• zwiększają różnorodność w produkcji i dystrybucji, zarówno owoców i warzyw, tak bardzo potrzebną w polskim ogrodnictwie,
nie mają specjalnej pomocy finansowej i organizacyjnej ze strony naszych władz oraz odbiorców warzyw i owoców,
• muszą także produkować owoce i warzywa wysokiej jakości oraz osiągać co najmniej średnie plony,
• winne szukać i stosować różne formy wspólnego działania oraz prostych kooperacji.

Biorąc pod uwagę powyższe cechy i walory naszych małych gospodarstw ogrodniczych można, moim zdaniem, przyjąć następujące wnioski:

Małe gospodarstwa ogrodnicze są bardzo potrzebne w naszym kraju.

Jeśli się istotnie zmniejszy liczba tych gospodarstw lub nie otrzymają wsparcia czy pomocy, spadnie produkcja owoców i warzyw oraz ich spożycie w kraju. Wtedy wzrośnie spożycie importowanych owoców i warzyw. Same supermarkety i dyskonty nie podniosą poziomu spożycia oraz opłacalności produkcji owoców i warzyw.

Jakie małe gospodarstwa mogą lub winne korzystać ze wsparcia i różnych form pomocy ze strony naszego rządu, instytucji i organizacji oraz Komisji Europejskiej? Moim zdaniem takich, w których:
• produkcja owoców ma charakter towarowy, a nie samowystarczalny,
• dochody z produkcji owoców i warzyw są głównym źródłem dochodów w gospodarstwie,
• szukają bądź już stosują różne formy współpracy i współdziałania,
• powierzchnia użytków rolnych waha się od 2,0 do 5,0 hektarów z uprawą różnych gatunków, z minimalną powierzchnią plantacji truskawki i warzyw polowych 0,5 ha, plantacji krzewów jagodowych, sadów śliwowych, gruszowych i wiśniowych 1,0 - 1,5 ha, za sadów jabłoniowych 3,0 - 4,0 ha. Gospodarstwa z większą produkcja np. jabłek, mogą kooperować z grupami czy organizacjami producentów.

Jaka jest potrzebna najpilniejsza pomoc, aby takie gospodarstwa mogły produkować owoce z korzyścią dla siebie i konsumentów oraz przemysłu przetwórczego?
• instruktaż fachowy z zakresu opłacalnej produkcji i dystrybucji, zarówno owoców jak i warzyw.
• pomoc organizacyjna i finansowa w nabywaniu kwalifikowanego materiału wyjściowego,
• pomoc w organizacji różnych form wspólnego działania oraz rozbudowy infrastruktury służącej rozwojowi produkcji i dystrybucji owoców i warzyw,
• ze strony rządu zwrócenia większej uwagi na problemy małych gospodarstw ogrodniczych i szukania sposobów ich rozwiązania.
• wspierać istniejące i budować nowe targowiska w całym kraju. Dobrym tego przykładem jest program "Mój rynek" zainicjowany i realizowany przez resort rolnictwa.

Moim zdaniem do realizacji powyższych zadań potrzebny byłby specjalny program działalności i rozwoju małych gospodarstw ogrodniczych w naszym kraju. Jest to w kompetencji Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi. W takim programie trzeba ściśle określić warunki i sposoby jego realizacji ze wskazaniem instytucji, bądź organizacji odpowiedzialnych za realizację. Producenci, którzy chcieliby uczestniczyć w tym programie winni się zgłosić np. do Urzędu Gminy, miejscowego Ośrodka Doradztwa Rolniczego czy Izby Rolniczej. W zależności od zgłoszeń można by przystąpić do realizacji programu rozwoju małych gospodarstw ogrodniczych na nowych zasadach w naszym kraju.

Zdaje sobie sprawę ze złożoności problemu małych gospodarstw i to nie tylko w Polsce. Wiem też, że przedstawione poglądy i wnioski mogą być bardzo dyskusyjne. Jest to pierwsza próba szerszego spojrzenia na problemy małych gospodarstw. A może ich nie ma w Polsce? Zwracam się z wielką prośbą o zapoznanie się z tym tekstem, o uwagi i propozycje, co trzeba zmienić, a co uzupełnić. Uprzejmie proszę także o odpowiedź na następujące pytania:

Czy w naszym kraju jest problem małych gospodarstw ogrodniczych, a jeśli tak, to jaki.
Czy należy im poświęcić więcej uwagi i przez kogo.
Czy potrzebują wsparcia i pomocy, jakiej i przez kogo.
Czy potrzebny jest program działalności i rozwoju małych gospodarstw ogrodniczych w naszym kraju.
Czy należy wysłać wniosek do Komisji Europejskiej o wsparcie małych gospodarstw ogrodniczych w Polsce.
Czy chcecie sami wysłać taki wniosek, lub indywidualnie przez Waszych członków. Jest bardzo wskazane, aby było jak najwięcej takich wniosków.


Jeśli chcielibyście sami wysłać taki wniosek lub wspólnie z Towarzystwem Rozwoju Sadów Karłowych, uprzejmie proszę o wiadomość do 10 sierpnia br., wtedy w razie potrzeby podam stosowne informacje.

Bardzo proszę o jakąkolwiek informację i odpowiedzi na pytania do emakosz@o2.pl, najpóźniej do 20 sierpnia br., za co z góry bardzo dziękuję.

Lublin, 24 lipca 2012 rok
Prof. dr hab. Eberhard Makosz
Towarzystwo Rozwoju Sadów Karłowych


Zaczął się skup owoców maliny i porzeczki czarnej

Zaczął się skup owoców maliny i porzeczki czarnej. Ceny skupu owoców maliny około 2,0 zł/kg, tylko w 60 % pokrywają koszty produkcji.

Dla mnie nie zrozumiałe są oferowane niskie ceny skupu owoców porzeczki czarnej do produkcji soku zagęszczonego (poniżej 1,30 zł/kg ). Po sezonie zbioru owoców trzeba będzie dokładniej przeanalizować politykę cen skupu owoców, przede wszystkim porzeczki czarnej, do produkcji soku zagęszczonego.

Potrzebna będzie rzetelna i obiektywna dyskusja. Mam nadzieję, że zakłady skupujące owoce uzasadnią duże różnice cen skupu owoców czarnej porzeczki w zeszłym i w tym roku.

Prof. dr hab. Eberhard Makosz


Mniej owoców wiśni

Z wczorajszej informacji podanej przez europejskich ekspertów wiśni wynika, że w Europie będzie mniej wiśni niż przewidywano jeszcze 14 dni temu. W krajach zachodniej Europy cena skupu owoców dobrej jakości waha się od 1,0-1,2 eur/kg

W Polsce także mogą być niższe zbiory niż przewidywano 10 dni temu. A to na skutek wysokich temperatur i małej ilości opadów deszczu. W takich warunkach owoce szybko dojrzewają i nie przybierają na masie. Jeśli taka pogoda jeszcze potrwa przez najbliższe 10 dni trzeba sie spodziewać istotnie niższych zbiorów.

Prof. dr hab. Eberhard Makosz


Prognoza zbiorów wiśni na 2012 rok

Towarzysto Rozwoju Sadów Karłowych przedstawia wyniki telekonferencji przeprowadzonej przez europejskich ekspertów wiśni (z dnia 14 czerwca) w tys. ton


Kraj

Zbiory

Prognoza 2012

 

2009

2010

2011

 

Polska

189

143

175

160*

Serbia

105

66

80

70 - 80

Węgry

69

62

60

45 - 52

Niemcy

17

9

12

8 - 9

Dania

12

2

9

6 - 7

Czechy

11

6

6

5

Turcja

193

188

80

180 – 190**

Razem

596

476

422

ok. 488

*w dniu 25.VI. skorygowano na 150 tys. ton
**w dniu 25 VI. skorygowano na 120 – 130 tys. ton.

Prof. dr hab. Eberhard Makosz


Druga wstepna prognoza zbiorów na 2012 rok

Towarzysto Rozwoju Sadów Karłowych przedstawia swoją drugą wstępną prognozę zbiorów owoców 8 gatunków na rok 2012.
Podobnie jak pierwszą, także obecną prognozę opracowano w oparciu o informacje od około 400 sadowników oraz o osobiste oceny sadów i plantacji dokonane przez 7 ekspertów w ważniejszych rejonach sadowniczych naszego kraju.

Gatunek

Zbiory 2011

Prognozy zbiorów 2012

 

wg GUS

29.V.2012

25.VI.2012

Jabłka

2 500

2 500 – 2 700

2 600 - 2750

Wiśnie

175

140 - 150

140 - 160

Śliwki

99

60 – 80

35 - 40

Gruszki

65

50 - 60

45 - 50

Czereśnie

40

25 - 30

15 - 20

Razem

2 819

2 775 – 3 020

2 835 – 3 020

Truskawka

159

90 - 110

90 - 100

Malina

105

90 - 100

90 - 110

Porzeczka czarna

115

90 - 100

90 - 100

Razem

379

270 - 310

270 - 310

Ogółem

3 198

3 045 – 3 330

3 105 – 3 330

Podkreśla się, że jest to kolejna wstępna ocena. Na ostateczny wynik trzeba jeszcze poczekać, np. jabłek czy gruszek do końca sierpnia. Warunki klimatyczne mogą jeszcze wiele zmienić.

Jabłka. W porównaniu z pierwszą prognozą przewiduje się nieznaczny wzrost zbiorów w związku z dobrym zawiązaniem owoców i aktualnie korzystną pogoda do wzrostu jabłek. W dniu 23 czerwca jabłka były bardzo duże. W kraju różny jest poziom zawiązania owoców oraz ich liczba na drzewie. Słabsze plonowanie drzew, m.in. na skutek większych szkód mrozowych, będzie na Mazowszu, zwłaszcza w rejonie grójecko-wareckim. W tym ważnym rejonie jabłkowym są sady, w których plony będą bardzo wysokie i bardzo niskie. Podobnie jest w okolicy Tarnowa. W porównaniu z rokiem ubiegłym największy wzrost zbiorów jabłek będzie na Kujawach, gdzie w zeszłym roku, na skutek szkód przymrozkowych, niskie były plony. W pozostałych rejonach kraju przewiduje się wyższe zbiory, niż w 2011 roku. Prawie w całym kraju najsłabiej kwitły i zawiązały owoce: odmiana Jonagold i Ligol, która obficie owocowała w zeszłym roku. W sadach, gdzie w okresie kwitnienia były przymrozki, owoce są ordzawione z typową obrączką.

Wiśnie. Głównie na skutek szkód mrozowych na drzewach i zmniejszającej się powierzchni sadów, niższe mogą być zbiory. Jeśli nadal będą tak korzystne warunki atmosferyczne do wzrostu owoców, zbiory mogą nawet nieco przekroczyć granicę 160 tys. ton. Bardzo prawdopodobne są zbiory na poziomie 140 – 150 tys. ton. Bardzo słabo zawiązały owoce innych odmian niż Łutówka, w tym tzw. wiśnia odroślowa. Także istotne różnice zanotowano w kraju. Dobre owocowanie zapowiada się na Kujawach, Dolnym Śląsku i w Wielkopolsce, słabsze na Mazowszu, a także w Małopolsce. W Europie, w porównaniu z rokiem ubiegłym, tylko w Turcji będą istotnie wyższe, dlatego, że w zeszłym roku, na skutek niekorzystnej pogody, były niskie zbiory. W dniu 22 czerwca w Serbii cena skupu 1 kg wiśni do mrożenia wynosiła około 1,0 euro.

Śliwki. W związku z bardzo silnym opadem zawiązków, niskie będą zbiory owoców tego gatunku. Szczególnie słabo zawiązały owoce na Mazowszu, dość dobrze w Wielkopolsce, na Dolnym Śląsku i Opolszczyźnie.

Gruszki. Z odmian grusz najwięcej zawiązków jest na drzewach odmiany Konferencja, a najmniej u odmiany Xenia. Podobnie, jak u innych gatunków, słabsze owocowanie zapowiada się na Mazowszu, lepsze na Kujawach.

Czereśnie. Już dawno nie było tak słabego zawiązania owoców, zwłaszcza późnych odmian czereśni. W całej Europie notuje się słabe owocowanie czereśni, także późniejszych odmian. Główna przyczyna to niekorzystne warunki atmosferyczne w okresie kwitnienia drzew.

