sadownictwo sady karłowe
Towarzystwo Rozwoju Sadów Karłowych sady karłowe Towarzystwo Rozwoju Sadów Karłowych
TRSK Strona główna O nas Aktualności Statut Stowarzyszenia Zarząd Galeria zdjęć Kontakt
TRSK


Zbiory jabłek w 2015 roku

W 2014 roku zbiory jabłek, według bilansu produkcji opracowanego przez Zakład Ekonomiki Ogrodnictwa Instytutu Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej w Warszawie, wynosiły 3,75 mln ton. Prognoza Towarzystwa Rozwoju Sadów Karłowych wynosiła 3,7 mln ton.

W tym roku od wiosny do połowy czerwca były bardzo korzystne warunki atmosferyczne do wzrostu drzew i zawiązania owoców. Nie było przymrozków w okresie kwitnienia jabłoni i mniej gradów. W związku z takimi warunkami pogodowymi Zarząd Towarzystwa i Komisja Rewizyjna na posiedzeniu w dniu 24 lipca uznała, że tegoroczne zbiory jabłek mogą wynieść co najmniej 3,8 mln ton. Od lipca trwająca susza i wysokie temperatury miały istotny wpływ na wzrost jabłek. W sadach z nienawadnianymi drzewami, rosnących na lekkich glebach, owoce były istotnie mniejsze, co najmniej o 1,0 cm. W wielu sadach plony były bardzo niskie, a w niektórych miejscach zasychały młode jabłonie. Dopiero większe opady od września i chłodne noce poprawiły wielkość i kolor jabłek. Były sady, w których jabłka przekraczały średnicę 8,0 cm, a plony powyżej 70 ton z hektara. Dobrze zaowocowały młode sady, ze wzrastającą powierzchnią.

Informacje otrzymałem od dużej liczby producentów jabłek i od 7 największych grup i organizacji producentów ze wszystkich rejonów uprawy jabłoni w naszym kraju. Pytano o różnice w zbiorach w porównaniu z rokiem ubiegłym. W rejonie grójecko-wareckim, Białej Rawskiej i Kujaw mogą być wyższe o ponad 10%. W rejonie sandomierskim, Górnego i Dolnego Śląska podobnie jak w roku ubiegłym. Niższe o 5% - Wielkopolska, a ponad 10% w Małopolsce, na Podkarpaciu, Lubelszczyźnie i w pasie blisko wschodniej granicy kraju.

Biorąc pod uwagę te informacje, niskie plony na starych drzewach, ale wysokie w młodych sadach, wnioskujemy że w tym roku zbiory jabłek mogą być niższe o 5%, czyli około 3,6 mln ton.

Krajowe chłodnie są całkowicie zapełnione jabłkami w około 95%. Tylko w około 5% zabrakło jabłek do pełnego zapełnienia. Warto podkreślić, że nie wszystkie przechowywane jabłka są wysokiej jakości.

Po raz pierwszy eksport jabłek zaczął się wraz z rozpoczęciem ich zbiorów. Pierwsze partie wysyłano, głównie do krajów Zachodniej Europy, ale tylko odmiany Gala wysokiej jakości po atrakcyjnych cenach. Nie wiadomo, jak będzie przebiegał eksport jabłek w najbliższych miesiącach, zwłaszcza do krajów Wschodniej Europy.

Lublin, 18 listopada 2015 rok
Zarząd i Komisja Rewizyjna Towarzystwa Rozwoju Sadów Karłowych w Lublinie


HORT - TECHNIKA 27 listopada 2015 roku

W dniach 27 - 28 listopada 2015 roku, podczas 22 Targów Kielce odbędą się Targi sadowniczo-warzywnicze HORT - TECHNIKA.
W dniu 27 odbędzie się konferencja ,program poniżej. Podczas tej konferencji 13 członków Towarzystwa Rozwoju Sadów Karłowych zostanie wyróżnionych statuetką za wkład w rozwój polskiego sadownictwa i działalność Towarzystwa.
Bardzo zachęcam, nie tylko członków Towarzystwa, do udziału w konferencji i w targach o bogatej tradycji, wielkości i atrakcyjnych eksponatów.



Prof.dr hab.Eberhard Makosz
Towarzystwo Rozwoju Sadów Karłowych,Lublin


Mniej jabłek przemysłowych

W tym roku, w porównaniu rokiem ubiegłym i wieloma innymi latami, może być mniej jabłek przemysłowych. Główne powody to mniejsze uszkodzenie owoców przez choroby, szkodniki i gradobicia. Słabo lub wcale nie owocują stare jabłonie. Wprawdzie na skutek upałów i długotrwałej suszu w całym kraju, szczególnie nie nawadniane drzewa rosnące na słabych glebach mają dużo małych owoców, poniżej 5.5-6.0 cm. Większość nie spełnia wymogów jabłka deserowego. Masa tych jabłek może być jednak mniejsza od jabłek według wyżej podanych powodów. Ilość małych jabłek może wzrosnąć, jeśli odbiorcy podniosą normę wielkościową do ponad 9.0 cm. Jeśli do końca zbiorów nie będzie gradobić na większych obszarach sadów, zbiory jabłek deserowych nie we wszystkich sadach mogą być na poziomie zblżonym do roku ubiegłego. Przy eksporcie poniżej 1.0 mln ton, nadwyżka jabłek deserowych może się zamienić w jabłka przemysłowe.

Jeszcze jedna uwaga z tego "suchego" roku. W wielu miejscach drzewa jabłoni na podkładce M 9 lepiej zniosły suszę niż na podkładkach półkarłowych. Jest to związane z transpiracyjną powierzchnią liści. Mniejszej na małych drzewach.

Prof.dr hab.Eberhard Makosz
Towarzystwo Rozwoju Sadów Karłowych,Lublin


Jeszcze o odmianie Idared

Trwa dyskusja nad dalszą uprawą odmiany Idared w naszym kraju. Nadal rośnie zainteresowanie tą odmianą. I w tym roku zabraknie drzewek w naszych szkółkach. Na to zwiększone zainteresowanie wpłynął łatwy zbyt i wysokie ceny wiosną za niewielką ilość jabłek. Warto się dobrze zastanowić, choćby tylko nad nowymi nasadzeniami zwykłego Idareda.

Światowa produkcja jabłek tej odmiany wynosi do 2,0 mln ton (2,7%), w tym około 800 tys. ton w naszym kraju. W ostatnich latach wzrastała powierzchnia sadów odmiany Idared. Przy bardzo korzystnych warunkach pogodowych zbiory mogą wynieść nawet 1,0 mln ton. W naszym kraju jabłka odmiany Idared mają tylko dwustronne zastosowanie: eksport i przetwórstwo owocowe. Polski konsument nie polubił odmiany Idared. Popyt na jabłka tej odmiany był tylko w krajach Wschodniej Europy, w tym głównie Rosji. W ostatnich latach do tych krajów eksportowano 350 - 450 tys. ton, co stanowiło 33% krajowego eksportu jabłek. Ceny skupu za jabłka odmiany Idared były zawsze niższe od innych odmian uprawianych w kraju. Odmiana Idared jest łatwa i tańsza w produkcji, lecz ceny nie zawsze pokrywały koszty produkcji. Bardzo ważnymi zaletami jabłek jest możliwość długiego przechowywania w zwykłych przechowalniach oraz długiego i dalekiego transport bez większych ubytków. Takich zalet nie ma żadna z obecnie uprawianych odmian.

