Gdzie zimuje parch jabłoni?

Parch jabłoni zimuje przede wszystkim w opadłych, porażonych liściach, na których sprawca choroby rozwija struktury umożliwiające rozpoczęcie infekcji w kolejnym sezonie. Wiosną, przy odpowiedniej wilgotności i temperaturze, z resztek liści uwalniane są zarodniki workowe odpowiadające za pierwsze zakażenia młodych liści i rozwijających się organów jabłoni. Jeżeli chcecie ograniczyć presję parcha od początku sezonu, powinniście traktować porażone liście jako główne źródło infekcji pierwotnych i uwzględnić ich rozkład lub usuwanie w strategii ochrony sadu.

Gdzie dokładnie zimuje sprawca parcha jabłoni i dlaczego opadłe liście są głównym źródłem infekcji?

Jesienią parch nie znika z sadu razem z plamami widocznymi na liściach. Sprawca choroby, grzyb Venturia inaequalis, pozostaje przede wszystkim w porażonych liściach leżących pod drzewami. Właśnie tam przechodzi etap rozwoju, który przygotowuje go do rozpoczęcia infekcji w następnym sezonie. Z tego powodu warstwa zeszłorocznych liści pod jabłoniami może mieć większe znaczenie dla pierwszych wiosennych infekcji niż pojedyncze plamy pozostałe na drzewie.

Po opadnięciu liścia grzyb rozwija się w jego tkankach i tworzy pseudotecja, czyli owocniki stadium płciowego. W ich wnętrzu powstają worki zawierające askospory. To właśnie askospory, nazywane też zarodnikami workowymi, odpowiadają za większość infekcji pierwotnych parcha jabłoni wiosną. Proces ich dojrzewania rozpoczyna się jeszcze przed ruszeniem wegetacji i postępuje wraz ze wzrostem temperatury.

Ma to bardzo konkretne znaczenie w sadzie. Im więcej porażonych liści pozostanie do wiosny i im lepiej przetrwa w nich grzyb, tym większy może być potencjał zarodników gotowych do rozpoczęcia nowego cyklu choroby. Nie oznacza to, że każdy pozostawiony liść wywoła epidemię. O rzeczywistym nasileniu infekcji zdecydują później również podatność odmiany, temperatura, opady i długość zwilżenia liści. Sprawdź jakie odmiany są odporne na parcha jabłoni!

Ciekawa jest jeszcze jedna zależność: jesienne porażenie sadu buduje część presji chorobowej na następną wiosnę. Ochrona przed parchem nie zaczyna się więc dopiero wraz z pękaniem pąków. Ograniczenie źródła infekcji pomiędzy sezonami może zmniejszyć liczbę askospor, z którymi trzeba będzie sobie poradzić po rozpoczęciu wegetacji.

Kiedy z zimujących liści uwalniają się zarodniki parcha jabłoni?

Pierwsze dojrzałe askospory pojawiają się zwykle w okresie zbliżonym do początku rozwoju jabłoni, ale nie ma jednej daty rozpoczęcia wysiewów parcha jabłoni dla całej Polski. Tempo dojrzewania pseudotecjów zależy od przebiegu temperatury i wilgotności, dlatego w jednym sezonie zagrożenie może rozpocząć się wcześniej, a w chłodną wiosnę później.

Do masowego uwalniania askospor potrzebna jest przede wszystkim wilgoć. Deszcz zwilża stare liście, a dojrzałe zarodniki zostają wyrzucone z owocników i mogą być przenoszone z ruchem powietrza na rozwijające się tkanki jabłoni. Młode liście, działki kielicha i później młode owoce stają się miejscami, w których może rozpocząć się infekcja.

Sam wysiew zarodników nie oznacza jeszcze, że do infekcji na pewno dojdzie. Askospora musi trafić na podatną tkankę i otrzymać odpowiednie warunki do kiełkowania. Szczególne znaczenie ma czas zwilżenia liścia w połączeniu z temperaturą. Im bardziej warunki odpowiadają wymaganiom patogenu, tym większe jest prawdopodobieństwo skutecznej infekcji.

Okres infekcji pierwotnych trwa przez wiele tygodni. Nie wszystkie askospory dojrzewają jednocześnie, dlatego kolejne deszcze mogą uruchamiać następne wysiewy. Sadownik powinien szczególnie uważnie śledzić:

  • dojrzałość askospor Venturia inaequalis,
  • opady i długość zwilżenia liści,
  • temperaturę podczas okresu zwilżenia,
  • fazę rozwojową jabłoni,
  • wcześniejsze nasilenie parcha w konkretnej kwaterze.