Truskawka. Sprawdza się pierwsza prognoza. Zbiory letnich odmian nie przekroczą granicy 100 tys. ton. Możliwe, że zbiory jesiennych odmian wpłyną jeszcze na wielkość tych zbiorów. Główne przyczyny to skutki mrozowe i przymrozkowe. Następnie dłuższy okres bez opadów, a teraz z ich nadmiarem, co ma wpływ przede wszystkim na jakość owoców. Większość dużych zakładów produkujących mrożonki owoców truskawki, kupiły o 30 – 50% mniej owoców niż w roku 2011. O istotnie niższych zbiorach owoców świadczą wysokie ceny utrzymujące się przez cały sezon skupu.

Malina. Niewielkie są szkody mrozowe. Wzrost krzewów i zawiązanie owoców jest na dobrym poziomie. Dobrze także się rozwijają krzewy jesiennych odmian. W związku z tym przewiduje się zbiory na zeszłorocznym poziomie. W dniu 22 czerwca w Serbii ceny skupu owoców maliny były niższe o 0,20 euro/kg od cen skupu wiśni.

Porzeczka czarna. Przyjmując zeszłoroczne zbiory owoców wg GUS, to tegoroczne będą niższe, zaś według mojej prognozy (około 80 tys. ton), będą wyższe. Zgodna jest opinia wielu producentów tego gatunku, że zbiory nie przekroczą granicy 100 tys. ton, a to głównie ze względu na starszy wiek plantacji. Korzystna pogoda wpływa na wzrost jagód.

Następna informacja ukaże się za miesiąc. Zwracamy się z prośbą o uwagi co do wielkości i jakości spodziewanych zbiorów. Proszę je przysłać na adres emakosz@o2.pl

Prof. dr hab. Eberhard Makosz


Jabłko - nasz owoc narodowy

Od początku rozwoju polskiego sadownictwa jabłonie i jabłka zawsze odgrywały ważną rolę w gospodarstwach i kraju. Dotyczy to także spożycia jabłek. W ostatnich latach, przy produkcji 2,5 - 3,0 mln ton, udział w produkcji wszystkich owoców wynosił około 73%. W przeliczeniu na mieszkańca produkcja wszystkich owoców wahała się od 95 do 100 kg, a jabłek 65 - 80 kg (68 - 80%). Przy spożyciu na mieszkańca około 45 kg wszystkich owoców, w tym jabłek 15 - 16 kg (30%) owoców południowych 10 - 12 kg (24%). Jabłka nawet najwyższej jakości, były zawsze tańsze od popularnych gatunków owoców południowych. Od kilku lat są dostępne przez co najmniej 10 miesięcy w roku. Ponad 50% jabłek deserowych (700 - 800 tys. ton) eksportuje się do różnych krajów. Polskie jabłka w swojej różnorodności odmianowej są smaczne, wysokiej jakości, z wysokim poziomem bezpieczeństwa zdrowotnego. Dla dużej grupy gospodarstw mają ważne znaczenie ekonomiczne. Dla zakładów produkujących sok zagęszczony, atrakcyjnym surowcem. Około 50% jabłek przerabia się na ten produkt.

W związku z taką dominacją w produkcji, eksporcie, przerobie i spożyciu oraz dużym znaczeniu dla wielu gospodarstw i gospodarki narodowej, jabłka chyba zasługują na uznanie ich nie tylko jako owoc narodowy, ale także strategiczny w naszym kraju. Aby tak było także w przyszłości, potrzebne są specjalne ustawy i działania pozwalające na utrzymanie poziomu opłacalności produkcji, wysokiego eksportu i większego spożycia jabłek. Potrzebna jest opieka medialna, więcej informacji o problemach w produkcji i znaczeniu jabłek dla konsumentów. Te problemy wymagają szerszej analizy. Proszę więc o uwagi i propozycje. Czy warto się starać o takie określenie, o znak polskiego jabłka i co trzeba uczynić, aby nadal było wysokie znaczenie jabłek w naszym kraju.

Prof. dr hab. Eberhard Makosz


Krzyż Komandorski Orderu Odrodzenia Polski dla prof. Eberharda Makosza

Prezydent Bronisław Komorowski podkreślił podczas wtorkowej Gali AgroLigi 2011, że chcąc sprostać konkurencji trzeba się starać, aby polskie rolnictwo, przetwórstwo było coraz lepsze i lepsze od innych. Zaznaczył, że laureaci Konkursu AgroLiga 2011 są dobrym przykładem dla innych.
Prezydent w uznaniu wybitnych zasług w pracy naukowo-badawczej na rzecz rozwoju sadownictwa odznaczył Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski prof. Eberharda Makosza.

Gratulując odznaczenia Bronisław Komorowski powiedział, że za tym wyróżnieniem kryją się realne osiągnięcia, realne sukcesy całego środowiska sadowników polskich, środowiska naukowego pracującego na rzecz polskiego sukcesu w tym obszarze. - To jest dobry punkt wyjścia, żeby mówiąc "dziękuję" podkreślić jednocześnie to, że Polska jest absolutną potęgą, jeśli chodzi o produkcję jabłek – ocenił prezydent.



Jak dodał, to jest miarą sukcesu, ale też miarą tego, co można osiągnąć w warunkach polskiego rolnictwa i przetwórstwa żywności. - Aby sprostać konkurencji, musimy starać się wszyscy, aby polskie rolnictwo, przetwórstwo było coraz lepsze, i lepsze od innych.

Prezydent wskazywał, że w ramach tego uzbrajania nas wszystkich w zdolności do skutecznego konkurowania ogromną rolę do odegrania mają ci, którzy są dobrzy, bardzo dobrzy, najlepsi.
Podczas uroczystości w ogrodach Pałacu Prezydenckiego laureatom konkursu AgroLiga 2011 zostały wręczone listy gratulacyjne, puchary i dyplomy.
Konkurs Agroliga organizowany od 19 lat, wyłania i promuje najlepszych polskich rolników oraz najlepsze firmy z branży rolno-spożywczej. Na szczeblu wojewódzkim organizowany przez Wojewódzkie Ośrodki Doradztwa Rolniczego, zaś na szczeblu krajowym – przez Redakcję Audycji Rolnych Programu 1 TVP S.A. we współpracy ze Stowarzyszeniem AgroBiznesKlub.

Celem konkursu jest wyłonienie i nobilitacja Mistrzów Krajowych AgroLigi w kategoriach Rolnicy i Firmy, promocja indywidualnych rolników oraz firm potrafiących produkować na konkurencyjnym rynku wyroby bardzo dobre, wkładających w pracę całe swoje serce, umiejętnie korzystających ze świadczeń unijnych.
Główny organizator Gali, Stowarzyszenie AgroBiznesKlub jest organizatorem Gościńca Prezydenckiego podczas Dożynek Prezydenckich w Spale.
We wtorkowej Gali wzięli udział m.in. Szef Kancelarii Prezydenta Jacek Michałowski i Sekretarz Stanu w KPRP Dariusz Młotkiewicz.


Koszty produkcji jabłek w Południowym Tyrolu

W gospodarstwie rodzinnym z powierzchnią 5 hektarów sadu jabłoniowego i średnim plonem 60 ton z hektara,koszt produkji 1 kg jabłek wynosi 36,48 eurocentów. Dwa lata temu był niższy o 2,5 centów.Koszty pracy,przy wynagrodzeniu 12,5 eur/godz stanowią 36 % wszystkich kosztów.Koszt założenia 1 hektara sadu z liczbą 3000 - 40000 drzew,włącznie rusztowaniem waha się od 30 000 do 40 000 eur.Koszt deszczowni wynosi około 10 000 a siatki przeciwgradowej 13 000 eur/ha.
(wg Obstbau Weinbau 5/2012).

Prof. dr hab. Eberhard Makosz

Ważne problemy producentów owoców jagodowych

Od wielu lat Polska jest na świecie największym producentem owoców porzeczki czarnej i maliny, a znaczącym truskawki i borówki wysokiej. Średnioroczna produkcja wszystkich owoców jagodowych wynosi około 500 tys. ton (15% wszystkich owoców), a powierzchnia plantacji 125 tys. hektarów (31% upraw sadowniczych).

Łącznie w 5 ostatnich latach wyeksportowano około 225 tys. ton świeżych owoców jagodowych, wartości 240 mln euro. W tym 5-letnim okresie produkcja mrożonek wyniosła 1 600 tys. ton, a soków zagęszczonych 125 tys. ton, łącznej wartości ponad 1 700 mln euro. Produkcją owoców jagodowych zajmuje się około 200 tys. gospodarstw, dla których wpływy z produkcji są bardzo ważnym źródłem dochodu. Powyższe liczby świadczą o ważnej roli, jaką odgrywają rośliny sadownicze w naszym sadownictwie, a także w gospodarce narodowej.

Duże znaczenie gospodarcze i bardzo ważna rola na europejskim rynku naszych świeżych i przetworzonych owoców jagodowych przemawiają za utrzymaniem, a nawet wzrostem, ich produkcji w naszym kraju. Mamy korzystne warunki glebowe i klimatyczne, dobre tradycje w produkcji i zbycie owoców oraz duży zasób jeszcze relatywnie taniej siły roboczej. Jeszcze są chętni do produkcji owoców jagodowych. W rozwoju produkcji owoców jagodowych bardzo ważną rolę odgrywa nowoczesny przetwórczy przemysł owocowy. Trzeba podkreślić, że wysoka pozycja naszych świeżych i przetworzonych owoców w kraju i zagranicą jest wielką zasługą polskich producentów i przetwórców owoców jagodowych.

W produkcji owoców jagodowych występują coraz większe problemy, które mają istotny wpływ na rozwój uprawy roślin jagodowych w naszym kraju. Tymi problemami zajmowano się m.in. na XIV konferencji sadowniczej, która się odbyła w dniu 8 grudnia 2011 roku na Uniwersytecie Przyrodniczym w Lublinie, na której powołano 20-osobową Komisję Wnioskową. Ten liczny zespół fachowców pracował nad wnioskami, ważnymi dla producentów świeżych i przetworzonych owoców jagodowych. Długo trwała dyskusja i wymiana poglądów w oparciu o które przedstawię je w skróconej formie.

W łańcuchu produkcji oraz w zbycie owoców i przetworów najsłabszym jest producent owoców. Rośliny i owoce jagodowe są bardzo wrażliwe na wahania pogody. Rynek owoców jagodowych jest niestabilny, duże są różnice w cenach skupu, często poniżej kosztów produkcji. Producenci owoców nie mają żadnej pomocy, są zdani na siebie. Silne ogniwo w tym łańcuchu, jakim jest przemysł przetwórczy, jak na razie nie wykazuje większego zainteresowania producentami owoców, a przecież krajowe owoce jagodowe są jedynym surowcem dla naszego przetwórstwa owocowego. Ze względów ekonomicznych rośnie produkcja owoców deserowych, zwłaszcza truskawki i maliny, kosztem owoców przemysłowych. W najbliższych latach odczuwalny będzie brak owoców dla przemysłu przetwórczego. Trzeba mocno podkreślić, że jeśli zakłady przetwórstwa owocowego nie zaczną partnerskiej współpracy z producentami owoców jagodowych na szeroką skalę, nie będą miały potrzebnego surowca do produkcji mrożonek i soku zagęszczonego. Wtedy nie tylko zabraknie surowca, ale także nastąpi spadek produkcji owoców i przetworów oraz utrata czołowej pozycji na europejskim rynku świeżych i przetworzonych owoców jagodowych. Jest to jeden z najważniejszych wniosków.

W naszym kraju produkcją owoców jagodowych, zwłaszcza przemysłowych, zajmują się głównie małe gospodarstwa rolne. Powierzchnie plantacji są niewielkie, produkcja rozdrobniona. Lecz te gospodarstwa mają jeszcze decydujący wpływ na wielkość produkcji owoców jagodowych, ale także swoje problemy, zwłaszcza ekonomiczne. Jeśli mają nadal spełniać swoją rolę w produkcji owoców, winne być otoczone opieką z różnych stron. Może to ułatwić specjalny program rozwoju małych gospodarstw, uwzględniający całokształt problemów związanych z produkcją i dystrybucją owoców jagodowych. Jest to ważne zadanie dla Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju wsi. Należy mocno podkreślić, że jeśli z różnych powodów istotnie się zmniejszy liczba małych gospodarstw uprawiających rośliny jagodowe, spadnie produkcja owoców.