Kiedy rząd Rosyjskiej Federacji ogłosił embargo także na polskie jabłka, padło pierwsze pytanie: co będzie z naszym Idaredem? Tej odmianie groziło największe niebezpieczeństwo zbytu po opłacalnych cenach. Osobiście uznałem wielkie obawy i prezentowałem pogląd: "koniec ery zwykłego Idareda". Od momentu zakończenia zbiorów jabłek szybko wzrastała podaż jabłek tej odmiany do zakładów przetwórstwa owocowego. Ceny skupu wahały się od 0,10 - 0,20 zł/kg. Zaczął się niewielki eksport do krajów Wschodniej Europy z ceną skupu 0,40 - 0,60 zł/kg. Taka bardzo niekorzystna sytuacja dla krajowych producentów jabłek trwała do końca lutego bieżącego roku.

Radykalna zmiana niekorzystnej sytuacji zaczęła się od marca br. Nastąpił raptowny wzrost popytu i cen skupu do 2,0 zł/kg. Jabłka eksportowano różnymi sposobami i drogami. Była to wielka niespodzianka, której się nikt nie spodziewał, nie tylko w naszym kraju. Jeżeli była osoba, która w listopadzie przewidziała sytuację na rynku od marca, bardzo proszę niech się zgłosi. Druga niespodzianka to nagły wzrost zbytu naszego zagęszczonego soku jabłkowego do USA. Ceny skupu jabłek przemysłowych wzrosły do 0,50 zł/kg. Dzięki tym "niespodziankom" sprzedaliśmy wszystkie jabłka. Moim zdaniem tylko za 20% sprzedanych jabłek ceny skupu nieznacznie przekroczyły koszty produkcji.

W związku z niespodzianką dużego popytu przez kraje Wschodniej Europy doszedłem do wniosku, że te kraje muszą importować jeszcze duże ilości jabłek tańszych, niższej jakości, z bliższej odległości, zwłaszcza odmiany Idared (możliwość długiego transportu). A takie jabłka są tylko w Polsce. Podejrzewam, że podobnie może być w najbliższych latach. Choć trudno ocenić wielkość potrzeb. Lecz gdyby te potrzeby wynosiły nawet 400 tys. ton jabłek deserowych tej odmiany, na pozostałe 400 - 500 tys. ton nie będzie zbytu. Tylko jako jabłka przemysłowe. Jeśli eksport będzie niższy, wtedy pewna jest nadprodukcja jabłek w naszym kraju ze znanymi skutkami ekonomicznymi. Czy jednorazowy wzrost cen za niewielką ilość jabłek może być podstawą do wzrostu produkcji jabłek? Czy przed podjęciem decyzji nie warto prześledzić, choćby sytuację z cenami w poprzednich latach? Moim zdaniem zmniejszenie produkcji jabłek odmiany Idared o co najmniej 50% podniesie ceny skupu i opłacalność produkcji nie tylko tej odmiany, ale pozostałych odmian uprawianych w kraju.

W naszym kraju, przy zbiorach blisko 4,0 mln ton, mogą wystąpić poważne problemy w zagospodarowaniu jabłek deserowych po opłacalnych cenach. Jeżeli spadnie eksport do krajów Wschodniej Europy, będzie wielka nadprodukcja w naszym kraju. Podtrzymuję swój wcześniejszy pogląd, że zbiory na poziomie 3,0 -3,5 mln ton mogą zagwarantować zbyt wszystkich jabłek po opłacalnych cenach. Zastanawiam się, czy Polska ma być producentem tanich jabłek przemysłowych? Przecież za większość takich jabłek producenci ponoszą straty, a zyski mają zakłady produkujące sok zagęszczony. Czy tak musi być i dlaczego? Warto się nad tym zastanowić.

Bardzo dużo było zarzutów pod moim adresem za pogląd: "skończyła się era zwykłego Idareda". Pogląd ten nadal podtrzymuję. Moim zdaniem skończyła się bezwzględna dominacja tej odmiany w produkcji trwająca nieprzerwanie przez długie 30 lat. Tą rolę winne spełniać inne odmiany, zwłaszcza czerwonego koloru jabłek. Jeśli się tak nie stanie, spadnie opłacalność produkcji wszystkich uprawianych odmian w kraju.

Prof. dr hab. Eberhard Makosz
Przewodniczący Zarządu TRSK


Wstępna prognoza zbiorów jabłek i gruszek w Polsce

Podobnie, jak w poprzednich latach Zarząd Towarzystwa Rozwoju Sadów Karłowych opracował wstępną prognozę zbiorów na bieżący rok. W roku ubiegłym prognozy zbiorów jabłek były następujące w mln ton:

  • Głównego Urzędu Statystycznego - 3,2
  • Zarządu TRSK w lipcu - 3,5
  • Moja w listopadzie - 3,7
  • bilansu produkcji - 3,8

Według Zarządu TRSK w tym roku w naszym kraju zbiory jabłek mogą wynieść 3,8 mln ton. Na tak wysokie zbiory wpływ miały bardzo korzystne warunki pogodowe w okresie kwitnienia jabłoni, oraz przyrost powierzchni młodych sadów z wysokimi plonami. Jeśli nadal będzie mało opadów, wpłynie to na wielkość jabłek, a zatem na wysokość zbiorów. W tym roku może być wyższy udział jabłek deserowych lepszej jakości. Wcale lub słabo owocuje większość starych jabłoni (przemienne owocowanie drzew).

Wyższe mogą być zbiory gruszek. W ubiegłym roku według oceny Zarządu TRSK wyniosły około 60 tys. ton, w tym roku spodziewanych jest 75 tys. ton. Bardzo dobrze owocują drzewa odmiany Konferencja.

W listopadzie podamy ostateczną prognozę zbiorów jabłek i gruszek w naszym kraju.

Prof. dr hab. Eberhard Makosz
Przewodniczący Zarządu TRSK


Nowe rynki dla polskich jabłek

Rosyjskie embargo na nasze jabłka zmienia sytuację na krajowym rynku jabłek. Jedna z ważnych zmian to szukanie możliwości zmniejszenia zależności od rynku rosyjskiego. A była bardzo wysoka. Według opracowań Instytutu Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej w sezonach 2012/13 i 2013/14 średni eksport jabłek wynosił 1 187 tys. ton. Do krajów WNP wyeksportowano 907 tys. ton (76%), z tego do samej Rosji 629 tys. ton. Stanowiło to 53% krajowego eksportu jabłek deserowych. Bardzo niski był eksport do krajów poza Unią Europejską, zaledwie 15 tys. ton (1,3%). Warto dodać, że eksport samej tylko odmiany Idared wynosił około 33% krajowego eksportu jabłek.