Po pojawieniu się pierwszych plam sytuacja się zmienia. Na porażonych tkankach tworzą się konidia odpowiedzialne za infekcje wtórne, które mogą wielokrotnie rozprzestrzeniać chorobę w ciągu sezonu. Dlatego ograniczenie pierwszych infekcji ma tak duże znaczenie dla dalszego przebiegu parcha.

Czy parch jabłoni może przetrwać zimę także na pędach i innych częściach drzewa?

W przypadku jabłoni zdecydowanie najważniejszym zimowym rezerwuarem Venturia inaequalis są opadłe, porażone liście. Nie oznacza to jednak, że grzyb biologicznie nie może przetrwać w innych tkankach.

Parch może występować na owocach, a w określonych warunkach również na młodych pędach. Zimowanie grzyba w zmianach na pędach jabłoni jest możliwe, ale jego znaczenie epidemiologiczne jest zwykle znacznie mniejsze niż stadium płciowego rozwijającego się w liściach. Częściej zwraca się na ten sposób przetrwania uwagę przy gruszy i sprawcy parcha gruszy (Venturia pyrina), u którego porażone pędy mogą być istotnym źródłem materiału infekcyjnego.

W jabłoniach warto mimo wszystko obejrzeć młode przyrosty, szczególnie jeśli w poprzednim sezonie parch występował bardzo intensywnie. Nie należy jednak z tego powodu przenosić całej uwagi na cięcie pędów. Największy potencjał ograniczenia infekcji pierwotnych nadal znajduje się na powierzchni gleby, w zeszłorocznych liściach.

Pozostawione na drzewach porażone lub zmumifikowane owoce również warto usuwać, ale przede wszystkim ze względu na ogólną higienę sadu i ograniczanie innych chorób. W strategii skierowanej konkretnie przeciw parchowi jabłoni priorytetem pozostaje redukcja zakażonej ściółki liściowej.

Co zrobić z porażonymi liśćmi, aby zmniejszyć presję parcha jabłoni wiosną?

Nie musisz zebrać każdego liścia z wielohektarowego sadu. Możesz sprawić, żeby materiał, w którym rozwijają się pseudotecja, rozkładał się szybciej i wytworzył mniej zdolnych do infekcji askospor. To znacznie bardziej realne rozwiązanie w sadzie towarowym.

Jedną z metod jest dokładne rozdrobnienie opadłych liści. Kosiarka lub rozdrabniacz powinny objąć również liście zalegające w pasie pod koronami, dlatego często trzeba najpierw przemieścić je w stronę międzyrzędzi. Rozdrobnienie przyspiesza rozkład i zwiększa dostęp mikroorganizmów oraz dżdżownic do tkanek, w których rozwija się patogen.

Przeczytaj też: Jak radzić sobie z parchem jabłoni i zapobiegać uszkodzeniom drzew

W integrowanej ochronie jabłoni wykorzystuje się również mocznik do ograniczania źródła parcha, stosowany zgodnie z aktualnymi zaleceniami dla sadów. Dostarczenie łatwo dostępnego azotu przyspiesza mikrobiologiczny rozkład liści i może zakłócać rozwój owocników grzyba. Termin, stężenie oraz sposób wykonania zabiegu powinny odpowiadać aktualnym zaleceniom ochrony roślin, ponieważ nie jest to po prostu dodatkowe nawożenie azotem wykonywane bez względu na warunki.

W mniejszym sadzie możesz zastosować także:

  • grabienie i usuwanie silnie porażonych liści,
  • rozdrabnianie ich po opadnięciu,
  • wspieranie biologicznego rozkładu ściółki,
  • usunięcie miejsc, w których duże ilości liści gromadzą się i pozostają nierozłożone.

Sanitacja jest szczególnie cenna po sezonie z dużym nasileniem choroby. Jeśli jesienią pod drzewami pozostaje ogromna ilość porażonego materiału, wiosną startujesz z większym potencjałem infekcyjnym. Jeśli natomiast zmniejszysz liczbę pseudotecjów i dojrzewających askospor jeszcze przed pękaniem pąków, obniżasz presję choroby u samego źródła.

Nie daje to pełnej ochrony przed parchem i nie zastępuje monitorowania infekcji. Zarodniki mogą docierać również z sąsiednich jabłoni i zaniedbanych kwater. Dobrze przeprowadzona higiena sadu sprawia jednak, że pierwotne źródło parcha znajdujące się bezpośrednio pod własnymi drzewami jest mniejsze, a to może mieć znaczenie przez cały późniejszy sezon.

Zobacz też w sekcji „Lekarz Sadu"

Wszystkie wpisy