Istotną cechą naszych upraw roślin jagodowych są niskie ceny i niska jakość owoców. Wiele jest tego przyczyn. Producenci owoców muszą być świadomi, że na opłacalność produkcji istotny wpływ ma wysokość plonu i jakość owoców, często bardziej niż poziom cen skupu. Przy niskich plonach, mimo wysokich cen, nieopłacalna będzie produkcja owoców. Warto podkreślić, że nasze warunki glebowo-klimatyczne pozwalają na osiągnięcie wysokich, a nawet bardzo wysokich plonów dobrej jakości owoców. Trzeba tylko zmienić technologię produkcji i podwyższyć poziom pielęgnacji roślin.

Na wysokość plonów znaczący wpływ mają czynniki niezależne od producentów owoców. Jednym z bardzo ważnych jest brak doradztwa fachowego w małych gospodarstwach. Jest to rola głównie dla fachowców z Ośrodków Doradztwa Rolniczego. A tej roli nie spełniają wcale, albo w marginalnym zakresie. Dlaczego? Jest to problem, nad którym trzeba się zastanowić w najbliższym czasie. Co trzeba szybko zmienić w działalności Ośrodków Doradztwa Rolniczego, aby spełniały swoją rolę, do której zostały powołane, tj. m.in. do doradztwa fachowego, nie tylko w uprawie roślin jagodowych.

Inny czynnik mający wpływ na wysokość plonów to skuteczna walka z chorobami i szkodnikami. Tylko jak je skutecznie zwalczać przy braku odpowiednich pestycydów? Co roku zmniejsza się liczba skutecznych fungicydów i insektycydów. Czy aby nie za dużo i za szybko w naszym kraju? Kolejny problem wymagający szerokiej dyskusji.

Powszechnie znany jest istotny wpływ jakości materiału wyjściowego i zdrowotność roślin na wysokość plonu. Znaczna część plantacji jest zakładanych z niekwalifikowanych sadzonek. Pobierane są z owocujących plantacji. Z góry można przewidzieć, że na takich plantacjach będą niskie plony i nieopłacalna produkcja owoców. Są dwie tego przyczyny. Pierwsza to za niska produkcja kwalifikowanego materiału wyjściowego i jego kontrola pod względem jakości. Druga to przekonanie wielu producentów owoców, że tak pozyskane sadzonki są odpowiednie, a przede wszystkim tańsze. To bardzo mylny pogląd.

Ważnym zadaniem, zwłaszcza dla małych producentów owoców jagodowych, jest szukanie różnych form współpracy i współdziałania. W produkcji i dystrybucji owoców pojedynczy producent nie ma większych szans na korzystny wynik ekonomiczny. Trzeba być członkiem formalnych lub nieformalnych grup producentów owoców, aby między sobą wymieniać poglądy i doświadczenia w produkcji i dystrybucji owoców. Większe grupy producentów mają szanse na negocjowanie cen skupu owoców z odbiorcami. Mogą lepiej korzystać z różnych form pomocy, w tym z doradztwa fachowego. Jeśli w najbliższym czasie nasze małe gospodarstwa z rozdrobnioną produkcją owoców jagodowych nie rozpoczną różnych form współpracy między sobą i odbiorcami owoców, zwłaszcza zakładami przetwórstwa owocowego i nie powstaną większe podmioty produkcyjne, łatwo przewidzieć spadek opłacalności i wielkości produkcji owoców jagodowych w naszym kraju.

Kolejny czynnik mający wpływ, zwłaszcza na opłacalność produkcji, to wzrost spożycia świeżych i przetworzonych owoców. W naszym kraju jest relatywnie niskie spożycie nie tylko świeżych owoców. Jednym ze sposobów wzrostu spożycia owoców jest ciągła i wszechstronna promocja, zwłaszcza świeżych owoców, jak i przetworów. Nasz konsument mało jeszcze zna walory dietetyczne i lecznicze owoców i przetworów jagodowych, produkowanych w kraju. Jest to także pilne zadanie, któremu mogą sprostać większe organizacje producentów i przetwórców owocowych. Mamy Fundusz Promocji Owoców i Warzyw, trzeba szybko skorzystać ze środków finansowych na promocję, zwłaszcza owoców jagodowych.

W tym artykule przedstawiłem najważniejsze problemy, nad którymi dyskutowano na wspomnianej konferencji w Lublinie i nad którymi pracowała Komisja Wnioskowa. Problemów jest znacznie więcej, jak choćby dokładniejsza analiza możliwości rozwoju produkcji owoców w naszym kraju i problemów z tym związanych, szukanie nowych rynków zbytu świeżych i przetworzonych owoców oraz wypracowanie zasad współpracy producentów owoców z zakładami przetwórstwa owocowego, gwarantujące korzystne wyniki ekonomiczne obu stronom. Producentów owoców i przetwórców trzeba systematycznie informować, zwłaszcza o zagrożeniach w produkcji, o sytuacji na rynkach zagranicznych, o nowych technologiach w produkcji i atrakcyjnych odmianach. Tego trudnego zadania chce się podjąć organizujące się Forum Ogrodnicze i Przetwórstwa Owocowego. Tylko duży zasób wiedzy i informacji oraz ścisła współpraca gwarantują rozwój opłacalnej produkcji owoców i przetworów na rynku europejskim.

Prof. dr hab. Eberhard Makosz


Moja wstępna prognoza zbiorów owoców na rok 2012

Swoją ocenę spodziewanych zbiorów oparłem o następujące informacje:
- od kilkudziesięciu sadowników,
- o lustrację ponad 10 sadów i plantacji,
- od ekspertów:
Barbara Błaszczyńska – Kujawy,
Adam Fura – sandomierskie,
Piotr Gościło – Mazowsze,
Dariusz Paszko – lubelskie
Józef Sulkowski – Małopolska
Marcin Zachwieja – Wielkopolska

J A B Ł K A
Prognozę zbiorów jabłek oparłem o informacje otrzymane od 44 sadowników, o lustrację sadów oraz o informacje 5 ekspertów.

W tym roku, na skutek niskich temperatur i braku pokrywy śnieżnej, istotnie przemarzły systemy korzeniowe, niezależnie od podkładki. Najbardziej przemarzły na glebach piaszczystych i podmokłych. Bardziej wymarzły młode drzewa. Uszkodzone zostały także pnie drzew, głównie odmian Sampion, Elise i Gala. Wszystkie uszkodzone drzewa będą miały nieznaczny wpływ na wielkość zbiorów jabłek w tym roku i w przyszłych klatach.
Do tej pory nie było fali przymrozków w okresie kwitnienia jabłoni, czy zawiązywania owoców. Tylko w nocy z 17 na 18 maja w niektórych miejscach i rejonach kraju temperatury spadły do -5oC. Wtedy istotnie zostały uszkodzone zawiązki jabłek.

Stosunkowo silny jest opad zawiązków, zwłaszcza na drzewach odmiany Jonagold. Dziś jeszcze nie wiadomo czy jest to opad naturalny, czy spowodowany przemarznięciem drzew. W kraju różnie jest pod względem intensywności opadania zawiązków. Dobrze zawiązały owoce jabłoni w Małopolsce, także na starych drzewach, na Dolnym Śląsku oraz w Wielkopolsce i w rejonie Sandomierza, nieco słabiej na Mazowszu.

W oparciu o aktualny stan drzew i poziom zawiązania owoców, sądzę, że w tym roku zbiory jabłek mogą się wahać od 2,6 do 2,7 mln ton, czyli średnie normalne zbiory. Nie muszę chyba podkreślać, że wiele może się zmienić, zwłaszcza pod wpływem warunków atmosferycznych. Dokładniejszą prognozę można opracować za miesiąc i ostateczną pod koniec lipca.

Podobnie jest w wielu europejskich krajach, czyli normalne zbiory, niewiele różniące się od zeszłorocznych. Z informacji, jakie otrzymałem od zagranicznych sadowników i ekspertów, wynika, że normalne, lub nieco niższe, zbiory jabłek mogą być na Ukrainie, Mołdawii, Krasnodarze, na Węgrzech, w Płd. Tyrolu, Francji i Niemczech oraz Turcji. Znacznie niższe – w Słowenii oraz na Bałkanach i w Holandii. Wyższych zbiorów jabłek spodziewają się w Iranie.

W Europie zapowiadają się normalne zbiory jabłek, zarówno deserowych, jak i przemysłowych. Może to wpłynąć na łatwiejszy zbyt, a może także na opłacalne ceny.

W I Ś N I E
Prognozę zbiorów wiśni oparłem o informacje od około 20 sadowników, własną lustracje 5 sadów oraz o informacje 5 ekspertów.

Drzewa wiśni także ucierpiały od niskich temperatur. Miejscami przemarzł system korzeniowy, zwłaszcza czereśni ptasiej. W powiecie grójeckim zmarzły całe drzewa. Niska temperatura w nocy z 17 na 18 maja miejscami uszkodziła zawiązki owoców.

W całym kraju obficie kwitły drzewa wiśni, choć nie wszędzie jednakowo zawiązały owoce. Bardzo dobrze zawiązały na Kujawach i Dolnym Śląsku, dobrze na Lubelszczyźnie, w Wielkopolsce i Małopolsce oraz w rejonie Sandomierza, słabiej na Mazowszu.

W oparciu o aktualny poziom zawiązków sądzę, że w tym roku zbiory wiśni mogą wynieść 140 – 160 tys. ton, czyli mniej niż w zeszłym roku.

Również w Europie przewiduje się niższe zbiory owoców wiśni. Dotyczy to krajów z dużą produkcją tego gatunku, jak Serbia, Węgry i Niemcy. Tylko w Turcji mogą być wyższe, ale dlatego, że były niskie w ubiegłym roku.

Ś L I W K I
Także drzewa śliw ucierpiały od niskich temperatur. Wrażliwa okazała się ałycza, lecz szkody są mniejsze niż u jabłoni.

Bardzo dużo było kwiatów na drzewach w całym kraju., lecz także wyjątkowo silny był opad zawiązków, zwłaszcza Węgierek. Może to być rok niskich zbiorów śliwek. Szacuję, że mogą się wahać od 60 do 80 tys. ton. Pod względem wielkości zbiorów, najlepiej może być na Dolnym Śląsku.

Z informacji uzyskanych z Niemiec wynika, że i tam mogą być niższe zbiory śliwek.

G R U S Z K I
Drzewa tego gatunku także zostały uszkodzone przez niskie temperatury. Miejscami są uszkodzenia widoczne na pniach. Lecz najbardziej przemarzły pąki kwiatowe, które w znaczej części się regenerują. Różny jest poziom zawiązania owoców. Dobry jest u odmiany Konferencja, a słabiej u odmiany Xenia.

Informacje uzyskałem od około 10 sadowników z różnych rejonów krajów i 5 ekspertów, z których wnioskuję, że w tym troku mogą być istotnie niższe zbiory owoców na poziomie 50 – 60 tys. ton. O niższych zbiorach donoszą specjaliści z Holandii i Belgii, a o normalnych z Turcji.

C Z E R E Ś N I E
Drzewa tego gatunku zostały także uszkodzone przez niskie temperatury, zarówno pnie, jak i system korzeniowy, głównie w środkowej części kraju.

Drzewa czereśni kwitły bardzo obficie w całym kraju niezależnie od odmiany. Gorzej jest z zawiązywaniem owoców. Bardzo słabo zawiązały owoce późne odmiany czereśni, jak Regina czy Kordia. Stosunkowo dobrze wczesne odmiany, najlepiej na Dolnym Śląsku. W związku z bardzo silnym opadem zawiązków, prawie w całej Polsce, trzeba się spodziewać niższych zbiorów owoców, moim zdaniem, na poziomie 25 – 30 tys. ton.

B R Z O S K W I N I E , M O R E L E
Te dwa gatunki mają towarowe znaczenie w rejonie Sandomierza i Dolnego Śląska. Na Sandomierszczyźnie silnie przemarzły paki kwiatowe obu tych gatunków. Zbiory owoców będą minimalne. Lepiej jest na Dolnym Śląsku. Tam na znacznej części drzew brzoskwiń jest sporo zawiązków.

T R U S K A W K A
Tak dużych szkód mrozowych na plantacjach truskawki już dawno nie było w naszym kraju. Przyczyną tego były niskie temperatury bez okrywy śnieżnej. W wielu miejscach szkody były tak duże, że zlikwidowano plantacje. Największe były na Kujawach i w środkowej części kraju, zaś nieznaczne w Małopolsce i na Dolnym Śląsku. Najbardziej ucierpiały odmiany powtarzające oraz Elsanta, mniej Senga-Sengana. Do tych szkód zimowych dołączyły się jeszcze uszkodzenia kwiatów z powodu przymrozku w nocy z 17 na 18 maja.