Ta wysoka zależność od rosyjskiego rynku zmusiła do szybkiego szukania nowych rynków zbytu. Były to kraje północnej Afryki, Zjednoczone Emiraty Arabskie, Arabia Saudyjska, Kuwejt, Kazachstan i Mongolia, Dalekiego Wschodu, jak Chiny, Indie, Hong Kong, Singapur i Wietnam. W tych krajach prowadzono rozmowy o możliwościach eksportu naszych jabłek. Rozpoczęto rozmowy na temat możliwości eksportu polskich jabłek do USA i Kanady. Była to ogromna praca w naszym i bardzo odległych krajach wykonaną przez nasz rząd. W tej działalności swój udziale miały Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi, Ministerstwo Gospodarki, Ministerstwo Spraw Zagranicznych, Główny Inspektorat Ochrony Roślin i Nasiennictwa oraz Agencja Rynku Rolnego. Na szczególne podkreślenie zasługuje duży wkład pracy Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi Pana Marka Sawickiego. Odwiedził wiele krajów, bądź organizował spotkania z kompetentnymi osobami wymienionych krajów. Dużo czasu w kraju i zagranicą poświęcał także poseł Mirosław Maliszewski. Jego udział był szczególnie ważny ze względu na bardzo dobrą znajomość problemów polskiego sadownictwa. Sukcesy tych działań są już widoczne w postaci wzrostu eksportu jabłek do nowych krajów. Panowie Marek Sawicki i Mirosław Maliszewski otwarli drogę na świat polskim jabłkom. To także ważny sukces.

Bardzo ważną rolę w zdobywaniu nowych rynków odgrywali prezesi większych grup i organizacji producentów oraz Unii Owocowej. Jedni sami jeździli po wielu dalekich krajach, zawierali kontrakty handlowe, inni nawiązywali kontakty w różny sposób. Efektem tych działań był znaczący wzrost eksportu jabłek na nowe rynki. W sezonie 2014/15 mógł wynieść około 20 tys. ton. Do 2014 roku wynosił zaledwie 3 tys. ton rocznie.

W wymienionych krajach są inne niż w Europie wymagania jakościowe i odmianowe. Tam konsument preferuje duże, jędrne i soczyste jabłka o słodkim smaku, bez jakichkolwiek uszkodzeń skorki i miąższu. Jak na razie dobrze wybarwione jabłka odmian jednokolorowych, głównie czerwone i żółte. Zwróciłem się z pytaniami do firm eksportujących jabłka do tych krajów o preferowane odmiany. Z otrzymanych odpowiedzi wynika, że w krajach Północnej Afryki najbardziej poszukiwane są odmiany: Royal Gala, RedJonaprince i Golden Delicious. W krajach arabskich tylko jabłka koloru czerwonego, głównie Royal Gala, RedJonaprince i Red Delicious, a w Indiach tylko koloru czerwonego. Do tego kraju wysłano pierwsze próby odmian Ṧampion i czerwonych mutantów odmiany Idared. Ta ostatnia wzbudziła duże zainteresowanie.

W wymienionych krajach jest duże zainteresowanie naszymi jabłkami. Rosną możliwości eksportu. Nasuwa się podstawowe pytanie: czy będziemy mieli potrzebne ilości jabłek odpowiadających wymaganiom tamtejszych rynków? Moim zdaniem na razie możemy jeszcze nie pokryć potrzeb jabłek nowych rynków. Aby to było możliwe, trzeba szybko i zdecydowanie poprawić jakość jabłek i zmienić strukturę uprawianych odmian. Zdecydowanie więcej odmian jednokolorowych. Poprawia się koncentracja podaży m.in. przez powstanie nowych konsorcjów. Eksport na nowe dalekie rynki mogą realizować tylko duże podmioty handlowe, w tym większe oraz dobrze zorganizowane grupy i organizacje producentów. Zupełnie nowe wymagania, dokładniej określono w "Trzeciej rewolucji w produkcji i eksporcie jabłek". We większości krajach są rygorystyczne przepisy fitosanitarne, trudniejsze niż na naszym kontynencie. We wszystkich nowych krajach, zwłaszcza arabskich, są istotnie wyższe ceny skupu niż w Europie.

Tym nowym wymaganiom sprostają producenci produkujący jabłka w większych ilościach oraz dobrze zorganizowane podmioty handlowe. Do sprawnego eksportu potrzebna jest pomoc naszego rządu m.in. w postaci informacji i promocji naszych jabłek oraz w załatwieniu przepisów fitosanitarnych. Konieczna też będzie ścisła współpraca miedzy firmami eksportującymi jabłka a producentami tych owoców. Trzeba wypracować wspólną strategię eksportu jabłek na nowe rynki. Ważnym problemem jest odpowiednie przygotowanie jabłek na długi i daleki transport okrętowy. Wiele krajów przed zawarciem umowy handlowej chce się wcześniej u nas zapoznać ze sposobami produkcji jabłek przeznaczonych na eksport do ich krajów.

Trudności wystarczająco dużo, aby się spodziewać wysokiego eksportu jabłek. Moim zdaniem w najbliższych latach eksport na nowe rynki może wynieść do 10% krajowego eksportu jabłek. Ze względu na duże zainteresowanie jeśli spełnimy obowiązujące wymagania i przepisy, w dalszej przyszłości ten eksport może być istotnie wyższy. A jest on konieczny ze względu na uniezależnienie się od rynku rosyjskiego i podniesienie opłacalności produkcji jabłek w kraju. Jednak nadal podstawowym rynkiem na nasze jabłka będzie Europa, w tym głównie kraje Wschodniej Europy. W Europie także rosną wymagania jakościowe i odmianowe. Jesteśmy skazani na eksport jabłek. W związku z tym trzeba dobrze poznać, a potem dostosować się do potrzeb i wymagań światowego rynku jabłek. Podstawa opłacalnej produkcji jabłek i utrzymania czołowej naszej pozycji na światowym rynku.

Prof. dr hab. Eberhard Makosz


Dlaczego udało się sprzedać wszystkie jabłka

Skończył się sezon handlowy jabłek 2014/2015. Był trudny i z niespodziankami. W listopadzie, jak nigdy dotąd, wszystkie chłodnie i przechowalnie oraz część stodół i piwnic były pełne jabłek różnych odmian i jakości. W związku z rosyjskim embargiem obawiano się czy zostaną sprzedane wszystkie jabłka. Szukano różnych sposobów ich zagospodarowania, włącznie z pomocą środków finansowych z Unii Europejskiej. Przy pomocy Caritas i innych różnych instytucji, rzekomo przez cały sezon bezpłatnie rozdano 200 tyś. ton jabłek. Wzrosło spożycie w kraju. Na niewielką skale rozwijał się eksport na tzw. nowe rynki. W porównaniu z innymi latami większy był zbyt jabłek przemysłowych. To wszystko nie starczyło aby sprzedać wszystkie jabłka. Do końca lutego bardzo niskie były ceny skupu, jabłek deserowych 0.40 - 0.50 zł/kg a przemysłowych 0.10 - 0.20 zł/kg. Uzasadnione były pesymistyczne nastroje nie tylko u producentów jabłek. Organizowano protesty sadowników.

Sytuacja nagle sie zmieniła w marcu. Niespodziewanie wzrosły możliwości eksportu dużych ilości jabłek, zwłaszcza odmiany Idared, do Rosji. Jabłka wysyłano różnym sposobami i drogami. Ceny skupu wzrosły do 2.0 zł/kg.

Druga niespodzianka i powód wzrostu sprzedaży jabłek to duży popyt na nasz jabłkowy sok zagęszczony ze strony USA. Bardzo wzrosły potrzeby na jabłka przemysłowe. Do końca nie zostałe pokryte ceny skupu, wzrosły do 0.50 zł/kg.

To były dwa powody dzięki którym została sprzedana cała nadwyżka jabłek. Osoba, która w listopadzie przewidziała sytuację w czerwcu na naszym rynku jabłkowym, proszę niech się zgłosi. Pewien wpływ miał zwiększony eksport do tzw. dalekich krajów. Warto zaznaczyć, że tylko za około 20 % sprzedanych jabłek, ceny skupu pokrywały koszty produkcji.

Rosja importuje ponad 1.2 mln ton jabłek, w tym około 60 % z Polski. Czym tłumaczyć tak wysoki import polskich jabłek? Ten duży kraj potrzebuje dużo tańszych jabłek, głównie odmiany Idared, niższej jakości i z bliskiej odległości. Takie jabłka są tylko w Polsce. Moim zdaniem Rosja jest skazana na polskie jabłka. Nie wiadomo tylko jak długo jeszcze. Wydaje się, że bez większych zmian politycznych, w najbliższych latach eksport może wynieść co najmniej 500 tyś, ton.

Od dawna wiadomo, że wielkość naszego eksportu jabłek jest ściśle zależna od wysokości eksportu do krajów wschodniej Europy, w tym głównie do Rosji. Każde zmniejszenie eksportu do tych krajów spowoduje trudności w zagospodarowniu jabłek w kraju. Trzeba jasno i dobitnie powiedzieć, że w wielkości eksportu jabłek jesteśmy zależni od Rosji. Jeszcze wiele trzeba lat czekać zanim rynek rosyjski zamienimy na inne rynki. Jeśli spadek eksportu jabłek do Rosji będzie trwały, trzeba istotnie zmiejszyć produkcję jabłek w naszym kraju. Chyba, że zdecydujemy się na produkcję jabłek do celów przetwórczych.

Rosyjskie embargo na nasze jabłka miało i nadal ma wpływ na zmianę poglądów i decyzji naszych konsumentów i producentów jabłek deserowych. Polski konsument zaczyna bardziej doceniać nasze jabłka. Konsumpcja wzrosła z 16 do 18 kg na osobę. Oby tak dalej. Wielu producentów jabłek zrozumiało, że trzeba zdecydowanie poprawić jakość, zmienić strukturę uprawianych odmian jabłoni. Więcej odmian jednokolorowych, kosztem odmiany Idared. Szybko dostrzeżono konieczność koncentrację podaży jabłek. Powstało 5 dużych konsorcjów handlowych. Wreszcie nas rząd zrozumiał, że jest problem w zagospodarowaniu jabłek. Potrzebne są działania rządu co najmniej w zakresie pomocy w eksporcie jabłek. Ważne zadanie dla producentów jabłek "nie stać w miejscu". Stosować ciągłe zmiany poprawiające produkcję i eksport jabłek. Dostosować się do potrzeb i wymagań światowego rynku jabłek. Wtedy możemy być spokojniejsi o swoją przyszłość.

Prof. dr hab. Eberhard Makosz
Towarzystwo Rozwoju Sadów Karłowych, Lublin


Moje wrażenia i wnioski z rosyjskiego embarga na nasze jabłka

W 2014 roku rekordowe były zbiory jabłek. W krajach Unii Europejskiej, przekroczyły 12 mln ton, o 2 mln ton więcej niż w poprzednich latach. W Polsce, według wstępnego bilansu na dzień 10 maja, zebrano co najmniej 3.7 mln ton. Sprawdziła się moja prognoza prezentowana w listopadzie ubiegłego roku. Po sprzedaży wszystkich jabłek przedstawię ostateczną wielkość zbiorów jabłek w 2014 roku.

W listopadzie, jak nigdy dotąd, pełne były chłodnie, przechowalnie oraz część stodół i piwnic jabłkami różnej jakości i różnych odmian. Ceny skupu były bardzo niskie a zainteresowanie naszymi jabłkami było minimalne. Były to symptomy typowe dla nadprodukcji. Do tego jeszcze doszło rosyjskie embargo. Zrozumiałe były obawy nie tylko polskich producentów o sprzedaż wszystkich swoich jabłek. Wtedy prezentowałem pogląd, że przy braku eksportu jabłek do Rosji, na część jabłek nie będzie zbytu. Pogląd oparłem o swoją dość bogatą wiedzę o sytuacji na europejskim rynku jabłek. Z tego powodu były wnioski do naszego rządu o zdjęcie części jabłek z rynku a do Unii Europejskiej o przyznanie rekompensat za nie sprzedane jabłka. Były protesty sadowników. Wtedy nie słyszałem głosu "nic się nie stało, czekajmy spokojnie do wiosny na wyższe ceny".

Trudna sytuacja na rynku jabłek trwała do lutego tego roku. Niskie były ceny skupu, jabłek przemysłowych 0,10 - 0,20 zł/kg, a deserowych od 0,40 do 0,50 zł/kg. W Niemczech wahały się od 0.20 do 0,25 eur/kg, rok wcześniej od 0,50 do 0,55 eur/kg. Niespodziewana zmiana zaczęła się w marcu. Wzrósł popyt i ceny skupu jabłek przemysłowych do 0,50 zlł/kg a deserowych ponad 2,00 zł/kg. Główną przyczyną był niespodziewany wysoki eksport rożnymi drogami do Rosji, ze szczególnym popytem odmiany Idared. Eksport może wynieść około 500 tys. ton. Było to nie tylko dla mnie wielką niespodzianką. Tego nie przewidzieli także europejscy eksperci rynku jabłkowego. Przyczyną wysokich cen skupu jabłek przemysłowych był niespodziewany popyt na nasz sok zagęszczony przez USA. Istotne znaczenie miały różne działania charytatywne, Agencji Rynku Rolnego i Banku Żywności. Konsumenci otrzymali około 200 tys. ton darmowych jabłek. W związku z dużymi różnicami cen skupu w zimie i wiosną, niższe dochody uzyskali producenci, którzy znaczne ilości jabłek sprzedali we wcześniejszym terminie. Wielu z Nich uważa, że do wczesnej sprzedaży skłoniły ich informacje o trudnościach w zbycie wszystkich jabłek, głoszonych jesienią ub. roku. Najwięcej pretensji z tego tytułu mają do mojej osoby.

Wnioski
Okazuje się, że Rosja jest i nadal będzie skazana na nasze jabłka. Nigdzie nie zdobędzie takiej ilości jabłek z bliskiej odległości i po niskich cenach. Można przypuszczać, że w najbliższych latach eksport do Rosji będzie się wahał od 500 do 600 tys. ton z przewagą odmiany Idared, ale już z mniejszym udziałem niż w poprzednich latach. W związku z tym nie będzie już "ery Idareda", czyli zdecydowanej dominacji w naszych sadach. Jabłek tej odmiany jest pod dostatkiem w istniejących sadach. Jeśli zakładać nowe sady z zwykłego Idareda, to przy pewności pewnego ich zbytu. Nie będzie żadnego ryzyka w zakładaniu sadów z czerwonych mutantów tej odmiany.

Rosyjskie embargo zmusiło do szukania nowych rynków zbytu na nasze jabłka. Szukano i znaleziono, m.in. w dalekich krajach. Wysłano pierwsze nie wielkie partie jabłek. Po raz pierwszy bardzo odległe kraje poznały polskie jabłka.