Aby możliwie dokładnie ocenić straty, zwróciłem się z pytaniem do około 30 producentów owoców truskawki w różnych rejonach kraju. Były to większe gospodarstwa od lat specjalizujące się w uprawie truskawki.

Z uzyskanych informacji wnioskuję, że zbiory owoców, w stosunku do lat z normalnymi co najmniej zbiorami (2006 – 2010), mogą być niższe o około 40%, czyli na poziomie 75 – 80 tys. ton. Podzielam pogląd wielu ekspertów i znawców uprawy truskawki w Polsce, że zbiory nie przekroczą 120 tys. ton i mogą się wahać od 100 do 120 tys. ton. Mogą to być najniższe zbiory na przestrzeni ostatnich 40 lat. W niektórych rejonach kraju aktualnie jest brak lub występują małe opady deszczu. Dłużej trwająca susza istotnie obniży wielkość przewidzianych zbiorów owoców tego gatunku. Normalne zbiory truskawki będą w krajach środkowo-zachodniej Europy, a tylko nieco niższe w południowo-zachodniej.

M A L I N A
Także krzewy tego gatunku ucierpiały od niskich temperatur w okresie zimy, choć uszkodzenia nie są zbyt duże, zarówno letnich, jak i jesiennych odmian. Moim zdaniem zbiory owoców mogą być na poziomie 90 – 100 tys. ton.

P O R Z E C Z K A C Z A R N A
Wiele dyskusji jest na temat wielkości zbiorów owoców porzeczki czarnej. W jednym roku są niedoszacowanie, w innym przeszacowane. Tak było m.in. w ubiegłym roku. Moim zdaniem, wielkość zbiorów podana przez GUS na poziomie 115 tys. ton, była nieco przeszacowana. Mój pierwszy szacunek 70 – 75 tys. ton okazał się niższy o około 10 tys. ton (14%) w stosunku do zeszłorocznych zbiorów owoców. Temu mojemu „błędowi” przypisano zbyt wysokie ceny skupu owoców. Czas pokazał, że nie niedoszacowanie, ale inne przyczyny miały istotny wpływ na poziom cen skupu.

Bardzo różny jest potencjał produkcyjny plantacji porzeczki czarnej. Na znaczącej części krzewy przekroczyły produkcyjny wiek, czyli powyżej 7 lat. Istotne szkody wyrządza wielkopąkowiec porzeczkowy, przeciwko któremu brakuje skutecznych środków chemicznych. Kwiaty porzeczki czarnej są bardzo wrażliwe na wahania temperatury i wilgotność powietrza. Różny też jest poziom pielęgnacji krzewów. Głównie z tych powodów są duże wahania w zbiorach owoców na poszczególnych plantacjach i latach.

Z produkcją ponad 100 tys. ton jesteśmy największym na świecie producentem owoców porzeczki czarnej. Były lata ze zbiorami ponad 140 tys. ton. Sądzę, że tak wysokich zbiorów nie będzie w najbliższych latach. Zresztą już nie ma takiej potrzeby, gdyż przy niższej produkcji w pełni są pokryte potrzeby europejskiego rynku na świeże i przetworzone owoce tego gatunku.

Jakie mogą być zbiory w tym roku? Moim zdaniem nie przekroczą 100 tys. ton, czyli normalny zbiór. Także w innych krajach Unii Europejskiej przewiduje się w tym roku normalne zbiory owoców porzeczki czarnej, podobnie jak w roku ubiegłym.

W tym roku przewiduje się niższe zbiory owoców porzeczki czerwonej, normalne agrestu i aronii, a istotnie wyższe borówki wysokiej.


Zbiory 8 gatunków owoców w latach 2009 – 2011 wg Głównego Urzędu Statystycznego oraz prognoza na 2012 rok w tys. ton
Gatunek Zbiory Prognoza
2012
2009 2010 2011
Jabłka 2626 1859 2500 2500 - 2700
Wiśnie 189 143 175 140 - 150
Śliwki 120 91 99 60 - 80
Gruszki 83 58 65 50 - 60
Czereśnie 51 36 40 25 - 30
Razem 3069 2187 2819 2775 - 3020
Truskawka 199 177 159 90 - 110
Malina 82 88 105 90 - 100
Porzeczka czarna 145 146 115 90 - 100
Razem 426 411 379 270 - 310
Ogółem 3495 2598 3198 3045 - 3330


Na różnice w zbiorach największy wpływ miały warunki atmosferyczne. W roku 2012 zbiory owoców 7 gatunków drzew owocowych mogą być na poziomie średnich zbiorów lat 2009 i 2011; istotnie niższe od zbiorów w normalnym roku 2008, kiedy dochodziły do 3 400 tys. ton.

Zbiory owoców 8 gatunków roślin sadowniczych są istotnie niższe niż w latach 2009 – 2011, a tym bardziej w stosunku do roku 2008, kiedy zbiory owoców truskawki i porzeczki czarnej wyniosły około 430 tys. ton.

W tabeli zestawiono zbiory owoców wg Głównego Urzędu Statystycznego, które nie zawsze pokrywały się z rzeczywistymi zbiorami. Opierając się na prognozach, przedstawionych przez 5 fachowców i moją, proponuję rozpocząć dyskusję. W oparciu o dyskusję opracuje się jeszcze dziś wstępną prognozę zbiorów, dla co najmniej 12 gatunków, z którymi zapozna się Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi, Główny Urząd Statystyczny, prasę fachową, telewizję i Polskie Radio, jak również różne portale internetowe.

Pragnę złożyć informację, że Towarzystwo Rozwoju Sadów Karłowych oraz 5 ekspertów chcą co miesiąc (do sierpnia) opracowywać i publikować prognozę zbiorów owoców w naszym kraju, do których się dołączy prognozy z różnych krajów. Zwracam się z zapytaniem, zwłaszcza do przedstawicieli przetwórstwa owocowego, czy zechcieliby wziąć udział w pracach tego zespołu. Wstępną akceptację mam z Krajowej Unii Producentów Soków.

Polskie sadownictwo i przetwórstwo owocowe od wielu lat odgrywa ważną rolę na europejskim rynku świeżych i przetworzonych owoców. Po raz pierwszy od dwóch lat jesteśmy konkurencyjni na europejskim rynku jabłek. Nasza wielkość produkcji i eksportu ma decydujący wpływ na poziom cen skupu jabłek w całej Europie. Jest to wielkie osiągnięcie, zwłaszcza naszych sadowników, zasługujące na podkreślenie.

Okazuje się, że w przeciwieństwie do wielu krajów z dużą produkcją owoców, my możemy nadal zwiększać produkcję kilku podstawowych gatunków roślin sadowniczych. U nas jeszcze są korzystne warunki ekonomiczne do nowoczesnej produkcji owoców. O czynnikach mających wpływ na wzrost produkcji wspominam w załączonej informacji. Bardzo proszę o zapoznanie się i uwagi, niekoniecznie dziś, ale w najbliższych tygodniach.

Opracowuję konkretne propozycje dla producentów i dystrybutorów owoców o roli oraz szansach całego naszego sadownictwa i przetwórstwa owocowego. Po dyskusji nad tymi propozycjami opracuje się wnioski, które zostaną przekazane kompetentnym władzom w naszym kraju, a może także Komisji Europejskiej oraz czasopismom ogrodniczym nie tylko w kraju.

Eberhard Makosz


Większe szkody w sadach

Po fali upałnej pogody, bardziej niż wcześniej, ujawniły się uszkodzenia mrozowe na drzewach owocowych, np. na jabłoniach odmian Sampion i Gala. Uszkodzone są pnie i korzenie. Ochłodzenia w tym tygodniu mogą zahamować rozwój objawów szkód mrozowych. Lecz one są i mogą mieć istotny wpływ na zawiązanie owoców. W jakim stopniu będzie zależało od dalszego przebiegu pogody w najbliższych dwóch tygodniach.

Warto bliżej poznać rozmiar tych szkód, na jakich wystąpiły drzewach, odmianach i miejscach. Zwracam się prośbą do sadowników i szkółkarzy o obserwacje w swoich i okolicznych sadach bądź szkółkach odnośnie szkód mrozowych i przesłanie na adres: emakosz@o2.pl lub telefonicznie: 601395381.

Bardzo zachęcam do udziału w konferencji przedsezonowej, która się odbędzie się w dniu 29 maja w Centrum Kongresowym w Lublinie. Na tym spotkaniu, po raz pierwszy w tym roku, przedstawi się wstępną prognozę zbiorów owoców w Polsce i Europie. Dyskusja w szerokim gronie osób pozwoli na dokładniejszą ocenę spodziewanych zbiorów owoców.

Eberhard Makosz


Z krótką wizytą na Ukrainie

Towarzystwo Rozwoju Sadów Karłowych od około 10 lat współpracuje z Katedrą Sadownictwa i Uprawy Winorośli w Umaniu kierowanej przez prof. dr hab. Aleksandra Melnyka. Nawzajem się odwiedzają polscy i ukraińscy sadownicy, wymieniając poglądy o nowoczesnej produkcji owoców.
Na zaproszenie prof. A. Melnyka pięciu członków zarządu Towarzystwa przebywało na Ukrainie od 3 do 6 maja br. Było to z okazji XXVIII „Święta Kwitnącej Jabłoni”, które odbyło się w dniu 4 maja na Ukraińskim Uniwersytecie Sadowniczym w Umaniu. W tym spotkaniu wzięło udział około 300 osób, głównie sadowników z całej Ukrainy oraz z Rosji i Mołdawii. Z Polski udział wzięli: Zbigniew Chołyk, Maciej Lipecki, Aleksandra Lipnicka, Eberhard Makosz i Tadeusz Pagacz. Pani Aleksandra Lipnicka miała dwa pokazy cięcia drzew jabłoni. Pozostali członkowie zarządu mieli krótkie wystąpienia na następujące tematy:

- Zbigniew Chołyk: „Organizacja działalności zrzeszenia „Stryjno-Sad”,
- Maciej Lipecki: „Jak osiągnąć wysoką jakość drzewek owocowych”,
- Eberhard Makosz: „Problemy i perspektywy uprawy roślin jagodowych w Polsce”,
- Tadeusz Pagacz: „Jak uzyskać owoce wysokiej jakości”, oraz pokaz cięcia drzew.

Ponadto z Polski jeszcze byli pan Zbigniew Rewera, prezentując nowe urządzenia do sortowania jabłek, przedstawiciele firmy „Timac Agro”, którzy zaprezentowali nawozy, oraz kilka osób z Wydawnictwa Plantpress z bogatą ofertą książek i czasopism sadowniczych.

Podczas tego 4-dniowego pobytu zapoznawaliśmy się z problemami ukraińskiego sadownictwa w oparciu o rozmowy oraz zwiedzanie sadów i plantacji.

Produkcja jabłek na Ukrainie wynosi około 1 mln ton (24kg na mieszkańca, w Polsce około 70 kg). Przy takiej wielkości produkcji konieczny jest import jabłek. Zdaniem ukraińskich specjalistów import jabłek potrwa jeszcze wiele lat. Produkcja jabłek jest bardzo opłacalna. Przy plonie 35 – 50 ton z hektara koszt produkcji 1 kg jabłek waha się od 2 do 3 hriwni bezpośrednio po zbiorze i 4 – 5 hriwni na wiosnę po przechowaniu (2,5 hriwni = 1 zł). Koszt godziny pracy, w zależności od rejonu uprawy jabłoni, waha się od 5 do 10 hriwni, często dodatkowo z wyżywieniem i noclegami. Ceny skupu 1 kg jabłek wysokiej jakości nowych odmian (Golden Delicious, Jonagold, Fuji) wahają się od 5 – 7 hriwni jesienią i 8 – 10 hriwni wiosną. Mimo wysokiej opłacalności bardzo powoli rozwija się uprawa jabłoni w prywatnych gospodarstwach, gdyż koszty jakiejkolwiek inwestycji muszą pokrywać z własnych środków finansowych. Aktualnie nie ma skutecznej pomocy ze strony państwa. Brakuje tanich kredytów, a które są dostępne z 22 oprocentowaniem.