Wielu producentów i eksporterów jabłek szybko zrozumiało potrzeby ważnych zmian, dzięki którym łatwiej i po wyższych cenach można sprzedać nasze jabłka. Dotyczą jakości jabłek, odmian i sposobów dystrybucji. Jestem pewny, że już w tym roku będzie lepsza jakość jabłek. Pierwszą tego oznaką jest cięcie drzew "na jakość" .Bardzo rośnie zainteresowanie odmianami jednokolorowymi. W nowych nasadzeniach już będą dominowały takie odmiany, zwłaszcza koloru czerwonego. Rosyjskie embargo miało duży wpływ na sposoby dystrybucji jabłek. I to szybko zrozumiano. Przykładem są nowe duże konsorcja założone jesienią ubiegłego roku. Oby się jeszcze zmniejszyła "polsko - polska" konkurencja. Inny ważny efekt rosyjskiego embarga to wzrost spożycia jabłek w kraju. Konsumenci polubili polskie jabłka. Pozwolę sobie na następujący wniosek: "Rosyjskie embargo może dodatnio wpłynąć na lepsze dostosowanie naszej produkcji jabłek do warunków wymagających rynków. Umocni naszą pozycję na światowym rynku jabłek". W najbliższej przyszłości największe szansy na opłacalną produkcję jabłek będą miały gospodarstwa, które w swoich sadach osiągną 50 - 60 ton jabłek z hektara, w tym 70 - 75 % wysokiej jakości z przewagą odmian jednokolorowych, w sadach z większą powierzchnią.

Warto się zastanowić nad wielkością zbiorów jabłek. Przy aktualnych potrzebach europejskiego rynku jabłek, zbiory powyżej 4,0 mln ton mogą mieć ujemny wpływ na poziom cen skupu i opłacalność produkcji jabłek. Nasze możliwości zagospodarowania jabłek deserowych wynoszą najwyżej 1,8 mln ton. Warto zwiększać pojemność chłodni z kontrolowaną atmosferą.

Prof. dr hab. Eberhard Makosz
Towarzystwo Rozwoju Sadów Karłowych, Lublin


Wspomnienie o profesorze dr hab. dr h.c. JANUSZU LIPECKIM

Urodził się w Lublinie w dniu 28 marca 1937 roku. Był absolwentem Wydziału Rolniczego Wyższej Szkoły Rolniczej w Lublinie. Po ukończeniu studiów, w 1959 roku rozpoczął pracę w Katedrze Ogrodnictwa Wydziału Rolniczego WSR. Stopnień doktora nauk rolniczych uzyskał w 1964 roku, a doktora habilitowanego w 1973. Od 1980 roku był profesorem nadzwyczajnym, a od 1992 profesorem zwyczajnym. W latach 1975 – 2003 kierował początkowo Zakładem Sadownictwa Instytutu Produkcji Ogrodniczej, a następnie Katedrą Sadownictwa Wydziału Ogrodniczego. W 2011 roku na Uniwersytecie Rolniczym w Krakowie uzyskał tytuł Doktora Honoris Causa. Tytuł "Honorowego Profesora" nadał mu Uniwersytet Warmińsko-Mazurski.

Praca naukowa prof. Lipeckiego była bardzo obszerna i bogata w ważne wyniki. W swojej karierze naukowej odbył liczne staże naukowe m.in.: w Rolniczej Stacji Doświadczalnej w Genevie, NY, USA w latach 1967-68 i w Sadowniczej Stacji Doświadczalnej w East Mailing, Wielka Brytania w roku 1978. Odwiedził placówki naukowe w Egipcie, Niemczech, Włoszech i Holandii. Uczestniczył w zjazdach naukowych w Hiszpanii, na Litwie i Białorusi. Wyniki prac badawczych, prowadzonych pod Jego kierunkiem, były prezentowane przez współpracowników na konferencjach naukowych w Davis (USA), Nitrze (Słowacja), Tartu (Estonia), Long Ashton (Wielka Brytania) i Penticton (Kanada). Opracował 78 oryginalnych rozpraw naukowych i monografii, w tym 27 w języku angielskim, 85 artykułów naukowych i 71 artykułów popularno-naukowych. W 2014 roku ukazała się jedyna w kraju tak obszerna książka o chwastach p.t.: "Chwasty w sadach klimatu umiarkowanego, krótka charakterystyka i bibliografia".

W swojej bogatej pracy badawczej najwięcej uwagi poświęcał chemicznemu zwalczaniu chwastów w sadach oraz wegetatywnemu rozmnażaniu roślin sadowniczych. Określił biotypy chwastów odpornych na herbicydy triazynowe. Jako pierwszy w Polsce stwierdził odporność przymiotna kanadyjskiego, a jako pierwszy na świecie tasznika pospolitego.

Był członkiem Międzynarodowego Towarzystwa Nauk Ogrodniczych (ISHS) oraz wielu krajowych towarzystw i organizacji naukowych. Przewodniczył Komitetowi Nauk Ogrodniczych PAN, był przewodniczącym Zespołu Herbicydowego i Sekcji Sadowniczej Komitetu Nauk Ogrodniczych PAN, członkiem Zarządu Głównego PTNO, członkiem Sekcji Nauk Ogrodniczych i Sekcji Nauk o Roślinie w Ministerstwie Nauki i Informatyzacji, przewodniczącym Rady Naukowej Instytutu Sadownictwa w Skierniewicach, członkiem Centralnej Komisji d.s. Tytułów i Stopni Naukowych (przez 6 kadencji), redaktorem naczelnym pisma Acta Agrobotanica, przewodniczącym Rady Redakcyjnej pisma Folia Horticulturae. Był też wieloletnim członkiem honorowym Towarzystwa Rozwoju Sadów Karłowych. Na lubelskiej uczelni był dziekanem i prodziekanem Wydziału Ogrodniczego, członkiem Senackiej Komisji ds. Współpracy z Zagranicą, Komisji Dyscyplinarnej i ds. Badań Naukowych. Był promotorem 7 doktorów, w tym jednego Egipcjanina. Odznaczony był Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski i medalem MEN. Otrzymał trzy nagrody Ministra Nauki, Szkolnictwa Wyższego i Techniki.

Prof. Janusz Lipecki miał wiele zasług i bogaty dorobek. Był ceniony za szeroką wiedzę i sposób jej przekazywania, zarówno dla studentów, jak i sadowników. Niezwykle interesujące były rozmowy z Profesorem – umiał słuchać, a następnie wyrażał mądre i trafiające w sedno wnioski i komentarze.

Był wspaniałym, pełnym życzliwości dla ludzi człowiekiem. Wiele czasu poświęcał polskiemu sadownictwu.

Profesora pożegnaliśmy w dniu 8 maja 2015 roku, na Cmentarzu Komunalnym w Lublinie przy ul. Lipowej. Człowieka szlachetnego o wysokiej kulturze osobistej, wybitnego naukowca, zasłużonego dla polskiej nauki i sadownictwa, wielkiego przyjaciela sadowników.
Profesorze dziękujemy, spoczywaj w spokoju.

Zarząd
Towarzystwa Rozwoju Sadów Karłowych
w Lublinie


Trzecia rewolucja

W dniu 21 marca br. w Uniwersytecie Przyrodniczym w Lublinie odbyła się zgodnie z programem (trsk.pl) kolejna konferencja sadownicza p.t.: "Trzecia rewolucja w produkcji i dystrybucji jabłek". Głównymi celami konferencji było poznanie i rozwiązanie problemów w nowej sytuacji na naszym rynku jabłkowym oraz warunków gwarantujących opłacalną produkcję jabłek.

W swoich wystąpieniach Eberhard Makosz i Roman Jagieliński informowali o aktualnej i przyszłościowej sytuacji w produkcji i eksporcie jabłek. Jakie zmiany aby zachować naszą wysoką pozycje na światowym rynku jabłek. Dr Krzysztof Rutkowski o sposobach przygotowania jabłek na dalekie rynki. Dr Witold Boguta przedstawił problemy organizacji i działalności grup producentów w najbliższych latach, a wiceprezes KUPS, Piotr Podoba wielkość produkcji jabłkowego soku zagęszczonego na świecie i krajowe możliwości. Prezes Maciej Lipecki informował o jakości produkcji drzewek jabłoni w naszym kraju. Bardzo ciekawe były informacje partnerów konferencji, przedstawicieli firm BayerCropscience, Timac Agro, Syngenta, Szugajew Agri i ProCam.Była to jak dotąd jedyna konferencja na której wszechstronnie naświetlano problemy nowej sytuacji w produkcji i dystrybucji jabłek. Długa i merytoryczna była dyskusja. Przedstawione i dyskutowane problemy dały wiele do myślenia, nie tylko uczestnikom konferencji.

Wykładowcy i dyskutanci byli zgodni odnośnie konieczności szybkiej i zasadniczej poprawy jakości jabłek. W tym zakresie jest wiele do zrobienia. W naszym kraju przy zbiorach powyżej 3.5 mln ton jabłek, w tym 1.3 - 1.5 mln ton jabłek deserowych, wśród których jest zaledwie około 550 tys. ton (40 %) wysokiej jakości. We Włoszech przy zbiorach 2.4 mln ton, jest 1.9 mln ton jabłek deserowych, w tym 1.5 mln ton wysokiej jakości (80 %).

Drugi zgodny pogląd o konieczności rozwoju grup producentów, większej koncentracji podaży jabłek, zwłaszcza w eksporcie oraz ograniczenie konkurencji między grupami, a także między producentami. "Polsko- polska" konkurencja bardzo obniża opłacalność produkcji jabłek.

Kolejne zgodne poglądy to konieczność zmiany struktury odmianowej, więcej odmian jednokolorowych. Aktualnie udział w produkcji 4 odmian jednokolorowych wynosi tylko 15 %, a odmiany Idared 22 - 25 %.

W przyszłości nadal będzie wysoka produkcja jabłek przemysłowych i zagęszczonego soku jabłkowego.

Dyskusyjna była wokół wysokości zbiorów jabłek w Polsce. Zdaniem dwóch osób dobrze znających problemy w produkcji i dystrybucji jabłek, przy zeszłorocznych zbiorach nie było nadmiaru (nadprodukcji) jabłek. Są możliwości na zagospodarowanie i sprzedaż jeszcze większej ilości jabłek. Nie podali przy jakich cenach skupu.

Wiadomo, przy istotnym wzroście jakiejkolwiek produkcji, obniżają się ceny zbytu. Tym bardzie przy wzroście już wysokiej produkcji jabłek w naszym kraju. Od wielu już lat nasze jabłka są najtańsze na rynku krajowym i zagranicznym. Przytoczę interesujący przykład. W 2013 roku w obrocie międzynarodowym ceny zbytu jednej tony jabłek deserowych w USD wynosiły polskie 479,chińskie 1.036,włoskie 1.156,amerykańskie 1.238 a holenderskie 1.510. Głównymi przyczynami niskiej ceny naszych jabłek, to niska jakość, odmiana Idared i "polsko-polska" konkurencja. Czy mamy oferować jeszcze tańsze jabłka, których ceny ledwo pokrywają koszty produkcji. Czy utrzymanie wysokiej pozycji na rynku światowym, będzie możliwe tylko przez niskie ceny jabłek. Kto może skorzystać z dalszego wzrostu produkcji jabłek. Na pewno nie producenci jabłek, którzy wtedy ponoszą większe nakłady pracy i wyższe koszty przy niższych cenach skupu. Są to pytania nad którymi trzeba się dobrze zastanowić w różnych gremiach oraz przy różnych spotkaniach producentów i osób zajmujących się produkcją i dystrybucją jabłek w naszym kraju. Ważny wniosek z tej konferencji.

Moim zdaniem korzystniejszą sytuacją dla wielu producentów będzie zmniejszenie produkcji jabłek. zwłaszcza niskiej jakości i podniesienie wysokiej jakości. Podstawowa możliwości podniesienia cen skupu jabłek.

Przypomnę cechy jabłka wysokiej jakości:
- średnica 7.0 - 8.0 cm, dla odmian Golden Delicious i Ligol 8.5 cm, a odmian Gala i Sampion 6.5 - 7.5 cm,
- intensywne czerwone wybarwienie skórki, typowe dla odmiany,
- jędrne, soczyste i smaczne,
- brak jakichkolwiek uszkodzeń miąższu i skórki,
- brak pozostałości pestycydów poniżej dopuszczalnej granicy.

Produkcję jabłek, jak każdy inny produkt, trzeba dostosować do potrzeb i wymagań rynku. Nadal aktualna jest zasada "zanim założysz sad, sprzedaj jabłka". Dla naszych jabłek deserowych jest wiele rynków zbytu z różnymi potrzebami i wymaganiami. Na dalekich rynkach można sprzedać na razie jeszcze niewielkie ilości, tylko jabłka jednokolorowe wysokiej jakości. Znacznie więcej w krajach Zachodniej Europy, ale także wysokiej jakości, odmian jedno- i dwukolorowych. Nadal najkorzystniejszym rynkiem, mogą być kraje Wschodniej Europy, z mniejszymi wymaganiami jakościowymi i odmianowymi. A na rynku krajowym, inne jabłka w sklepach dużych sieci, inne na targowiskach i w małych sklepach osiedlowych. Nie wiele krajów ma takie możliwości. Jest to wielka szansa na zbyt jabłek dla gospodarstw z różna powierzchnią sadów i poziomem intensywności produkcji. Trzeba być świadomym, że nie zależnie od miejsca zbytu trzeba się dostosować do jego wymagań. W przeciwnym wypadku, nie można mieć do nikogo pretensji za niskie ceny lub nie sprzedane jabłka,

Mamy duże szansy na opłacalną produkcję jabłek przy wysokich zbiorach, większe niż producenci jabłek krajów Zachodniej Europy. Nam, aby uzyskać wyższe ceny skupu wystarczy poprawić jakość jabłek, zmienić strukturę odmian i zwiększyć koncentrację podaży. Producenci w krajach Zachodniej Europy mają tylko jedną szansę, uprawę nowej bardziej atrakcyjnej odmiany, co jest drogie i bardzo trudne.

Na tej konferencji przedstawiłem jeszcze kilka moich poglądów związanych z "rewolucją" w naszej produkcji i dystrybucji jabłek. Konieczne są szybkie i zasadnicze zmiany, jeśli opłacalna ma być opłacalność produkcja jabłek. Największe szanse na opłacalną produkcję będą w sadach z plonami 50-60 ton z hektara wysokiej jakości i atrakcyjnych na rynku odmian. Przy takim plonie w przyszłości koszty całkowite mogą się wahać od 50 do 55 tys. zł/ha. Aby przy takich kosztach i plonach uzyskać niewielką nadwyżkę, ceny skupu jabłek deserowych winne wynieść jesienią 0.9-1.1, a wiosną 1.2 - 1.4 zł/kg, zaś jabłek przemysłowych co najmniej 0.40 zł/kg. W krajach Zachodniej Europy 0.40 eur/kg. za jabłka deserowe. Na opłacalną produkcję najlepsze możliwości będą miały gospodarstwa z powierzchnią do 2 i powyżej 20 hektarów sadu jabłoniowego.