Nowe sady jabłoniowe zakładane są na podkładce M9, około 2500 drzew na hektarze, przy rusztowaniu i nawadniane. Z odmian dominują Golden Delicious, Jonagold, Sampion, Fuji i Reneta Simirenko. W gospodarstwach prywatnych powierzchnia sadu jabłoniowego waha się od 5 do 50 hektarów. Plony jabłek wahają się od 35 do 50 ton z hektara. Trzeba jednak mocno podkreślić, że mało jest takich sadów. Sadownictwo najlepiej rozwija się na Krymie i w Zachodniej części Ukrainy, a najsłabiej na Wschodzie Ukrainy.

Sady, nie tylko jabłoniowe, na dużych powierzchniach (od 100 – 1000 hektarów) zakładają spółki z kapitałem spoza sadownictwa, np. firmy metalurgiczne, produkujące alkohole czy kukurydzę.
Blisko Kijowa jest gospodarstwo zajmujące się m.in. produkcją owoców truskawki, maliny i jeżyny. Truskawki uprawia się na powierzchni 1,5 ha z sadzonek z Włoch odmian Marmolada, Elsanta, Honoye i Albion (ta ostatnia zmarzła tej zimy). Plon owoców wynosi około 20 ton z hektara, a koszt produkcji 1 kg 4 – 5 hriwni, zaś cena skupu waha się od 16 do 20 hriwni. Gospodarstwo rozwija się w oparciu o własny kapitał.

Jak już wspomniano Ukraina jeszcze długo będzie importerem owoców i materiału szkółkarskiego. Tym rynkiem interesuje się coraz więcej producentów, zwłaszcza materiału szkółkarskiego różnych krajów. Jest to wielka szansa dla naszych producentów owoców oraz drzewek i sadzonek. Warto się zapoznać bliżej z możliwościami zbytu. Inna ważna zaleta współpracy z Ukrainą, to łatwiejszy eksport polskich jabłek do Rosji. Daje się zauważyć, że aktualne warunki do rozwoju sadownictwa są trudniejsze niż kilka lat temu. Brakuje kapitału, wiedzy fachowej oraz dokładności i konsekwencji w produkcji owoców. Naszym ukraińskim kolegom warto pomagać w postaci doradztwa fachowego czy w nabywaniu środków produkcji w naszym kraju. Towarzystwo może pomagać krajowym firmom w nawiązaniu współpracy z ukraińskimi sadownikami. Szczegółowych informacji o ukraińskim sadownictwie można uzyskać od członków Zarządu, którzy przebywali na Ukrainie.

Prof. dr hab. Eberhard Makosz

Wrażenia i wnioski pozostałych członków Zarządu TRSK.

Muszę przyznać, że dość często odwiedzam Ukrainę (2-3 razy do roku). Mam, jak sądzę dzięki temu już wyrobiony pogląd o tym kraju i sytuacji sadowniczej. Bardzo łatwo można dostrzec, że podobnie jak politycznie tak i sadowniczo Ukraina dzieli się na Wschód i Zachód. Wśród zachodnich sadów przeważają takie, o mniejszym areale (kilka do kilkudziesięciu hektarów). Te sady są w znacznie lepszej kondycji, ponieważ najczęściej właściciel jest menedżerem i zarządza swoim gospodarstwem. Pracując w sadzie znacznie lepiej dba o swój dobytek, dlatego jakość sadów i owoców produkowanych na zachodniej Ukrainie jest znacznie lepsza niż na wschodzie tego kraju. Właścicielami sadów we wschodniej części Ukrainy są najczęściej spółki, rzadko związane z branżą ogrodniczą. W tej sytuacji zostają zatrudnieni „specjaliści”-agronomi, którzy najczęściej nieodpowiednio dbają o nie ich własność. Wówczas wiele drzew jest wręcz niszczonych, a reszta traktowana jak za czasów ZSRR. Taka działalność jednak się opłaca, gdyż dobrze sytuowani właściciele dzięki swoim koneksjom otrzymują rządowe wsparcie np. zwroty kosztów poniesionych na materiał nasadzeniowy itp.

W tym roku ukraińscy sadownicy mieli spore problemy z eksportem swoich jabłek do Rosji, przegrywały w walce o ten rynek z lepszej jakości i tańszymi jabłkami z Polski. Jeżeli taka sytuacja się utrzyma, to może mieć wpływ na obniżenie cen, które otrzymują ukraińscy sadownicy za swoje owoce, chociaż temu krajowi nie zagraża jeszcze nadprodukcja.
Uogólniając, pomimo że dość łatwo jest odszukać na Ukrainie sad produkujący jabłka niezłej jakości, to ciągle w mentalności sadownika pozostaje brak konsekwencji i wiele niedociągnięć, na które nie powinno być miejsca.

A. Lipnicka


Ukraina, podobnie jak inne państwa byłego Związku Radzieckiego, jest krajem biednym i to pomimo imponujących bogactw skupionych w rękach nielicznych osób, głównie związanych z aparatem państwowym. Z jednej strony niedostatek kapitału z drugiej zaś brak wiedzy sadowniczej są przyczyną bardzo powolnego postępu w sadownictwie i szkółkarstwie.

Brak jest również nawyku systematycznej, terminowej pracy. Trudno jest znaleźć pracowników, szczególnie tych wykwalifikowanych, a ci którzy są muszą zwykle długo "odpoczywać" po wypłacie. Mimo, że siła robocza jest bardzo tania, tzn. niska jest płaca za godzinę przebywania na polu to i tak koszty produkcji są wysokie - ceny na środki produkcji są wysokie, jakość ich jest kiepska a pracownicy niewydajni.

Ceny zbytu owoców, a także łatwość znalezienia na nie klienta chyba też nie sprzyjają mobilizacji do lepszej i wydajniejszej pracy. By nieźle żyć wystarczy posiadać kilka hektarów sadu, osiągać plony rzędu 20 - 30 ton jabłek co najwyżej średniej jakości - więc po co się wysilać. Poza tym jeśli zbytnio urośniesz to może to kogoś zainteresować - wpływy dziesiątek lat komunizmu są aż nadto widoczne.

Interes w sadownictwie widzi wielu bogatych biznesmenów i ludzi polityki. Powstaje więc wiele projektów nasadzeń, zwykle zakrojonych na ogromną skalę. Niestety niedoszacowanie potrzeb inwestycyjnych, brak wiedzy sadowniczej, brak kadry, brak systematyczności i konsekwencji powoduje, że po 2 - 3 latach takie projekty upadają. Wydaje się, że ten stan rzeczy powinien uspokoić polskich sadowników i utwierdzić ich w przekonaniu, iż konkurencja ze wschodu nam nie zagraża. Nie jest to prawdą! Ukraina i południowa Rosja mają doskonałe warunki przyrodnicze. Ogromne obszary żyznych pól aż proszą się by obsadzić je sadem. Wielu jest ludzi ambitnych, młodych którzy chcą się uczyć, zdobywać doświadczenie i na pewno prędzej czy później osiągną sukces. Myślę, że tego sukcesu powinniśmy im życzyć i pomóc im go osiągnąć bo życzliwy i bogaty sąsiad jest lepszy niż biedny i zazdrosny...

M. Lipecki


Po raz drugi uczestniczyłem w Seminarium w Umaniu. Pierwszym razem było to w 2006 roku. Opowiadałem wtedy o powstaniu naszej grupy producenckiej "Stryjno Sad". Po sześciu latach ponownie zostałem zaproszony przez Prof. Melnika o przedstawienie dokonań naszego Zrzeszenia. Mam wrażenie, że sześć lat temu moje wystąpienie było bardziej interesujące dla uczestników. Pokazałem uczestnikom małą wspólną sortownię owoców z dwuścieżkową maszyną sortującą. Budynek był stary, po magazynach byłej GS. Wydawało mi się wtedy, że wielu sadowników bardzo zainteresowało się moim wystąpieniem. Były pytania dotyczące wspólnego działania, wspólnej sprzedaży itd.

Teraz, po zrealizowaniu olbrzymich inwestycji w naszej grupie w ramach "Planu dochodzenia do pełnego uznania" pokazałem naszą bazę sortowniczą i omówiłem sposoby funkcjonowania firmy. Myślę, że w tym roku wielu ukraińskich sadowników patrzyło na moją prezentację z niedowierzaniem lub też uznali, że takie inwestycje są dla nich nie realne. Podobnie jak my 10 lat temu nie wierzyliśmy będąc w zachodniej Europie, że w Polsce powstaną tak potężne i nowoczesne instalacje sortujące, tak oni nie wierzą, że mogą takie zakłady powstać u nich.

Będąc w tym roku w Umaniu zauważyłem, że w ostatnich latach powiększył się dystans w zakresie infrastruktury sadowniczej w Polsce i na Ukrainie. W ciągu sześciu lat w tym zakresie u nas nastąpił wielki skok do przodu a tam niestety nie wiele się zmieniło. Jest wielu ludzi na Ukrainie, którzy chcą rozwijać sady, budować chłodnie i sortownie ale jest im niezwykle ciężko. Jak wynika z naszych rozmów z ukraińskimi sadownikami olbrzymim problemem jest dostęp do pieniędzy na inwestycje. Kredyty są na poziomie 24-25% a nieco tańsze w walutach obcych. Brak też pomocy i jakichkolwiek dotacji dla grup. Trudno w cokolwiek inwestować. Wiem, że powstała jedna prężnie działająca grupa sadowników na Ukrainie ale głównie zajmuje się wspólnym zakładaniem sadów.

Pobyt na seminarium sadowniczym w Ukrainie 6 lat temu i w tym roku pokazał mi jak wiele udało nam się zrobić w unowocześnieniu polskiego sadownictwa w ostatnich sześciu latach i jak powoli i w wielkich bólach rozwija się sadownictwo na Ukrainie. Wielkie słowa uznania należą się ludziom takim jak Prof. Melnik i kilku innym, którzy na przekór trudnościom walczą o rozwój i unowocześnienie produkcji owoców w tym kraju.

Z. Chołyk


Ostatni wyjazd na Ukrainę nasunął wiele spostrzeżeń dotyczących produkcji owoców bloku wschodniego, wolny postęp w kierunku produkcji owoców tkwi głównie w moim przekonaniu na kilku przesłankach, które mają znamienny wpływ na charakter specyfiki produkcji:

- brak własności ziemi - tylko dzierżawa,
- sadzenie miernej jakości materiału szkółkarskiego bez gwarancji wolnych od wirusów,
- różny poziom znajomości tematyki produkcji osób zarządzających uprawami,
- brak nowoczesnej technologii produkcji,
- drogie kredyty,
- mentalność producentów, oraz brak konsekwencji w wprowadzaniu nowych technologii.

Głównie te czynniki mają wpływ na słabą produkcję owoców.
W sklepach i bazarach z wyjątkiem owoców importowanych, które są strasznie drogie, owoce z produkcji krajowej zdecydowanie różnią się, zarówno jakością jak i ceną. Rozwarstwiernie społeczne w dużej mierze przyczynia się do zbytu jakościowo bardzo dobrego towaru na który ciągle rośnie popyt, co jest istotnym aspektem dla polskich producentów, którzy już dziś mogą się pochwalić zdecydowanie wyższym poziomem technologii produkcji, oraz jakości produkowanych owoców, a co za tym idzie konkurencyjniejszymi warunkami dla odbiorców zainteresowych dobrą jakością owoców, co zwiększa szansę polskich producentów na zbyt export do bloku wschodniego. Reasumując sytuacja polskiego sadownika jest stosunkowo bardzo dobra, gdyż to my możemy się pochwalić wysoką produktywnością, jakością owoców, oraz wysokim poziomem mechanizacji techlologii w gospodarstwach, co przekłada się na walory oferowanego towaru, którego jakości mogą nam pozazdrościć koledzy zza wschodniej granicy, jeszcze wiele lat ucząc się jak ważna jest jakość, konsekwencja w działaniu, wdrażania nowych technologii w nowoczesnej uprawie sadowniczej.

T. Pagacz


Przedsezonowe spotkanie sadownicze

Towarzystwo Rozwoju Sadów Karłowych w Lublinie
Zakład Ekonomiki Ogrodnictwa Uniwersytetu Przyrodniczego w Lublinie
Instytut Ogrodnictwa w Skierniewicach
Związek Sadowników Rzeczpospolitej Polskiej w Grójcu
Krajowy Związek Grup Producentów Owoców i Warzyw w Warszawie

zapraszają na

PRZEDSEZONOWE SPOTKANIE SADOWNICZE

producentów świeżych i przetworzonych owoców, handlowców, pracowników nauki sadowniczej,
ośrodków doradztwa rolniczego i izb rolniczych

które odbędzie się

w dniu 29 maja 2012 roku w Centrum Kongresowym

Uniwersytetu Przyrodniczego w Lublinie, przy ul. Akademickiej 15

Głównymi tematami tego spotkania będzie ocena stanu produkcyjnego upraw sadowniczych, wstępna prognoza zbiorów owoców w Polsce i w Europie oraz aktualne zagrożenie sadów i plantacji przez choroby.