Rewolucję w produkcji i dystrybucji nie są w stanie przeprowadzić sami producenci jabłek. Warto podkreślić, że najmniej z tego korzystają. Więcej przetwórstwo. handel i konsumenci jabłek. Konieczna jest pomoc w różnej formie, zwłaszcza producentom dokonujących zmian i eksportujących większe ilości jabłek. Ze strony nauki sadowniczej, organizacji i instytucji związanych z produkcją i eksportem jabłek oraz firm oferujące środki do produkcji jabłek . Szczególnie ważna i potrzebna jest pomoc ze strony naszego rządu, m.i. przez dopłaty do eksportu, ułatwień w eksporcie jabłek, organizacji doradztwa fachowego, promocji naszych jabłek zagranicą oraz wsparcie rozwoju i działalności targowisk i małych sklepów osiedlowych.

Znając pracowitość producentów jabłek oraz determinację dużej grupy do szybkiego i skutecznego dostosowania się do nowych warunków i wyzwań, są podstawy do umiarkowanego optymizmu w przeprowadzeniu koniecznych zmian i uzyskania korzystnych wyników ekonomicznych w produkcji jabłek.

Chętnie odpowiem na merytoryczne pytania. Ustosunkuję się do krytycznych uwag.

Prof. dr hab. Eberhard Makosz


Koniec ery Idareda

Takie zdanie wypowiedziałem w sierpniu ubiegłego roku, kiedy rząd Federacji Rosyjskiej ogłosił embargo na nasze jabłka. Takiego zdania jestem do tej pory. Spróbuję to uzasadnić i ustosunkować się do znacznego wzrostu cen skupu jabłek tej odmiany.

Kilka słów o odmianie Idared.
Odmiana Idared została wyhodowana w USA w 1935. Jest krzyżówką odmian Jonathan x Wagener. Światowa produkcja wynosi około 1.8 mln ton, w krajach Unii Europejskiej 1.0 mln ton w tym w Polsce blisko 800 tyś( 25 %),ton. W USA zaledwie 100 tyś. ton. Drzewa odznaczają się wysoką plennością i równomiernym owocowaniem. Są wrażliwe na niskie temperatury. Produkcja jabłek jest stosunkowo łatwa. Łatwo sie przechowują i dobrze znoszą długi transport. Ceny skupu jabłek były zawsze niższe, w porównaniu do odmian Golden Delicious, Gala czy RedJonaprince. Dzięki wysokim plonom niższe też były koszty produkcji. Aby teraz przy plonie 60 ton z hektara uzyskać korzystny wynik ekonomiczny, cena skupu musi wynieść co najmniej 0.75 zł/kg. Od jesieni 2014 do lutego 2015 roku wahała się od 0.40 do 0.60 zł/kg. Podstawowymi wadami są gorzki smak jabłek i niedostateczne wybarwienie skórki. Z tych powodów jabłka tej odmiany nie znajdują nabywców poza krajami Wschodniej Europy.

Głównym powodem tak wysokiej produkcji była możliwość łatwego eksportu jabłek do Rosji. W 2013 roku przy łącznym eksporcie około 740 tyś. ton, w tym aż 500 tyś. ton było odmiany Idared. Tak duży eksport do Rosji był możliwy nie dlatego, że Rosjanie cenili smak tej odmiany, a niską ich cenę. Warto dodać, że odmiana Idared jest ceniona tylko w dalekiej Rosji i na prowincji. Jak duży wpływ miała odmiana i jakość na cenę naszych jabłek w obrocie międzynarodowym ,świadczą następujące liczby. Cena jednej tony polskich jabłek wynosiła 479 $, chińskich 1000 $, włoskich 1200 $ a holenderskich 1500 $.Nie wiadomo jak długo potrwa rosyjskie embargo na nasze jabłka. Nie widzę szans zbytu około 800 tys. ton jabłek zwykłego Idareda po opłacalnych cenach. Dlatego koniec ery zwykłego Idareda, czyli wysokiej produkcji jabłek tej odmiany. Na uwagę zasługują czerwone sporty tej odmiany.

Początkowo sam byłem zdziwiony nagłemu wzrostowi cen skupu z 0.50 do ponad 1.1 zł/kg. Przyczyną tego są trzy nieprzewidzialne sytuacje. W chłodniach jest mniej jabłek tej odmiany niż w latach ubiegłych. Więcej niż się spodziewano trwa nieoficjalny, eksport do Rosji, przez różne kraje. Wreszcie program rządowy "bezpośredniej dystrybucji". Około 150 000 ton przekazuje sie bezpłatnie, głownie Caritasowi. Wzrósł zbyt jabłek, a z tym związane ceny zbytu. Jedną z reakcji sadowników jest wstrzymanie sprzedaży jabłek. Chłodnie zamknięto z nadzieją na dalszy wzrost cen zbytu. A z tym może być różnie, gdyż w chłodniach jest więcej jabłek niż o tej samej porze w 2013 roku. Dlatego z ostateczna ocenę poziomu cen skupu uzyskane przez poszczególne odmiany trzeba poczekać do końca sezonu. W każdym razie, krótkie i nieprzewidziane sytuacje nie mogą być podstawą do zmiany oceny wartości odmiany, a tym bardzie na przedłużenie ery odmiany Idared w naszym kraju. Problem bardziej złożony, niż krótki okres wzrostu cen skupu. Powtarzam poczekajmy do końca sezonu. Znowu chętnie odpowiem na Wasze pytania i ustosunkuję się do Waszych ocen. Serdecznie zapraszam na konferencję do Lublina w dniu 21 marca. Tam będzie więcej na ten temat. Trzeba się w gronie kompetentnych osób dobrze zastanowić nad przyszłością uprawy jabłoni w Polsce, w tym odmiany Idared .

Serdecznie pozdrawiam
Prof. dr hab. Eberhard Makosz


Komunikat 3 dotyczący konferencji p.t.: "Trzecia rewolucja w produkcji i dystrybucji jabłek"

Konferencja Sadownicza
21 marca 2015 roku w Centrum Kongresowym
Uniwersytetu Przyrodniczego w Lublinie, ul. Akademicka 15 pt: "Trzecia rewolucja w produkcji i dystrybucji jabłek"

Na krajowym rynku jabłek obserwujemy, szczególnie w ostatnim czasie, duże zmiany. Sytuacja ta jest wynikiem wysokiej nadprodukcji jabłek w krajach Unii Europejskiej, w tym także w Polsce, oraz wprowadzeniem rosyjskiego embarga. Były i nadal są trudności w zbycie wszystkich jabłek. Drastycznie obniżyły się ceny skupu. Konsekwencją jest spadek dochodów producentów jabłek o 1,3 mld złotych. Sprzedaż 80% jabłek po cenach skupu nie pokryła kosztów produkcji. Wielu producentów jabłek ma poważne problemy ekonomiczne i zastanawia się nad swoją przyszłością.

Sytuacja taka może powtórzyć się w najbliższych latach, biorąc pod uwagę wzrost produkcji jabłek, przy jednoczesnym spadku ich spożycia. Kto wówczas będzie miał szanse na opłacalną produkcję jabłek? Jakie podjąć działania w zakresie rozwoju i poprawy opłacalności produkcji jabłek?

O problemach tych chcemy dyskutować w szerokim gronie na konferencji. Dawno już w naszym kraju nie było aż takiej potrzeby rozważań na powyższe tematy. Zapraszamy producentów jabłek, przetworów jabłkowych, drzewek jabłoni, eksporterów oraz przedstawicieli nauki sadowniczej, administracji państwowej, Ośrodków Doradztwa Rolniczego, Izb Rolniczych, Samorządu Terytorialnego, handlu i firm oferujących środki do produkcji jabłek.
W szerokim gronie kompetentnych osób chcemy dyskutować nad przyszłością uprawy jabłoni w Polsce. Wspólna dyskusja jest potrzebna, gdyż rozwój produkcji jabłek jest ważny dla wszystkich, nie tylko producentów jabłek.

Szczególnie serdecznie zapraszamy zainteresowane i zaproszone osoby do udziału w tej ważnej dla polskiego sadownictwa konferencji.

Prof. dr hab. Eberhard Makosz
Towarzystwo Rozwoju Sadów Karłowych, Lublin


Program konferencji
9.30 Rejestracja, odbiór materiałów
10.00 Otwarcie i powitanie JM Rektor Uniwersytetu Przyrodniczego w Lublinie, Prof. dr hab. Marian Wesołowski Prof dr hab. Eberhard Makosz
10.15 Wręczenie Odznaczeń Państwowych 15 członkom Towarzystwa Rozwoju Sadów Karłowych
11.00 Dlaczego "Trzecia rewolucja w produkcji i dystrybucji jabłek" Prof. dr hab. Eberhard Makosz, Towarzystwo Rozwoju Sadów Karłowych, Lublin
11.30 Jabłka - produkcja i handel, dziś oraz wizja przyszłości Roman Jagieliński, Grupa Producentów Owoców "Roja"
11.50 Dalekie rynki - nowe wyzwania w przechowalnictwie jabłek Dr Krzysztof Rutkowski, Instytut Ogrodnictwa, Skierniewice
12.10 Przerwa kawowa
13.00 Grupy producentów awangardą w trzeciej rewolucji produkcji i dystrybucji jabłek Dr Witold Boguta, Krajowy Związek Grup Producentów Owoców i Warzyw, Warszawa
13.15 Przetwórstwo jabłek w najbliższych latach Piotr Podoba, wiceprezes Krajowej Unii Producentów Soków, Warszawa
13.30 Jakie zmiany w produkcji drzewek jabłoni w najbliższych latach Maciej Lipecki, prezes Stowarzyszenia Polskich Szkółkarzy, Skierniewice
13.45 Krótkie wystąpienia partnerów konferencji:
Mirosław Korzeniowski, BayerCropScience
Maciej Sroczyński, TimacAgro
Piotr Szugajew, Szugajew Agri
Krzysztof Gasparski, ProCam
14.30 Aktualna sytuacja na europejskim rynku jabłek Prof. dr hab. Eberhard Makosz, Towarzystwo Rozwoju Sadów Karłowych, Lublin
14.45 Dyskusja
16.00 Ciepły posiłek i zakończenie obrad


Koszty uczestnictwa:
Wstęp bezpłatny: pracownicy naukowi, studenci, dziennikarze
Opłata 20 zł: członkowie Towarzystwa Rozwoju Sadów Karłowych
Opłata 50 zł: pozostali uczestnicy

Wszyscy uczestnicy otrzymają bezpłatnie materiały konferencyjne, ciepłe i zimne napoje oraz ciastka w przerwie kawowej i obiad po zakończeniu obrad.

Wszelkie informacje na temat konferencji można uzyskać : telefonicznie pod numerem 81 524 71 04, faxem 81 524 71 05
pocztą elektroniczną na adres e-mail: emakosz@o2.pl, zenku@o2.pl, zenobia.kucia@up.lublin.pl,


Komunikat 2 dotyczący konferencji p.t.: "Trzecia rewolucja w produkcji i dystrybucji jabłek"

W dniu 21 marca 2015 roku w Centrum Kongresowym Uniwersytetu Przyrodniczego w Lublinie, przy ulicy Akademickiej 13 odbędzie się kolejna konferencja sadownicza : " Trzecia rewolucja w produkcji i dystrybucji jabłek ".

Wobec trudnej sytuacji na rynku jabłek i spadku opłacalności produkcji,wielu producentów zastanawia się nad swoją przyszłością.Czy aktualna sytuacja jest przejściowa,czy długotrwała.Czy i jakie są potrzebne zmiany aby produkcja jabłek była opłacalna przy zbiorach około 3.0 mln ton.Potrzebne zmiany i sposoby ich realizacji przedstawi sześciu krajowych ekspertów oraz cztery firmy partnerskie swoją działalność w nowej sytuacji w produkcji i dystrybucji jabłek.Zaprosimy producentów jabłek,drzewek jabłoni,przetworów jabłkowych,eksporterów oraz przedstawicieli nauki sadowniczej Ośrodków Doradztwa Rolniczego,Izb Rolniczych,Samorządów Terytorialnych i firm oferujące środki do produkcji owoców.Dużo czasu poświęcimy na dyskusję.Problemy są tak ważne aby w tak szerokim gronie przedyskutować sposoby ich rozwiązania w najbliższym czasie w naszym kraju. Serdecznie zapraszam do udziału w> konferencji i w dyskusji.

Prof. dr hab. Eberhard Makosz


Komunikat 1 dotyczący konferencji p.t.: "Trzecia rewolucja w produkcji i dystrybucji jabłek"

Komunikat 1 dotyczący konferencji p.t.: " Trzecia rewolucja w produkcji i dystrybucji jabłek", która się odbędzie w trzeciej dekadzie marca br. w Uniwersytecie Przyrodniczym w Lublinie.

Rosyjskie embargo na nasze jabłka i pozostałych krajów Wspólnoty istotnie zmieniło sytuację na europejskim rynku jabłek. Nowe warunki i wymagania zmuszają do szybkich i "rewolucyjnych" zmian w produkcji i dystrybucji jabłek w naszym kraju. Jest to warunek opłacalnej produkcji jabłek i utrzymania naszej wysokiej pozycji nie tylko w Europie. Warto podkreślić, że w naszym kraju kończy sie etap wzrostu produkcji jabłek, a zaczyna się etap zmniejszenia produkcji, wzrostu poprawy jakości jabłek oraz zmian w strukturze odmian i w dystrybucji jabłek. Głównym celem tej konferencji będzie dyskusja nad rodzajem zmian i sposobami ich realizacji w gronie producentów jabłek, drzewek jabłoni, przetwórców i eksporterów. Bardzo proszę o udział w tej dyskusji, ważnej dla przyszłości uprawy jabłoni w naszym kraju.

Bardziej szczegółowe informacje ukażą się w następnych komunikatach. Jeśli już są pytania, można je przysyłać pocztą elektroniczną na adres: emakosz@o2.pl

Prof. dr hab. Eberhard Makosz




Informacje z
aktualny rok >>>
2016 roku >>>
2015 roku >>>
2014 roku >>>
2013 roku >>>
2012 roku >>>
2011 roku >>>
2010 roku >>>
2009 roku >>>
2008 roku >>>

 
 
sadnet

| e-mail: emakosz@o2.pl | tel: (81) 524 71 04 | fax (+48 81) 524 71 05 |

trsk