Sezon 2011/2012 można uznać za korzystny dla naszego sadownictwa. Z wyjątkiem cen skupu owoców maliny, u pozostałych gatunków były na zadowalającym poziomie. A jak może być w nadchodzącym sezonie, jaka wielkość zbiorów i ceny skupu owoców?

Z powodu niskich temperatur w okresie zimy uszkodzone zostały drzewa i krzewy owocowe, podkładki, a zwłaszcza rośliny truskawki. Pod koniec miesiąca maja, po kwitnieniu bądź zawiązaniu owoców, można w przybliżeniu ocenić wielkość spodziewanych zbiorów owoców. Od poziomu uszkodzeń mrozowych czy przymrozkowych, a także zmian w potencjale produkcyjnym roślin sadowniczych, zależy sposób i intensywność ich pielęgnacji, a od wielkości zbiorów, tempo sprzedaży przechowywanych jabłek i cen skupu owoców. Takie informacje są ważne dla producentów owoców, przetworów i materiału szkółkarskiego oraz handlowców, a także konsumentów owoców. Informacje o spodziewanych zbiorach owoców w kraju zostaną uzupełnione o prognozę zbiorów w Europie.

W maju jest duże nasilenie chorób w uprawach sadowniczych. Wtedy trzeba wykonać wiele różnych zabiegów. Jakie i w jaki sposób przedstawi znana ekspert w tym zakresie Beata Meszka. Na wynik ekonomiczny w produkcji owoców coraz większy wpływ ma ścisła współpraca zakładów przetwórstwa owocowego z producentami owoców, zwłaszcza miękkich. Jaka ta współpraca winna być i jak się rozwijać w najbliższym czasie zaprezentuje poseł Mirosław Maliszewski.

Trzeba za wszelką cenę utrzymać, a nawet zwiększyć, aktualną wielkość produkcji owoców, przetworów i materiału szkółkarskiego. Mamy ku temu duże szanse. Warto już na wiosnę, przed sezonem sprzedaży owoców, znać wielkość spodziewanych zbiorów owoców. Dlatego bardzo zachęcam do udziału w tym spotkaniu osoby zajmujące się produkcją owoców i przetworów oraz materiału szkółkarskiego, a także handlowców. Przecież oprócz wysłuchania wykładów ważne są tzw. kuluarowe rozmowy i wymiana poglądów między uczestnikami.

Prof. dr hab. Eberhard Makosz


Program spotkania

9.00 Rejestracja uczestników, odbiór materiałów
10.00 Otwarcie
- Prof. dr hab. Marian WESOŁOWSKI, JM Rektor Uniwersytetu Przyrodniczego w Lublinie,
10.10 Przywitanie uczestników, cel spotkania
- Eberhard MAKOSZ, TRSK, Lublin
10.20 Ocena kończącego się sezonu i przewidywania na nowy sezon:
- owocowych soków zagęszczonych - Romuald OZIMEK, KUPS, Warszawa
- mrożonek owocowych - Janusz MAJTCZAK, UNIFREEZE, Miesiączkowo
11.00 Ocena kończącego się sezonu jabłkowego i przewidywania na najbliższe miesiące
- Zbigniew REWERA - REFAL, Sandomierz
11.20 Aktualna sytuacja produkcyjna plantacji:
- porzeczki czarnej – Stanisław PLUTA, Instytut Ogrodnictwa, Skierniewice
- truskawki – Andrzej KOSTUSIAK, Skierniewice
- maliny – Paweł KRAWIEC, Dariusz PASZKO, Uniwersytet Przyrodniczy, Lublin
- borówki wysokiej – Jan KARWOWSKI, Polskie Jagody, Olechowiec
12.20 Szkody mrozowe w szkółkach drzew i krzewów owocowych
- Maciej LIPECKI, SPS, Skierniewice
12.40 Konieczna współpraca między producentami owoców a zakładami przetwórstwa owocowego
- Mirosław MALISZEWSKI, poseł na Sejm III RP
13.10 Aktualne zagrożenie upraw sadowniczych przez choroby
- Beata MESZKA, Instytut Ogrodnictwa, Skierniewice
13.40 Wstępna prognoza zbiorów owoców w Polsce i Europie
- Eberhard MAKOSZ, TRSK, Lublin
14.10 Pytania i dyskusja

Wstęp wynosi 40 zł od osoby. Bezpłatny wstęp dla pracowników nauki, studentów, dziennikarzy i wystawców.

Uczestnicy otrzymają bezpłatnie broszury o tematyce sadowniczej, materiał informacyjny o wielkości zbiorów, zagospodarowania i opłacalności produkcji owoców truskawki, maliny, porzeczki czarnej, wiśni i jabłek oraz foldery różnych firm. Dostępna będzie kawa, herbata i ciastka.

Czynne będą stoiska z książkami i czasopismami fachowymi oraz pestycydami.


Ostatni raz w Limanowej

W krajowej uprawie jabłoni zaszły zasadnicze zmiany. Do około 1965 roku dominowały drzewa wysokopienne z liczbą około 100 na hektarze. Tuż po drugiej wojnie światowej zbiory jabłek wynosiły około 150 tys. ton. Na początku lat 60-tych Instytut Sadownictwa w Skierniewicach, na czele z prof. S.A. Pieniążkiem, na szeroką skalę rozwijał uprawę niskopiennych drzew jabłoni na silnie rosnących podkładkach z liczbą około 420 drzew na hektarze. Zbiory jabłek wynosiły około 1,5 mln ton. Ogromny postęp! W połowie lat osiemdziesiątych na Podkarpaciu zaczęto zakładać sady jabłoniowe z drzew karłowych z liczbą 2000 do 4000 drzew na hektarze. Od kilku lat zbiory jabłek wahają się od 2,8 do 3,0 mln ton, w tym z dużą przewagą dobrej jakości i nowych odmian. Ten wyraźny postęp był możliwy dzięki producentom jabłek, którzy najpierw podjęli ryzyko uprawy jabłoni dotąd mało znanej w kraju, a potem ją prowadzili na wysokim poziomie, z czego mogą być bardzo dumni. Pokazali, ze w Polsce można osiągać wyniki na światowym poziomie.

Podsumowując, gdyby tych sadów nie było, to:
- nie bylibyśmy największym producentem jabłek w Europie i trzecim na świecie po Chinach i USA,
- nie bylibyśmy jednym z największych eksporterów jabłek na świecie – czwartym po Chinach, USA i Chile,
- nie bylibyśmy konkurencyjnie na europejskim rynku jabłek,
- musielibyśmy importować większe ilości jabłek deserowych,
- nie byłoby relatywnie tanich polskich jabłek na naszym rynku przez cały rok,
- nie osiągnęlibyśmy plonów jabłek powyżej 40 ton z hektara z niższymi kosztami jednostkowymi,
- niższa byłaby produkcja jabłkowego soku zagęszczonego,
- nie bylibyśmy jednym z największych producentów drzewek jabłoni na świecie,
- nie byłoby tak dużo nowoczesnych chłodni oraz urządzeń do sortowania i pakowania jabłek,
- nie byłoby gospodarstw produkujących jabłka na światowym poziomie,
- nie byłoby szans dla młodych sadowników,
- duża grupa producentów nie miałaby szans na zwiedzanie dalekich krajów,
- nie byłoby Towarzystwa Rozwoju Sadów Karłowych.

Godna podkreślenia jest jeszcze znajomość naszych sadów i produkcji jabłek zagranicą. Pierwszą taką okazją był Międzynarodowy Kongres Ogrodniczy, który odbył się w Warszawie w 1974 roku, organizowany przez polską naukę ogrodniczą na czele z prof. S.A.Pieniążkiem. Wśród około 2000 uczestników była liczna grupa sadowników, którzy po kongresie zwiedzali uprawy sadownicze w różnych rejonach kraju. Mieli dobrą okazję poznać stan naszego sadownictwa, który na ówczesne czasy był na wysokim poziomie. Takie przekonanie wywiozły osoby zwiedzające polskie sady, w tym jabłoniowe, do swoich krajów. Było to ważne osiągnięcie, zasługa polskiej nauki sadowniczej.

Druga okazja poznania stanu produkcji jabłek w Polsce była po roku 2000, kiedy rozwinęła się produkcja jabłek w sadach karłowych. Zagraniczni specjaliści byli zaskoczeni jakością sadów oraz tempem zmian w produkcji jabłek. Byli nie tylko zdumieni, ale także zazdrośni i poniekąd przestraszeni tym rozmiarem sadów, wielkością i jakością jabłek. Tym razem była to zasługa grupy producentów jabłek. Zrobili dużo dla Polski!

Prof. dr hab. Eberhard Makosz
Lublin, 02.04.2012 r.


Informacje dla 20 członków Komisji Wnioskowej wybranych na konferencji w Lublinie w dniu 8 grudnia 2011 roku

Produkcja owoców jagodowych od wielu już lat odgrywa ważną rolę w naszym kraju. Fakt dobrze znany, ale wymaga ciągłego podkreślenia.

Inny fakt godny podkreślenia, to ścisła zależność między producentami owoców i przetwórcami. Obie strony są sobie bardzo potrzebne. Nie byłoby tak dynamicznego rozwoju produkcji owoców jagodowych, gdyby nie było tak rozwiniętego przemysłu przetwórczego. I odwrotnie: nie byłoby takiego przemysłu przetwórczego, gdyby nie było tak wielkiej produkcji owoców jagodowych. Przemawia za tym ścisła współpraca obu stron, która na razie jest na znikomym poziomie.

Jednym z najważniejszych problemów to odpowiedź na pytanie, czy obecna wielkość produkcji jagodowych pokrywa potrzeby naszego rynku, a zwłaszcza przetwórstwa owocowego. Czy i jakie są szanse co najmniej na utrzymanie obecnego poziomu, a nawet wzrostu produkcji owoców i przetworów.

Na różnych spotkaniach, w tym także w dniu 2 marca, podkreślano konieczność partnerskiej współpracy oraz zorganizowania w roku kilku wspólnych spotkań, na których się będzie wymieniało poglądy nt. wspólnych problemów i jak je rozwiązywać. Różne jeszcze są zdania o konieczności umów handlowych z cenami minimalnymi. Dobrym rozwiązaniem mogą być ceny minimalne i maksymalne, oparte o koszty produkcji owoców i ceny zbytu przetworów. Moim zdaniem w trudniejszej sytuacji są producenci owoców niż przetwórcy. W ostatnich kilku latach różna była opłacalność produkcji większości gatunków owoców. Jeśli zakłady przetwórcze nie zwrócą większej uwagi na korzystną współpracę dla producentów owoców, zabraknie surowca.

Inna forma to przedsezonowe spotkanie przedstawicieli grup i organizacji producentów oraz organizacji przetwórców, na których się m.in. omówi prognozę zbiorów i cen skupu.

Do organizowania spotkań oraz informowania o podjętych wnioskach zostanie powołany zespół osób, który będzie działał pod nazwą „Forum Ogrodnicze”, albo „Forum Ogrodnicze i Przetwórstwa Owocowo-Warzywnego” - nazwa do uzgodnienia. Na pierwszym spotkaniu zostanie podany skład osobowy oraz cele i zasady działania.

Od kilku lat różne organizacje i osoby składały wniosek do Ministerstwa Rolnictwa, aby w resorcie powstał Departament Ogrodnictwa i Przetwórstwa Owocowo-Warzywnego, a raczej całego przemysłu spożywczego. Jest bardzo potrzebny, zwłaszcza do integracji producentów owoców i przetwórców. Na razie bez skutku. Proponuje się ponowne wystąpienie z takim wnioskiem do pana ministra Marka Sawickiego.

Wobec wzrostu produkcji i spadku potrzeb na świeże i przetworzone owoce jagodowe, pilnie potrzebna jest promocja w kraju i zagranicą. Kto i jak to wykona w najbliższym czasie?

Potrzebne są nowe odmiany roślin jagodowych, zarówno deserowe, a zwłaszcza przemysłowe. Duże osiągnięcia w tym zakresie ma Oddział Sadownictwa Instytutu Ogrodnictwa w Skierniewicach. Dla dalszego rozwoju tej ważnej działalności potrzebne są odpowiednie dotacje ze środków budżetowych na twórczą hodowlę odmian roślin jagodowych.

Na wysokość plonów istotny wpływ ma jakość materiału wyjściowego, czyli sadzonek. A z tym jest nie najlepiej w naszym kraju. Trzeba rozwijać kontrolowaną produkcję sadzonek i wzmóc ich kontrolę jakościową. Warto bliżej określić, kto i jak ma produkować i kontrolować jakość sadzonek.

Niedostateczne jest doradztwo z zakresu nowoczesnej produkcji owoców jagodowych. Za mało jest doradców z tego zakresu np. w Ośrodkach Doradztwa Rolniczego. Potrzebne są dodatkowe środki finansowe bądź wydzielone grupy osób, które się będą specjalizowały w doradztwie dla producentów zarówno owoców, jak i przetworów.

Problemy mają producenci owoców i przetwórcy. Jakie należy podjąć działania, aby je rozwiązać przy pomocy odpowiednich uregulowań lub pomocy ze strony rządu i Komisji Europejskiej. Jednym z ważnych problemów to zasady działania grup producenckich, zajmujących się produkcją owoców dla przetwórstwa.

Wszystkie te problemy mogłyby być lepiej rozwiązane, gdyby w kraju było zrzeszenie producentów świeżych i przetworzonych owoców jagodowych. Różne są zdania nt. potrzeby powołania takiego ogólnokrajowego zrzeszenia. Warto się nad tym zastanowić.

Pierwsze posiedzenie Komisji odbędzie się w dniu 12 kwietnia Br. w gmachu Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi.

Prof. dr hab. Eberhard Makosz
Lublin, 02.04.2012 r.


Czy w Polsce potrzebne są małe gospodarstwa sadownicze?

Na świecie, a zwłaszcza w Zachodniej Europie, drastycznie zmalała i nadal maleje liczba małych gospodarstw sadowniczych. Spowodowane to jest trudnymi warunkami ekonomicznymi i trudnościami w zbycie owoców. Zmniejszyła się rola targowisk i małych sklepów, a wzrosła liczb dużych sieci handlowych, dla których małe gospodarstw nie są partnerami.

Opierając się o wstępne dane GUS z zeszłorocznego spisu rolnego liczba gospodarstw sadowniczych z towarową produkcją owoców może wynieść około 350 tys., w tym 300 tys. (85%) z powierzchnią do 5 hektarów upraw sadowniczych. Ta liczba gospodarstw produkuje około 1,0 mln ton (średnio 30%) różnych owoców, w tym z dużą przewagą owoców przemysłowych. Dla tych gospodarstw wpływy z produkcji owoców nadal mają ważne znaczenie. Owoce deserowe trafiają na targowiska, stragany, do małych sklepów, lub są sprzedawane na miejscu w gospodarstwie. Ze względu na własną siłę roboczą i niższe nakłady materiałowe, produkcja owoców jest tańsza, niż w dużych gospodarstwach, które produkują owoce wysokiej jakości. W małych gospodarstwach z reguły są niższe plony i gorsza jakość owoców. Małe gospodarstwa mogą produkować gatunki czy odmiany, jakich nie produkują duże gospodarstwa. Wzbogacają nasz rynek w tańsze owoce różnorodne pod względem gatunkowym i odmianowym. Dla bardzo dużej grupy małych gospodarstw dochody z produkcji owoców są ważnym źródłem utrzymania rodziny. Trzeba jeszcze podkreślić, że duża liczba małych gospodarstw łagodzi problem bezrobocia na wsi. W tych gospodarstwach jest duży kapitał ludzki ważny dla rolnictwa oraz jeszcze znaczący potencjał produkcyjny upraw sadowniczych. Wyżej wymienione czynniki pozwalają na stwierdzenie, że małe gospodarstwa sadownicze są potrzebne w naszym kraju.

Jakie szanse mają małe gospodarstwa sadownicze? Z powodzeniem mogą produkować jabłka, śliwki, owoce truskawki, maliny oraz porzeczek i agrestu. Jak już wspomniano, mogą produkować owoce odmian, jakich nie produkują duże gospodarstwa sadownicze, a których poszukują konsumenci. Z powierzchni 3 – 5 ha sadu jabłoniowego z liczbą 3000 drzew można uzyskać znaczące dochody, zaś jabłka sprzedawać we własnym zakresie lub odstawiać do grupy producentów. Także bardzo atrakcyjna, głównie z punktu widzenia ekonomicznego, jest produkcja deserowych owoców truskawki i maliny. Podstawowy warunek to dobra jakość owoców.

Małe gospodarstwa można podzielić na dwa typy. Pierwszy - produkujący owoce deserowe ze sprzedażą na targowisku i do małych sklepów lub we współpracy z grupami producentów, zaś drugi – owoce przemysłowe dla krajowego przetwórstwa owocowego. Ten drugi typ jeszcze jest liczniejszy. Aby utrzymać, a nawet zwiększać liczbę małych gospodarstw produkujących owoce na średnim poziomie intensywności, trzeba podjąć stosowne działania. Do najważniejszych zaliczam określenie liczby gospodarstw, które chcą i potrafią produkować owoce na co najmniej średnim poziomie. Mogą to na swoim terenie zrobić pracownicy Ośrodków Doradztwa Rolniczego, Izb Rolniczych czy samorządu gminnego.

Konieczny jest program rozwoju i charakteru produkcji, opracowany przez naukę sadowniczą oraz kompetentne osoby i instytucje. Szczególnie ważna jest forma pomocy dla tych gospodarstw. Do 1989 roku małe gospodarstwa korzystały ze znaczącej pomocy w produkcji i zbycie owoców ze strony Spółdzielczości Ogrodniczej i Przetwórstwa Owocowego. Teraz te gospodarstwa są bez jakiejkolwiek opieki. Jeśli w tym zakresie nie nastąpią zasadnicze zmiany, szybko się zmniejszy liczba małych gospodarstw sadowniczych. Szczególnie potrzebne jest doradztwo fachowe i choćby niewielka pomoc finansowa ze strony rządu i zakładów przetwórczych, głównego odbiorcy owoców.

Jak już wspomniano, owoce z małych gospodarstw sprzedawane są na targowiskach, straganach i małych sklepach. W związku z tym trzeba nie tylko wspierać ich działalność, ale stymulować ich rozwój przez odpowiednie zarządzenia ze strony rządu i lokalnych władz samorządowych, Dobrze się zastanowić nad podjęciem decyzji o lokalizacji nowego super- czy hipermarketu.

Jeśli polskie przetwórstwo owocowe chce mieć potrzebny surowiec, winno w zasadniczy sposób zmienić swój stosunek do producentów owoców przemysłowych. Jeśli nie będzie pomagało w produkcji owoców przez skuteczne doradztwo fachowe, udzielanie pomocy organizacyjnej i finansowej w zakładaniu i prowadzeniu sadów czy plantacji, może mieć poważne problemy w pokryciu potrzeb surowcowych.

Warto rozpocząć dyskusję nad małymi gospodarstwami sadowniczymi. Jaki jest ich stan, rola w gospodarce narodowej oraz ich przyszłość. Zdaję sobie sprawę, że z różnych powodów znaczna grupa, zwłaszcza gospodarstw z bardzo małą powierzchnią upraw sadowniczych, z różnych powodów zrezygnuje z produkcji owoców. Pozostaje jeszcze liczna grupa gospodarstw, którą trzeba się zainteresować, aby mogła istnieć i rozwijać się w naszym kraju. One są potrzebne.

Prof. dr hab. Eberhard Makosz
Lublin, 20.03.2012 r.


Zapasy jabłek na dzień 1 marca 2011 i 2012 roku w tys. ton

Kraj 2011 rok 2012 rok %
Włochy 823 831 1,0
Polska 250 570 128,0
Francja 363 365 0,4
Niemcy 174 224 28,6
Holandia 120 171 42,5
Hiszpania 119 131 5,9
Austria 102 108 1,1
Belgia 78 - -
W. Brytania 61 53 -12,5
Szwajcaria 42 44 4,8
Czechy 14 11 -20,1
Dania 3 3 0
Razem 2149 2511 16,8

Zapasy gruszek na dzień 1 marca 2011 i 2012 roku w tys. ton
Kraj 2011 rok 2012 rok %
Włochy 62 149 141,3
Holandia 81 103 27,3
Hiszpania 75 79 6,4
Portugalia 22 35 63,7
Polska 3 3 0
Razem 243 369 51,9


Prof. dr hab. Eberhard Makosz
Lublin, 20.03.2012 r.


Produkcja jabłek i gruszek w 6 krajach południowej półkuli

Produkcja jabłek w 6 krajach południowej półkuli

2011 2012
ARGENTYNA 1048 869
w tym: Red Delicious 685 543
Eksport 212 182
Przetwórstwo 502 382
Rynek wewnętrzny 332 304

AUSTRALIA 264 298
w tym: Cropps Pink 80 82
Granny Smith 80 82
Przetwórstwo 502 382
Rynek wewnętrzny 332 304

BRAZYLIA 1250 1187
w tym: Gala 807 687
Eksport 50 35
Przetwórstwo 250 250
Rynek wewnętrzny 791 902

CHILE 1784 1821
w tym: Gala 678 710
Eksport 858 806
Przetwórstwo 569 650
Rynek wewnętrzny 357 364

NOWA ZELANDIA 513 502
w tym: Gala 103 173
Eksport 300 300
Przetwórstwo 147 135
Rynek wewnętrzny 67 67

POŁUDNIOWA AFRYKA 780 781
w tym: Golden Delicious 175 170
Granny Smith 175 170
Eksport 319 321
Przetwórstwo 230 235
Rynek wewnętrzny 231 225

W 6 krajach:
Produkcja 5639 5457
W tym: Gala 1863 1790
Red Delicious 1141 984
Eksport 1740 1645

Produkcja gruszek w 5 krajach południowej półkuli

2011 2012
ARGENTYNA 843 697
Eksport 393 454
Przetwórstwo 247 237
Rynek krajowy 141 118

AUSTRALIA 130 124

CHILE 195 191
Eksport 132 134
Przetwórstwo 43 38
Rynek krajowy 20 19

NOWA ZELANDIA 11 10
Eksport 4 5
Przetwórstwo 5 3
Rynek krajowy 2 2

POŁUDNIOWA AFRYKA 362 368
Eksport 177 175
Przetwórstwo 118 135
Rynek krajowy 67 58

Produkcja w 5 krajach 897 780
w tym: Packhams Friumf 518 468
B.Williamsa 560 482


Prof. dr hab. Eberhard Makosz
Lublin, 20.03.2012 r.


Wiśnie w Europie w 2011 roku

W roku 2011 w całej Europie były niższe zbiory owoców wiśni.

Produkcja owoców w tys. ton
Kraj 2009 2010 2011
Polska 189 120 160
Serbia 106 66 80
Węgry 69 62 60
Niemcy 30 18 22
Dania 12 2 8
Czechy 11 5 7
Turcja 193 188 80
Razem 609 461 418



O spadku produkcji w tych krajach zdecydowały niższe zbiory w Turcji.

Wobec niższych zbiorów wyższe były ceny, które zapewniały opłacalną produkcję owoców. W Niemczech wahały się od 0,50 do 0,65 euro/kg, na Węgrzech od 0,80 – 1,0 euro/kg, a w Polsce od 1,8 do 3,2 zł/kg. Cena skupu za owoce wysokiej jakości cena na poziomie 0,60 euro/kg zapewnia opłacalną produkcję owoców wiśni w Europie. Takiej ceny można się spodziewać, kiedy łączna produkcja owoców nie przekroczy 480 tys. ton. W Polsce za „bezpieczny” poziom można uznać 150-170 tys. ton. Każdy wzrost produkcji spowodują spadek cen skupu, dlatego, że m.in. maleje popyt na mrożonki. Jedyna szansą wzrostu produkcji owoców to znaczący eksport świeżych i przetworzonych owoców do Rosji.

Prof. dr hab. Eberhard Makosz
Lublin, 20.03.2012 r.


Mniejszy eksport jabłek deserowych

W lutym bieżącego roku bardzo wysoki był eksport jabłek deserowych, zwłaszcza do krajów Wschodniej Europy. Atrakcyjne były ceny skupu, które się wahały od 1,5 d0 2,0 zł/kg.

Od początku marca zmniejszyli się eksport jabłek, głównie do Rosji. Jakie mogły być tego przyczyny? Jedna z nich to zapasy u importerów i w hurtowniach, wynikające z dużego importu w lutym. Druga, to stosunkowo wysokie ceny polskich jabłek. Po raz pierwszy są wyższe od cen jabłek z krajów Zachodniej Europy. W krajach Unii Europejskiej nadal są większe zapasy jabłek, niż w roku ubiegłym o tej porze. Na dzień 1 marca br. wynosiły 17%, a w Polsce 128%. W wielu naszych chłodniach jest jeszcze dużo jabłek wysokiej jakości. Już są pierwsze dostawy jabłek do Europy z krajów zamorskich.

Większe zapasy jabłek w Unii Europejskiej i nasz duży eksport do Rosji bardzo martwi wielu zachodnioeuropejskich eksporterów. Podjęli już pewne kroki w postaci obniżenia cen swoich jabłek. Są one konkurencyjne dla polskich jabłek. Wykorzystują to polskie firmy handlowe. Opłacalny jest zakup jabłek np. w Holandii, Belgii czy Włoszech i wysyłanie ich do Rosji. Nic w tym złego, jeśli się to nie odbywa kosztem eksportu naszych jabłek. Wtedy na tym tracą polscy producenci jabłek, a zyskują polskie firmy eksportowe i zachodnioeuropejscy producenci. Takie działania są możliwe w gospodarce rynkowej. Warto się zastanowić nad skalą takiego pośrednictwa, czy istotnie wpłynie na spadek eksportu polskich jabłek. Jest to temat na co najmniej jedną konferencję w najbliższym czasie.

Na ostateczną ocenę wielkości polskiego eksportu jabłek oraz uzyskanych cen trzeba poczekać do końca czerwca. Czy to zmniejszenie eksportu było tylko sezonowe, a nie ciągłe. Nie ulega wątpliwości, jeśli spadnie eksport i będą problemy ze zbytem naszych jabłek, także niższe będą ceny skupu. Mogą się nie sprawdzić moje lutowe przewidywania o dużym eksporcie i cenach na poziomie 1,5 – 2,0 zł/kg do końca sezonu. Moim zdaniem cena skupu około 1,5 zł/kg gwarantuje opłacalną produkcję i sprzedaż jabłek w okresie wiosennym

Prof. dr hab. Eberhard Makosz
Lublin, 14.03.2012 r.


Konkurencyjni na europejskim rynku jabłek

Od czasu zamiany niskopiennych sadów jabłoniowych na karłowe wielkość produkcji jabłek wzrosła z około 1,5 mln ton do prawie 3,0 mln ton. Przy produkcji jabłek powyżej 2,5 mln ton zajmujemy pierwsze miejsce w Europie i trzecie na świecie po Chinach i USA. Tak jest od kilku lat.

Aby przy zbiorach około 2,7 mln ton zagospodarować wszystkie jabłka po opłacalnych cenach trzeba wyeksportować około 700 tys. ton, w kraju spożyć co najmniej 600 tys. ton, a na sok zagęszczony przerobić pozostałe 1,4 mln ton. Niższy eksport jabłek wpłynie na obniżenie cen skupu, gdyż więcej jabłek zostaje w kraju. Podobnie jest przy produkcji jabłek powyżej 2,7 mln ton. Wtedy spada opłacalność produkcji, a w następstwie spadek produkcji jabłek.

W latach 2008 – 2009 eksport jabłek deserowych wyniósł średnio 750 tys. ton. Z taką wielkością konkurowaliśmy z Włochami na rynku europejskim. Wygrywaliśmy na rynku rosyjskim, głównie z powodu niższych cen naszych jabłek. Trzeba podkreślić, że teraz wielkość produkcji i eksportu jabłek w Polsce ma bardzo duży wpływ na ceny skupu w całej Europie. Z nami się liczą europejskie kraje z wielką produkcją jabłek. Taka sytuacja trwa od 2010.

Na konkurencyjność polskich jabłek, już nie tylko na rynku europejskim, składa się kilka powodów. Najważniejsze z nich to wysoka produkcja jabłek. W ostatnich trzech latach bardzo się poprawiła jakość jabłek. Od 2009 roku przeważają jabłka wysokiej jakości, czego nie było wcześniej, kiedy na krajowym rynku i w eksporcie dominowały jabłka niskiej jakości. W związku z poprawą jakości jabłek zwiększył się popyt oraz poziom cen skupu. Inny powód to zmiana uprawianych odmian z tradycyjnych na nowe, akceptowane przez europejskich konsumentów. W związku z rozwojem dużych grup i organizacji producentów zwiększyła się nasza zdolność szybkiego przygotowania dużych jednolitych partii jabłek wysokiej jakości z możliwością ich transportu do dalekich zakątków naszego kontynentu, np. w okolice Uralu, gdzie dociera coraz mniej jabłek z Chin.

Na konkurencyjność polskich jabłek największy wpływ mają niższe ceny zbytu. Przy aktualnych kosztach produkcji i plonach około 40 ton z hektara jabłek wysokiej jakości, zagranicznemu odbiorcy jesienią można oferować jabłka nowych odmian wysokiej jakości w cenie 1,1 – 1,2 zł/kg (0,22 euro/kg). Aby się opłacił eksport jabłek wysokiej jakości zachodnioeuropejskiemu producentowi musi on uzyskać co najmniej 0,35 euro/kg.

Przy okazji informuję, że zapasy jabłek w 27 krajach Unii Europejskiej na dzień 1stycznia 2012 roku były wyższe o około 600 tys. ton (17%), w tym w Polsce więcej o 400 tys. ton (76%), niż w styczniu 2011 roku.

Trzeba podkreślić, że w kraju mamy dobre warunki ekonomiczne do produkcji i eksportu jabłek. Bardzo nam sprzyja nasze członkostwo w Unii Europejskiej.

Inny fakt godny podkreślenia, to że duża grupa producentów jabłek potrafiła szybko zmienić swoje sady i poprawić jakość jabłek. Na to potrzebowali około 10 lat. Takich zmian w krótkim czasie dokonano tylko w Chinach. W szybkości tych zmian pomocne były wyniki badań naukowych i działalność Towarzystwa Rozwoju Sadów Karłowych.

Co może obniżyć poziom naszej konkurencyjności jabłek na rynku europejskim? Może to być umocnienie naszej waluty, np. do 3,5 zł/euro, utrata rynków zbytu jak również istotny spadek produkcji jabłek np. na skutek klęsk losowych, głównie pogodowych. Moim zdaniem są powody do optymizmu nie tylko dla producentów i eksporterów, ale także krajowych konsumentów jabłek.

Prof. dr hab. Eberhard Makosz
Lublin, 13.02.2012 r.


Fala mrozów – groźna dla roślin sadowniczych

Na przełomie stycznia i lutego bieżącego roku przez Polskę przeszła fala silnych mrozów, która trwała około 10 dni. Opierając się o telewizyjne informacje o przebiegu pogody w kraju, zawsze najniższe były na wschodzie Polski i nocą wahały się od -24 do -28oC, miejscami -30oC, w centrum kraju od -18 do -23oC, a na zachodzie Polski od -15 do -20oC.

Przy chłodnej jesieni z temperaturami ok. -10oC na początku zimy, z grubą warstwą śniegu, temperatura nawet -30oC pod koniec stycznia nie jest groźna dla drzew i krzewów owocowych.

Inaczej było tej jesieni i wczesną zimą. Jesienią było ciepło, a od początku zimy do około 20 stycznia temperatury były ok. OoC i bez pokrywy śnieżnej. Potem nagle spadła temperatura od -20 do -24oC. Ten tak szybki spadek jest znacznie groźniejszy, niż temperatura około -30oC przy normalnym przebiegu temperatur jesienią i wczesną zimą. Dlatego tegoroczna fala mrozów jest groźna dla drzew, krzewów oraz truskawki.

Na niskie temperatury wrażliwsze są drzewa, które w ubiegłym roku obficie owocowały, a zwłaszcza te, które były cięte przed nadejściem mrozów.

Na ewentualne skutki tych mrozów trzeba poczekać do wiosny. Miejmy nadzieję, że tej zimy nie wróci podobna fala mrozów, a więcej będzie śniegu.

Prof. dr hab. Eberhard Makosz
Lublin, 06.02.2012 r.


XXXII Międzynarodowe Seminarium Sadownicze

Towarzystwo Rozwoju Sadów Karłowych w Lublinie
Spółdzielnia Ogrodnicza Ziemi Sądeckiej
i Małopolski Ośrodek Doradztwa Rolniczego w Krakowie, Oddział w Nawojowej

serdecznie zapraszają sadowników, pracownikowi nauki, ośrodków doradztwa rolniczego, izb rolniczych,
przedstawicieli samorządu terytorialnego, dziennikarzy oraz wystawców do

Limanowej, Dom Kultury ul. Bronisława Czecha 4,
w dniu 27 marca 2012 roku.


Program 27.III.2012 (wtorek)
9.30 Nadzwyczajne Walne Zebranie członków Towarzystwa Rozwoju Sadów Karłowych – I termin
9.45 Nadzwyczajne Walne Zebranie członków Towarzystwa Rozwoju Sadów Karłowych – II termin
10.15 Otwarcie i przywitanie uczestników
– Jan GOLONKA – Starosta Nowego Sącza,
– Jan PUCHAŁA – Starosta Limanowej
10.30 Ocena i podsumowanie dotychczasowych spotkań w Limanowej
– Prof. dr hab. Eberhard MAKOSZ, TRSK Lublin
11.15 Wystąpienia gości z kraju i zagranicy
– m. in. Kurt TIMOSCHEK, Aleksander MELNIK i Leo JAHAE
12.30 Przedstawienie projektu „Nowa Limanowa”
– mgr inż. Paweł MISZCZYK, „Młodzi Sadownicy”
13.00 Dyskusja nad przyszłością polskiego sadownictwa z udziałem gości zagranicznych
14.00 Przerwa obiadowa
15.00 Ocena seminariów „Limanowa” i uroczyste podziękowania
– Zarząd Towarzystwa Rozwoju Sadów Karłowych
17.00 Zakończenie

Podczas konferencji czynna będzie wystawa środków produkcji, możliwy będzie zakup czasopism i książek fachowych.

Przed i po zakończeniu obrad wyświetlany będzie film o produkcji drzewek w Polsce. Przewidywany jest skromny posiłek. Wstęp bezpłatny.

Rezerwacja noclegów we własnym zakresie.

Kończą się spotkania w Limanowej, w których omawiano sposoby unowocześniania polskiego sadownictwa, głównie produkcji jabłek. Podczas tych 31 spotkań, wspólnie z wybitnymi fachowcami z różnych krajów, przedstawiano sposoby i metody, które istotnie mogą zmienić nasze sadownictwo. Dziś krajowe sadownictwo, a zwłaszcza sady jabłoniowe, wyglądają inaczej niż 20 lat temu. Wzrosły plony i jakość jabłek, a zbiory z 1,5 mln ton do prawie 3,0 mln ton. Na te zmiany znaczący wpływ miały także spotkania w Limanowej.

Obecny kierunek produkcji okazał się bardzo korzystny dla krajowego sadownictwa. Nie trzeba wiele zmieniać. Teraz są nowe problemy. W związku z tym trzeba wypracować nowy program, a także wybrać miejsce spotkań „limanowskich”.

Nowy program przedstawią „Młodzi Sadownicy”, którzy teraz będą organizować podobne spotkania.

Moim zdaniem w nowym programie warto zwrócić szczególną uwagę na:
- formy i miejsca sprzedaży owoców,
- marketing w sadownictwie,
- inne gatunki owoców uprawiane w kraju,
- rozwijanie promocji owoców w kraju i zagranicą,
- ściślejszą integrację sadowników,
- znaczące zwiększenie liczby członków grupy „Młodych Sadowników”.

W związku z koniecznością zwołania Nadzwyczajnego Walnego Zebrania bardzo prosimy o liczny udział członków Towarzystwa w tym spotkaniu.

Prof. dr hab. Eberhard Makosz
Lublin, 04.02.2012 r.




Informacje z
aktualny rok >>>
2016 roku >>>
2015 roku >>>
2014 roku >>>
2013 roku >>>
2012 roku >>>
2011 roku >>>
2010 roku >>>
2009 roku >>>
2008 roku >>>

 
 
sadnet

| e-mail: emakosz@o2.pl | tel: (81) 524 71 04 | fax (+48 81) 524 71 05 |

trsk